Wysłany: 2019-04-07, 22:47 W noc ostatniego stycznia - 30.01.2019 Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
/ ta sama noc po sesji w garażu 1
Po tym jak pozostawili osamotnioną, zrozpaczoną i wystraszoną Caroline, udali się w dalszy patrol, powrotny do siedziby. Na ulicach nie było bezpiecznie rozmawiać o tym, co miało miejsce w garażu. Nicholas więc postanowił, by rozmowę odbyli dopiero, jak wrócą do siedziby.
Weszli od tyłu, przechodząc korytarzem do głównego holu, by potem móc udać się w stronę schodów. Lecz nim Grenville udał na piętro, spojrzał na młodego.
- Chcesz teraz pogadać, czy podejmiemy się rozmowy rano?
Zapytał, wyglądając teraz na uspokojonego. Zgadując, że Vincent ma nadal problemy ze snem, nie uśnie dzisiaj i będzie chciał porozmawiać.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-04-08, 15:23
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Głową młodego Vincenta, chciała wręcz eksplodować z nadmiaru wrażeń. Ostatnimi czasy nie przywykł, do tylu zwrotów akcji. Gdy znaleźli się w siedzibie Rebelii, wiedział, że ta rozmowa nie może poczekać.
- Teraz - powiedział stanowczo - Mam do Ciebie kilka pytań
Zapewne usiedli przy barze, gdzie Edams nalał sobie wcześniej soku. Nie tykał alkoholu, zwłaszcza od Bożego Narodzenia.
- Zachowywałeś się normalnie, dopóki ta zdzira nie zaczęła wymieniać pewnych nazwisk. Nie było w nim Twojego, a jednak wpadłeś niemal w szał. - zamilkł na moment - Nie nazywasz się Grenville, prawda? Czy ona wymieniła nazwisko Twojej żony? - zapytał wprost
Wysłany: 2019-04-08, 20:24
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Więc nie mogli przełożyć rozmowy na rano czy południe, skoro młody chciał porozmawiać teraz.
- W porządku. Słucham.
Skierował się za nim w stronę baru, rozpinając po drodze kurtkę. Nie siadał, nie nalewał sobie niczego. Jedynie obserwował Vincenta i starał wychwycić o co mu może chodzić. Podejrzewał, że pytania lub rozmowa mogą dotyczyć Caroline, którą złapali. Nie sądził, że chłopak akurat podejmie temat jego zmiany zachowania podczas przesłuchiwania pojmanej.
Trzeba przyznać, że chłopak był bystry jak na swoje dramatyczne przeżycia z nastoletnich lat w laboratorium. A tak dobrze szło mu ukrywanie swojego nazwiska.
Westchnął, wkładając ręce do kieszeni spodni. Najchętniej by nie odpowiadał na te pytania. Z drugiej strony, Edams nadal nie wiedział o nim wiele. Prawie nic.
- Spostrzegawczy jesteś.
Stwierdził. W końcu podszedł do baru i usiadł na krześle, opierając jedną rękę o blat, zaś drugą układając na udzie. Spojrzał na chłopaka.
- To jak się nazywam, nie powinno mieć znaczenia. Mojej żony nie ma w tutejszej dzielnicy ochrony mutantów. Więc żadne z nazwisk jakie padły z ust Caroline, nie należały do niej.
Udzielił odpowiedzi wyjaśniającej częściowo jego tamtejsze zachowanie, ale też nie zdradził jeszcze, o kogo mogło mu chodzić. O ile był teraz spokojny z zewnątrz, tak wewnętrznie nie mógł przeżyć myśli słów, jakie powiedziała Caroline o praniu mózgu. Nie wierzył, by mogło do tego dojść po ich spotkaniu. Chris był silny, nie dałby się przecież. Gdyby tak było, już dawno by go wydał. Aresztował, zamknął. Miał tyle możliwości. A nic takiego nie miało przecież miejsca.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-04-08, 20:38
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Vincent nie miał zamiaru odpuścić. Grenville wiedział o nim aż za dużo, on o nim prawie nic. Teraz się okazało, że tak naprawdę nie jest tym, za kogo się podaje. Czuł irytację, jakby w pewien sposób został oszukany.
- To ma znaczenie. Ty wiesz o mnie dużo, ja o Tobie nic. Nawet nie wiem, jak naprawdę się nazywasz - powiedział zirytowany - Vanessa, to też fałszywe imię?
Spojrzał na Nicholasa, wyraźnie niezadowolony. Tak owijał w bawełnę, że tego się słuchać nie dało.
