| Autor |
Wiadomość |
Temat: Recepcja i korytarz |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1225
|
Forum: Biuro D.O.G.S. Wysłany: 2020-04-12, 19:06 Temat: Recepcja i korytarz |
Gabriel nie miał czasu na początku na uprzejmości jak i na początku tak samo i na końcu. Bo i po co? Chociaż w tym działaniu był "sobą"? Choć trudno stwierdzić jaki był Lacroix.
Jak Aaron zajmował się tym co nie potrzeba to Francuz nic na to nie poradzi. A jeśli chodzi o sprzęt to Gabriel tylko powiedział od kogo ma zlecenie i dostał narzędzia potrzebne do wyruszenia na misję, a nie rankował.
Zaraz Dark Prince poczuł, że ktoś wyrywa mu teczki z rąk, a one były na samym dnie przygniecione laptopami.
- Zaiteresowałeś się w końcu - odrzekł z ironią.
Po chwili mało, że nie upuścił sprzętu przez to, że Aaron zabrał teczki.
- Trochę byś uważał. Jakby coś się stało nie będę za to wszystko płacić z własnej kieszeni - fuknął na niego.
Gabriel szedł i zatrzymał się czekając by jego towarzysz broni otworzył drzwi do pokoju gdzie mieli siedzieć i obradować nad planem działania.
- Oczywiście, że w duecie, a Ty? Żebyś mi Ty nie zmienił zdania jak już będziemy, np. pod postrzałem albo po prostu w niebezpieczeństwie. Otworzysz drzwi, to ustalimy razem stragetie - wyjaśnił.
Gabriel był jaki był, ale umiał pracować w zespole. Na początku miał z tym problemy, ale naukowcy już mu to wybili z głowy. Poza tym Lacroix nie chciał ponownie przechodzić czyszczenia umysłu. Na pewno nie po tym co ostatnio się dowiedział. |
Temat: Ulica #1 |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 2077
|
Forum: downtown Wysłany: 2020-04-11, 21:45 Temat: Ulica #1 |
Jakoś Gabriel miał wrażenie, że Averill go nie słuchał.
Na chwilę znów zamknął oczy. A słysząc pytanie młodszego czy go pamięta brunet uśmiechnął się i otworzył oczy. Nie było już widać w nich zimnej obojętności tylko coś na bliżej nieokreślone odczucia. Można rzecz, że było widać człowieka w Dark Prince'ie. Jak by to nie zabrzmiało.
- Tak, nie umiem tego nazwać, ale byłeś i jesteś najważniejszą osobą w moim życiu - odrzekł.
Gabriel czuł się teraz dziwnie, bezbronie. W jakiś sposób powiedział prawdę.
- Chciałbym Cię przytulić, ale nie chcę niczego zepsuć, a naprawdę to, że chciałbym odnowić kontakt z Tobą jest dla mnie ważny - przyznał.
Zastanowił się chwilę.
- Co zrobić z tym, to chodziło mi o to, że... czy dasz mi szansę naprawić naszą relację? - zapytał.
Człowieka podobno można poznać po oczach. Widać było, że oczy Gabriela zrobiły się łagodniejsze i zatroskane.
Dark Prince obawiał się, że D.O.G.S może coś zauważyć. Jednak brunet był świętym aktorem, więc ludzi oszuka, ale nie mutantów z mocą by jakoś wyciągnąć dane od niego. Będzie ich unikać.
Jednak odnośnie Averill'a nie kłamał. Chyba od czasu nie podświadomie cieszył się, że nie jest sam. Jednak to nie od razu zmienni jego zachowania do innych.
- Czy byś się że mną kiedy chciał spotkać na mieście i porozmawiać? - pytał.
Wszystko teraz zależało od brata Lacroix'a. |
Temat: Recepcja i korytarz |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1225
|
Forum: Biuro D.O.G.S. Wysłany: 2020-04-08, 23:02 Temat: Recepcja i korytarz |
Tak naprawdę Gabriela wiele rzeczy ładnie mówiąc gucio obchodziło. Tym bardziej historia jego przełożonej oraz Aaona. Niestety nie mógł sobie pozwolić na by wykonać tą myśl która mu przeszła do głowy.
Po pytaniu odnośnie pytań odrzekł:
- Także nie mam.
Zanim Gabriel wstał wysłuchał co on i jego towarzysz mają do dyspozycji.
- Dobrze, więc każda minuta jest cenna - odrzekł.
Spojrzał tylko na Aarona.