- To o kogo chodzi? Jeżeli nie ma tam nikogo ci bliskiego, nie mam powodu trzymać tej dziwki żywej. Oszczędziłem ją, bo odniosłem wrażenie, że może być ci pomocna. Więc albo zaczniesz mnie traktować poważnie, albo stracisz jedyny punkt zaczepienia.
Choć dużo zmieniło się w jego charakterze, tak czasem miewał te nagłe napady złości. Nie od razu Rzym zbudowano
Wysłany: 2019-04-08, 20:49
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Irytację dało się wyczuć u Vincenta. Wyglądało na to, że prawdy nie ukryje przed nim do samego końca. Przynajmniej część z niej mógłby mu zdradzić, skoro zaszło to już tak daleko. Gdyby tylko lepiej panował nad swoją złością w tamtym momencie, tych pytań by pewnie nie było.
- Nie. Vanessa ma prawdziwe imię.
Zapewnił go, skoro pytanie dotyczyło jego córki. Następnie go wysłuchał do końca, zauważając jak chłopak stawia sprawę. Informacje za życie Caroline. Sprytne.
- Dobra.
Rzekł, unosząc na moment ręce w geście poddania. Chłopak wygrał. A nawet miał prawo wiedzieć coś więcej o swoim opiekunie. Opuściwszy ręce, Nicholas patrząc na niego poważnie, kontynuując.
- DOGS przetrzymuje mojego brata. Został skundlony. Nie spodobało mi się to, jak Caroline wspomniała o praniu mózgu. Nie wierzę, by i jego to spotkało. Chyba że miało to miejsce niedawno.
Zrobił chwilę przerwy, by nie tylko wziąć wdech, ale westchnąć i dodać.
- Więc jak już wiesz, mam młodsze rodzeństwo. Brata i siostrę.
Czy to wystarczająco rozjaśni młodemu inne nazwisko? Ktoś z tej trójki musiał mieć prawdziwe.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-04-09, 13:12
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Poczuł delikatną nutkę satysfakcji, gdy Nicholas uniósł dłonie w geście poddania się. Zawsze to jakieś małe zwycięstwo, nad tym irytująco spokojnym człowiekiem
- Jeżeli Twój brat mógł mieć wyprany mózg, to lepiej byś się już z nim nie kontaktował. Przynajmniej na razie - mruknął. - Wychodzi na to, że mutacja wśród rodzeństwa, lub na linii rodzice-dziecko jest dość częsta- zauważył
On i Vanessa. Nicholas i jego brat, Nicholas i jego córka. Imari i jej rodzeństwo...Możliwe, że potencjalnych mutantów jest więcej, niż możnaby się spodziewać
- Co z nią zrobimy? - miał na myśli Caroline. - Mi się już nie przyda...ale co z Tobą? Potrzebujesz jej, czy mam ją zabić ? - spojrzał na opiekuna
Wysłany: 2019-04-09, 19:17
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Niech czuje tę satysfakcję, że w końcu przekonał Nicholasa do zdradzenia czegoś więcej na swój temat. I jak się okazało, Vincent wiedział już, że on nie posługuje się prawdziwym nazwiskiem, a fałszywym.
- Będę musiał...
Innego wyjścia nie było, jak do czasu ataku na Dzielnicę Mutantów, zawiesić kontakt z bratem. O tym również będzie musiał porozmawiać z siostrą. By wiedziała na czym stoi sytuacja ich Chrisa. By i ona była ostrożna.
- To prawda. U nas też przeszło to o dziwo genetycznie. Inaczej nie potrafię tego opisać. Ale przebudzenie mutacji, od moich czasów, następuje dość gwałtownie po dzisiejszy okres.
Jakby nie patrzeć, nawet dzieci w wieku Vanessy dość szybko aktywują gen poprzez traumy. Miała wtedy sześć lat. Czego Nicholas się nie spodziewał.
Teraz przyszło porozmawiać w sprawie Caroline.
- Jest neurochirurgiem. Takiej osoby nie znajdziemy wśród naszych a jej umiejętności przydać się mogą w przyszłości. Potrzebuję jej, by uwolnić brata. Gdy to się stanie, i nie będzie potrzebna, będziesz mógł ją zabić. Do tego czasu, lepiej by żyła.
Odpowiedział, nie ukrywając przed nim swoich zamiarów co do tej dziewczyny. Mogła już zginąć. Ale po co?
- Z drugiej strony, zabijanie jej teraz to dla niej ucieczka od cierpienia i bólu. Musi tego doświadczyć. Jeżeli będzie posłuszna, pokażemy jej, że mutanci nie są tacy jak myśli.
Dodał patrząc na chłopaka.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-04-10, 12:34
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Vincent zabębnił palcami, słuchając Nicholasa z uwagą. Jeżeli w perspektywie była jakakolwiek akcja, mogąca ulżyć jakiemukolwiek mutantowi, to on się na to pisał. Wątpił jednak czy plan Grenville'a wypali.
- Naprawdę sądzisz, że uda ci się przekonać ją do współpracy i zmiany zdania ? Wydaje się kompletnie przesiąknięta ideologią AlterGen, a teraz jeszcze dostała za to po pysku. To idealny materiał na zdrajcę. Wolałbym po wszystkim się jej pozbyć. - stwierdził, wyraźnie się nad tą całą sytuacją zastanawiając.
- Jeżeli wie już u mnie DOGS, nie mogę już swobodnie się poruszać po mieście. - zaczął - Tak samo, musimy przyspieszyć atak na AlterGen. I potrzebujemy więcej ludzi, zdolnych do walki. AlterGen nie jest tak chronione jak siedziba DOGS, w końcu udało mi się stamtąd uciec...ale nie możemy być pewni, jak to wygląda teraz. Im więcej im damy czasu, tym większa szansa, że będzie tam wsparcie kundli
Wysłany: 2019-04-10, 20:06
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
- Pozbędziemy się jej po wszystkim. Jestem przekonany, że skoro mnie kobieta była wstanie zmienić, a ja Ciebie, to i ją można przeprogramować.
Powiedział z przekonaniem. Bo właśnie tak było widać. Vincent otworzył się bardziej na innych. Zaakceptował nie tylko jego obecność, ale i towarzystwo jego córki. Z kolei na Nicholasa miała spory wpływ Rebecca. A później narodzona Vanessa. Mniej zabijał i się narażał. A decyzje podejmował znacznie rozsądniej.
- Z Jamiem podejmujemy tak zwane próby rekrutacyjne. Szukamy nowe osoby. A co do lokalizacji AlterGen, trzeba o szczegóły wypytać Caroline. Dolores zwabimy w pułapkę. Jeżeli tam przetrzymują tak samo dobrze uzdolnione mutanty, nasza organizacja ma szansę się powiększyć, jeżeli dołączą. Możemy wtedy myśleć o planowaniu ataku pierw na dzielnicę mutantów. Na razie to suche plany, bez rozpracowania. Ale tak jak mówisz, im szybciej zaczniemy działać, tym lepiej.
Nie ma co zwlekać. Dość szybko mogą zauważyć zniknięcie Caroline i podejmą jej poszukiwania. Nicholas jednak nie dbał o to, co z nią będzie, jeżeli ją znajdą. Dla niego była już na straconej pozycji zdradzając swoich, sprzedając im cenne informacje.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-04-10, 20:47
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Cóż, nie miał zamiaru zabierać Nicholasowi tego małego zwycięstwa. W końcu Edams sam widział, że się zmienił przez ten okres bycia w Rebelii. Stał się spokojniejszy, mniej dziki, potrafił poradzić sobie z czyimś towarzystwem, a nawet pojawiały się pierwsze, nieśmiałe przebłyski odczuwania emocji, czego się zupełnie nie spodziewał. Była to głównie zasługa Nicka i jego wręcz anielskiej cierpliwości. Póki co jednak wciąż agresywnie reagował na dotyk, ale to pewnie też wymagało czasu. Albo jakiejś terapii.
Słuchał dalej, ale tu musiał wtrącić już swoje trzy grosze.
- Niewielu z nich udało się zachować choć strzępki samoświadomości i woli walki. Jak wiesz, bardzo się starali, by nas uprzedmiotowić i pozbawić człowieczeństwa. - powiedział spokojnie - Jest opcja, że większość z nich, będzie tylko zbędnym balastem- zakończył beznamiętnie
Wysłany: 2019-04-11, 18:14
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
- Przyznaję, że ciężko było z Tobą nawiązać jakikolwiek kontakt. Zatem zobaczymy ilu przeżyje i czy nie wystawią ich przeciwko nam. To także trzeba wziąć pod uwagę i mieć przygotowany plan B. Na razie musimy zdobyć dane lokalizacyjne, by móc przygotować dobra taktykę.
Odpowiedział spokojne. Bez planu na pewno im się nic nie uda. A słyszał o przypadku, gdzie jeden taki idiota niczym samobójca, zebrał parę osób i rzucił się w atak na siedzibę DOGS. Bez dobrego planu nic się nie uda. Dlatego muszą do tego podejść bardzo ostrożnie. Pomimo tego, że czas też ich gonił. A kto wie, czy za parę dni nie będą musieli przenieść swoją ofiarę w inne miejsce, by ją ukryć. Być może tak będzie trzeba zrobić.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-04-11, 18:34
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
- Zapewniam cię, że byłem w miarę przytomnym przypadkiem - powiedział nieco beznamiętnie
O tym, że mogą wystawić mutantów przeciwko nim nie pomyślał....z drugiej strony, wtedy śmierć będzie dla nich wybawieniem. I tak ich umysły byłyby tak spaczone, że dalsza egzystencja byłaby katorgą.