- Dowodzenia, pewnie niedługo się zobaczymy - odparł i skinął głową do przełorzonej.
Widać, że nie bardzo ta dwójka przepadała za sobą. Gabriel podejrzewał, że możliwe i Aaron go nie trawi, ale cóż... misja to misja. Lacroix'owi to było obojętnie byle się nie kłócił z nim. Najlepiej na początku ustalić zasady czy coś w tym stylu.
Następnie Gabriel wstał wziął te teczki i ruszył w stronę recepcji. Obejrzał się czy Aaron idzie za nim.
Następnie wytłumaczył o co chodzi i czekał na wydanie sprzętu do misji. |
Temat: Nie ma nic złego w małej konkurencji |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 430
|
Forum: retrospekcje Wysłany: 2020-04-08, 22:41 Temat: Nie ma nic złego w małej konkurencji |
- Niestety pilnowanie więźniów jest najnudniejszą robotą, bo nawet w mordę im nie można dać, bo są wytyczne, które tego zabraniają - mówiąc to westchnął.
Uśmiechnął się tylko. Wiedział, że Penelope to wyszkolony zawodnik i też maszyna do zabijania, ale... jest zakaz zabijania się. Może tak bardzo się nie poharatają.
- Mówisz? To w takim razie panowie tyłem - odrzekł cicho się śmiejąc.
Ruszył pierwszy na matę.
- Jak dobrze mi pójdzie dasz mi buzi? - zapytał.
Jakby nie patrzeć Penelope była dość ładną kobietą. Jednak Gabriel nie wiedział co tam jej siedzi w głowie i że żywi do swojego męża jakieś uczucia. Nie gadali o takich sprawach ze sobą. Tym bardziej, że Lacroix miał sekret. Dalej nie mógł uwierzyć, że ma brata i D.O.G.S zabrało mi normalne życie. Jednakże czy taki ktoś jak Dark Prince miałby takie życie? Jeśli ma wampirze kły? To by nigdy się nie udało nawet jakby chciał. Przecież nie zna innego życia oprócz tego co ma teraz.
- Wolisz zapasy czy z jakąś bronią? - zapytał.
Przerwał, bo tak naprawdę to gdybanie do niczego nie dojdzie konstruktywnego. Zawsze będzie w D.O.G.S. |
Temat: Ulica #1 |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 2077
|
Forum: downtown Wysłany: 2020-04-08, 22:26 Temat: Ulica #1 |
Powiedzenie prawdy, że tak naprawdę Gabriel żywił się ludzką krwią i nie tylko było kuszącym pomysłem. Jednakże kiedy to wyzna Averill na pewne ucieknie od niego. Starczy, że i tam młody się zestrachał gdy ujrzał kły Dark Prince'a.
Wolał pominąć temat swoich zębów, więc ani nie przytaknął, ani nie zaprzeczył.
Wysłuchał wszystkiego pytań co zadał mu brat.
- Poczekaj daj mi się skupić - mówiąc to zamknął oczy.
Widział różne obrazy, urywki o trochę rozmazane.
- Tak coś tam zostało w mojej głowie mianowicie to co robili nasi rodzice. Najbardziej ojciec i macocha... krew... dużo krwi i palący się dom, a potem inny dom, który był bezpieczny i kobieta. Nie mogę w ogóle skojarzyć twarzy. No i to, że zawsze Cię chroniłem, aż do pewnego dnia... wtedy wszystko się zmieniło. Zrobiło z mnie to. Jakoś nauczyłem się panować nad bestią - wyjaśnił na jednym tchu.
Następnie powoli wyciągnął dłoń w stronę Averill'a. Jednak nie dotknął młodzieńca.
- Naprawdę jesteś moim bratem, zawsze strzegłem Cię przed ojciem o macochą. Cóż... chyba wymierzyłem im sprawiedliwość i potem stąd ten pożar - wyznał spokojnie.
Jednak nie umiał wytłumuczać jak. Podejrzewał, że pewnie swoim wampiryzmem ich dobił. Jednak już Averill o przypuszczeniach Gabriela nie musiał wiedzieć.
- I co my z tym zrobimy? - zapytał.
Było widać pierwszy raz w zimnym wzroku bruneta bezradność. Czyżby jednak miał uczucia? |
Temat: Stragan z kwiatami |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 781
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2020-03-31, 18:30 Temat: Stragan z kwiatami |
Szkoda, że byli w publicznym miejscu. Gabriel by się jeszcze pobawił z tą Rudzinką. Jednakże dostała nauczkę, że lepiej z nim nie zaczynać. Poza tym fajnie by było wbić zęby w tą młodą i delikatną szyjkę.
Zanim już odszedł w swoją stronę to popatrzył na nieznajomą. Jego oczy mówiły: "To nie koniec".
Niestety wiedział, że musiał się pozbyć dziewczyny. Niby wiedziała jak wygląda, ale nie wie jak się nazywa. Jednakże to kwestia czasu.
Nie wiedział w jaki sposób Ruda przeżyła, ale to nie powinno się wydarzyć.
Następnie Gabriel poszedł w swoją stronę.
Z/t. |
Temat: Recepcja i korytarz |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1225
|
Forum: Biuro D.O.G.S. Wysłany: 2020-03-31, 18:07 Temat: Recepcja i korytarz |
Cóż... prawdopodobnie nikt nie lubił Gabriela. W sumie brunetowi to zwisało. Miał wykonywać misję i na tym jego robota się kończyła. Był raczej samotnikiem. Nie raz przychodził w towarzystwo. Jednakże wiedział, że jest raczej zagrożeniem nie tylko dla mutantów, których miał zlikwidować albo takich co miał przyprowadzić, bo mieli niezwykłe umiejętności, ale także tych którzy z nim mieszkali. Choć Gabriel nad sobą panował ludzie nie lubili jego wampiryzmu, ani zachowania jak robot, który ma zabić. Niestety tak już go zaprogramowali jeśli można to tak nazwać.
Choć ostatnio miał wątpliwości, ale cóż... nie było dla Gabriela ratunku.
Lacroix słyszał o coś tam o wpadce Aarona to prawdopodobnie Francuz musi go pilnować.
Poza tym Gabriel widział tą niechęć w oczach swojej przełożonej. Gdyby mógł zabił ją. Nie lubił takich ludzi. Podejrzewał, że ona w dużej mierze przyczyniła się do utraty pamięci bruneta.
Zaraz padło pytanie.
- Tak, atak na DOM - odrzekł.
Cóż dalej słuchał przełożonej. Czyli wytyczne dostał. Gabriel wstał i sięgnął po teczki. Nic się nie odezwał. Może Aaron będzie miał jakieś pytania. |
Temat: Stragan z kwiatami |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 781
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2020-03-27, 23:50 Temat: Stragan z kwiatami |
Gabriel na początku nic nie powiedział, ale miał światków.
- Tą kobieta zwariowała. Rzuciła się na mnie z pięściami - mówił.
Ludzie którzy tu się zabrali zaczęli szeptać do siebie.
Lacroix dość blisko stanął dziewczyny.
- Nie wiem w jaki sposób przeżyłaś, ale mogę Ci załatwić bilet na tamty świat. Tylko kto tu jest zagrożeniem ja czy Ty? - szepnął do niej tak by tylko ona słyszała.
Zaraz ktoś z tłumu krzyknął:
- Trzeba policję wezwać!
Zrobiło się małe zamieszanie. Gabriel zdążył odejść. Patrząc na Rudą szepnął "ból" i wtedy ona poczuła rozrywający ból na całym ciele jakby ją węglem przypalali.
Śmiała go uderzyć, więc wtem zaczęła zabawę z brunetem. Mogła go nie prowokować wtedy by się rozeszli.
Jednakże nikt z zebranych tutaj ludzi nie podejrzewał, że to wina Gabriela. To co teraz robił sprawiało mu satysfakcję. |
Temat: Recepcja i korytarz |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1225
|
Forum: Biuro D.O.G.S. Wysłany: 2020-03-26, 22:53 Temat: Recepcja i korytarz |
Gabriel zastanawiał się jak Penelope mogła dać się złapać. Od razu nie wierzył, że mogła zginąć, najwyżej być... porwana.
Od razu bez wahania zgłosił się na poszukiwania.
Szkoda by było stracić koleżanki z którą zawsze rywalizował i czasem sparingował.
O wskazanej dacie stawił się na recepcję.
Zaraz usłyszał damski głos szefowej.
- Witam - odrzekł.
Miło panów widzieć? Co za uprzejmości? Gabriel wiedział, że kobieta tak nie myślała. Lacroix mógłby wyjechać z jakimś komentarzem. Jednakże nie wypadało. Już wiele razy przekonał się, że za nieposłuszeństwo zawsze jest kara.
W milczeniu Gabriel razem z Aarononem ruszyli do gabinetu.
Może brunet dowie się jakie co planuję kobieta i da jakieś wytyczne. |
Temat: Nie ma nic złego w małej konkurencji |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 430
|
Forum: retrospekcje Wysłany: 2020-03-26, 22:36 Temat: Nie ma nic złego w małej konkurencji |
Gabriel już jakiś czas tutaj był. Oczywiście święcie przekonany był, że ciotka bała się go nie chciała mieć z nim nic wspólnego. To D.O.G.S zaopiekowało się nim. Pokazało, nowy świat, nowe idee. Nawet nie miał pojęcia, że wykasowali mu pamięć. Pozbawiają przy tym to, że miał ukochanego brata. Poza tym naukowcy nic nie znaleźli na temat jego brata. Przed złapaniem Gabriel podjął tyle trudu by nigdy nikt nie odnalazł Averill'a. By obu braci ze sobą nie kojarzono. Czy Lacroix wiedział co go czeka? Cóż... był po prostu przewidywalny.
Nie chciał by mu się nic stało. A teraz co? Nawet nie wiedział jak nazywa się jego znienawidzoną ciotka, nie pamiętał brata. Był potworem bez uczuć. Jednak tak nakierowanym by tych co nie trzeba nie krzywdzić.
Już pewnie pół godziny temu udał się do sali treningowej i nawalał w worek treningowy. Musiał trochę poćwiczyć. Musiał być gotowy na wszystko.
Nie spodziewał się, że ktoś dołączy do niego. Zaraz jego worek się zatrzymał i usłyszał damski głos.
- Cześć, czemu nie? A Ty nie masz jakiś misji? - zapytał.
Najczęściej oni się mijali. Rywalizowali w zabijaniu zbędnych mutantów.
- Zobaczysz dam Ci wycisk - odrzekł z uśmiechem na ustach. |
Temat: Ulica #1 |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 2077
|
Forum: downtown Wysłany: 2020-03-26, 22:06 Temat: Ulica #1 |
Gabriel puścił go. Nie chciał robić sobie wrogów. Wysłuchał co mówił młody.
- Co mam poradzić, że D.O.G.S namieszało mi w głowie? Poza tym zostawił bym Cię. Złapali mnie i zobacz co że mną zrobili. Potwora bez uczuć - odrzekł.
Zamyślił się na chwilę.
- Nie wiedzą o Tobie. Gdyby wiedzieli już dawno byś był pewnie tam gdzie ja. Nie wezwałem ich. Myślisz, że jest tak fajnie być takim jak ja? Pierdolonym potworem, którego się wszyscy boją!? Nie mogę mieć normalnego życia, wszystko mi zabrali. Nawet swojej rodziny nie pamiętam. A chciałbym by było jak dawniej. Ale jak chcesz być pieprzonym tchórzem ok. Choć podejrzewał, że i tak coś się już wpakowałeś Averill - przyznał.
Nie wiedział czemu, ale miał wrażenie, że nigdy nie powiedział o swoim bracie.
No cóż... nie chcę pomóc to nie.
- Wtedy nie powiedziałem o Tobie, teraz też tego nie zrobię. Będziesz bezpieczny. A ciotka? Cóż nawet nie wiem jak się nazywa. Podejrzewał, że nawet o niej nie wiedzą - dodał. |
Temat: Stragan z kwiatami |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 781
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2020-03-26, 21:25 Temat: Stragan z kwiatami |
Na początku Gabriel nie bardzo wiedział o co chodzi. Niby tylko patrzyła na niego. A potem ten wyraz oczy Rudej. Nienawiść. To Lacroix uwielbiał. Zaraz został nazwany tak jak nie raz mu mówiły ofiary przed śmiercią gdy odkryły kim jest.
- Och co za zaskoczenie - odrzekł z ironią.
Zaraz kontynuował:
- To raz się widzieliśmy. To co teraz zrobisz przestraszona dziewczynko?
Już miał położyć dłoń na ramieniu kobiety, ale zaraz przyszli inni, mówi klienci.
Niestety nie mógł nic zrobić przy świadkach.
- Może się pobawimy tylko innym razem? - szepnął jej na ucho.
Zaraz przypomniał sobie skąd zna kobietę. Po chwili wyprostował się.
- Zapytałbym się jak czuję się Twój ojciec, ale cóż... ups... przecież nie żyję - wyznał.
Zaraz przyszła sprzedawczyni z wodą.
- Przepraszam, że Pani czekała proszę - odrzekła.
Zaczęła liczyć zakupy Rudej, a potem Gabriela. |
Temat: Stragan z kwiatami |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 781
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2020-03-19, 21:47 Temat: Stragan z kwiatami |
Gabriel teraz nie przypominał tej osoby w masce. Chodzi tutaj o jego ruch. Może i miał taki sam głos, ale tylko tyle. Poza tym dziewczyna mogła się pomylić. Ktoś inny mógł podobny głos.
Poza tym Lacroix szedł jak zwyczajny facet, a nie osobą pozbywając się innych. Wtedy szedł dumnie i pewnie. Niczego się nie bał.
Teraz grał zwykłego konesera roślin. W tym wypadku kwiatków.
Ekspedientka zauważyła, że rudej coś się dzieje.
- Przepraszam, słabo Pani? Może Pani usiądzie albo przynieść wody? - pytała.
Gabriel jakoś nie rozumiał zachowania nieznajomej. Czyżby coś się stało? Bała się?
- Pomóc Pani? - zapytał.
Spojrzał na Rudą. W głosie Gabriela było słychać ciepło, choć odgrywał tutaj rolę. Lacroix był świetnym aktorem. |
Temat: Stragan z kwiatami |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 781
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2020-03-19, 21:05 Temat: Stragan z kwiatami |
/3 - po grze z Cornelią/
Gabriel pomyślał, że musi kupić sobie parę sadzonek tak jak nasionek. Od zawsze marzył o kwiaciarni. W sumie trudno sprecyzować to zawsze.
Poza tym musiał się czymś zająć. Na pewno tym by się uspokoić. Niestety trzy dni poza Domem w D.O.G.S i rozmowie z Cornelią dalej nie mógł dojść do siebie.
Niby miał brata, a także on nie dość, że się go bał to tym bardziej obawiał się, że jego instytucja go pochwyci. Jednakże wyjaśnił mi, że nic mi nie zrobi. Poza tym nie widział w Averillu by był mutantem. Poza tym by był D.O.G.S zainteresowany nim to dawno by siedział w laboratorium.
No cóż... może kiedyś jeszcze go spotka.
Na razie Lacroix miał cel i musiał zdobyć to co mu potrzeba.
Zaraz tak powiedzmy pomógł ekspegience i zaraz Gabriel został razem z jakoś rudowłosą.
Nawet nie zdawał sobie sprawy, że to kobieta, której niegdyś poderżnął gardło tak jak wcześniej jej ojcu.
Jednakże brunet owej dziewczyny nie pamiętał. Za dużo w swojej pracy widział twarzy mutantów i nie tylko.
- Poproszę irysy, róże, narcyzy... - wymieniał.
Gabriel wyglądał na tak dobrego człowieka, że nikt by nie powiedział, że zabija z zimną krwią. |
Temat: Peco's Barbeque |
Gabriel Lacroix
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 598
|
Forum: west seattle Wysłany: 2020-03-17, 17:41 Temat: Peco's Barbeque |
- Pewnie. Cóż... ostatnio cierpię na brak spotkań z pięknymi kobietami. A Ty jesteś z nich najpiękniejsza - przyznał.
To było prawdą Cornelia podobała się Gabrielowi. Jednakże cóż... więcej nie mógł jej dać. Poza tym jakoś wizja tego, że już więcej nie pójdzie z nią na miasto jakoś dobrze go nie nastrajała.
W sumie to też zbytniej świadomości nie miał jaką jego towarzyszka miała moc. W jakiś sposób się dogadali, więc mu to wystarczy. Jeśli ich relacja kiedyś zmieni się na nie pozytywną dopiero wtedy będzie nad tym się zastanawiać i kombinować. A teraz dobrze jest tak jak jest.
- Randka? Myślałem, że raczej spotkanie towarzyskie. Kobiety raczej wolą miejsca restauracje i kwiaty na randkę, a nie taki zwyczajny bar. Chyba, że Ty jesteś wyjątkiem? - zapytał.
Zaraz dostali swoje jedzenie. Uśmiechając się do Corni Gabriel zaczął jeść swoje steki.
Nie minęło wiele czasu, a zaraz talerz był pusty. Lacroix dostał sms'a. Sprawdził był on od jednej z jego "kochanek".
- Wybacz, ale muszę już iść. Zapłacę i za Ciebie. Widzimy się później. Na razie - odrzekł.
Następnie zapłacił za swoje i swojej koleżanki jedzenie i wyszedł kierując się do właścicielki numer sms.
z/t. |
| |