- Tak. Lokalizacji raczej nie zmienili. Mogły się zmienić za to systemy bezpieczeństwa. - powiedział cicho i upił spory łyk soku - Pytanie co z Dolores. Czy dorwiemy ją w laboratorium, czy poza?
Przez głowę mu przemknęło, że mógł zapytać swoją siostrę, nim ta zniknęła. Co się z nią stało? Wyjechała i zaczęła nowe życie? Z jej umiejętnościami, mogła już być na drugim końcu świata. Oby. Nie miał z nią żadnej więzi, ale kiepsko by było, gdyby trafiła do DOGS
Wysłany: 2019-04-12, 11:35
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Tutaj Nicholas się lekko uśmiechnął na jego słowa. Lecz nie podejmował już dyskusji. Chłopak zmienił się i to w dużym stopniu, że bez problemu nawiązuje kontakt z innymi. Może z kontaktem fizycznym miewał problemy, ale to kwestia czasu, jak się i to tego na nowo przyzwyczai. Wiedział to po sobie, że sam unikał dotyku z męskiej strony. Każdy dzieciak po przejściu traumy, będzie długo do siebie dochodził i innym do siebie dopuszczał.
- Dobrze będzie złapać ją poza laboratorium. Trzeba przygotować na nią zasadzkę. Siedziba bez szefa, nie poradzi sobie tak dobrze jakby ona była z nimi.
Odpowiedział, jakby to on widział. Jeżeli uda im się złapać Dolores poza jej siedzibą, wyjdzie to im na plus. A jeżeli odpuściła i ma tam innego lidera, sprawy się mogą nieco utrudnić.
- Poza tym...
Zmarszczył lekko brwi ale tez uśmiechał zaciekawiony.
- Nigdy nie widziałeś rozebranej kobiety?
Zapytał. Przechodząc do typowo męskich spraw.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-04-12, 12:22
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Vincent jeszcze nie wiedział, do czego zmierza ta rozmowa, oj nie wiedział. Póki co, zastanawiał się, jak zdobyć adres zamieszkania Dolores
- Vanessa mówiła, że zna adres - powiedział, czując złość na siebie, że z niej tego nie wyciągnął zawczasu. - Mówiła też, że ma kamery w domu, więc to nie będzie takie proste. - powiedział
I wtedy Nicholas rzucił bombę na stół. Tych z kategorii atomowych. Vincent dzięki Bogu zdążył odstawić szklankę, bo gdyby coś pił, zacząłby się krztusić.
- Człowieku...co z Tobą nie tak? Co to w ogóle za pytania? -warknął - I co ma piernik do wiatraka, rozmawiamy o AlterGen
I tak. Znów go piekły uszy.
Wysłany: 2019-04-12, 12:34
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Tak, Vanessa wiedziała więcej od nich, jeżeli chodziło o lokalizację miejsca zamieszkania Dolores. Właśnie o tym przypomniał mu Vincent, że jego siostra dysponuje takimi danymi.
- To prawda. Więc Twoim zadaniem będzie odnalezienie jej i uzyskanie tych informacji. Jak to zrobisz, Twoja sprawa. Ja zajmę się innymi przygotowaniami.
Choćby załatwienie ładunków wybuchowych i ludzi chętnych do pomocy w ataku. Inną część ogarnie zapewne Jamie. Swoją córkę oddałby pod opiekę Esther, której nie chciałby narażać na takie misje.
Kiedy przeszli do dość interesującego tematu, na którego pytanie Vinc nie chciał odpowiedzieć, tylko poszedł drogą okrężną. Nicholasowi chciało się zaśmiać, choć powstrzymał się i pozostawił tylko na sobie uśmiech.
- A nie ma to z tym wspólnego?
Spoważniał trochę.
- Vincent. Widziałem jak na nią patrzyłeś. Zwłaszcza jej odkryte miejsce. O tyle było dobrze, że nie była dosłownie odkryta, bo pewnie nie wykonałbyś zadania jakie Ci zleciłem. Ten widok dekoncentrował Cię i już myślałem, że nie zrobisz tego o co prosiłem.
Będą musieli i nad tym popracować. Albo się wstydził, albo kobieta rozkosznie na niego działała, albo było coś innego. I lepiej jeżeli Vincent by mu powiedział co jest grane. Żeby nie dał plamy podczas swojej próby zabijania Dolores.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum