Znalezionych wyników: 131
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Zaplecze
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 790

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-07-29, 00:00   Temat: Zaplecze
Będzie dobrze... Czemu te słowa brzmiały jakby były przepełnione nadzieją? Nie chciała tego. Nie chciała by ktokolwiek robił sobie nadzieję. Zwłaszcza, że sama jej nie miała. Podobnie jak nie miała sił by walczyć.
-Chciałabym... Ale znam rokowania.
Powiedziała po czym oparła się rękoma o blat i spojrzała w dół.
-Byli już wcześniej mutanci z rakiem. Żaden nie przeżył. W moim przypadku postępuje bardzo szybko. Podobnie jak tamci, nie mam szans.
Po tych słowach spojrzała na brata. Z jednej strony miło było wiedzieć, że jednak mu zależy. Że chciał pomóc znaleźć dla niej leki. Jednak z drugiej, po co? Podświadomie czuła, że jej się nie przydadzą, a komu innemu owszem.
  Temat: Zaplecze
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 790

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-06-06, 10:06   Temat: Zaplecze
Pracowali w milczeniu, bo Vanessa nie do końca wiedziałą jak zacząć z nim jaką kolwiek rozmowę. Jednak w pewnym momencie Vinc oznajmił jej, że Kate nie było na zmianie. Można powiedzieć, że odetchnęła z ulgą. Pomimo, że Kate potraktowała ją tak a nie inaczej, to nie chciała, by zginęła. Nie chciała, by coś jej się stało, bo to wciąż była jej siostra. Kiwnęła tylko głową w odpowiedzi w duchu ciesząc się z takiego obrotu spraw. Jednak słysząc o zdobyciu leków. Odłożyła ręcznik i naczynie na bok po czym spojrzała na brata.
-Vinc, odpuść.
Powiedziała.
-To i tak nic nie da... Leki nie pomogą. Jest za późno. Rak zaatakował płyn mózgowo-rdzeniowy. Teraz zostało już tylko się z tym pogodzić.
Nie chciała by jej brat robił sobie niepotrzebnych nadzieji. Ona sama ich sobie nie robiła. Miała świadomość, że rak jest już bardziej w zaawansowanym stadium, i nie wierzyła, że chemia na tą chwilę coś pomoże.
  Temat: Zaplecze
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 790

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-06-04, 09:11   Temat: Zaplecze
Czy ściągnął ją myślami, nie była tego pewna. Aczkolwiek, chciała z nim pogadać. Zwłaszcza, że dawno tego nie robili. I owszem, Nick starał się jak mógł by wszstko zjadała, przyjmowała leki, na bierząco oddawała krew do badań i chodziła na kontrole. W pewnym sensie, zastępował jej ojca. Niemniej, wciąż brakowało jej rodziców. Zwłaszcza teraz.
-Jest ok.
Nie mówiła nic czy czuje się lepiej czy gorzej. Bo wciąż czuła się tak samo - źle. Ale nie chciałą tak mówić, bo znając życie, Vinc wygonił by ją z powrotem do pokoju i tyle by było z jej chęci pomocy.
-Jasne.
Chwilę później wycierała już naczynia zastanawiając się w sumie, jak ma zacząć rozmowę z nim. Niby chciała z nim na tyle rzeczy porozmawiać, a jak przyszło co do czego, to pustka w głowie.
  Temat: Zaplecze
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 790

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-06-01, 19:13   Temat: Zaplecze
Vanessa w zasadzie nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Dawno jednak nie rozmawiała z bratem. Wiedziała, że w końcu będzie musiała to zrobić. Zwłaszcza, że jej stan się za bardzo nie polepszał. Plus jedynie taki, że zaczęła coś jeść. Co prawda, niezbyt wiele, jednak zawsze coś. Zwłaszcza, odkąd Nick zlecił by pilnowano jej by jadła. Ktokolwiek przynosił jej jedzenie, nie miał wychodzić póki z talerza nie zniknie choć trochę jedzenia. Czasem nawet sam to robił.
Zeszła na dół do baru, jednak tam poza tłumem ludzi nie widziała brata. Sądziła więc, że musi być na zapleczu. Skierowała więc tam swe kroki. I nie myliła się.
-Hej
Powiedziała uśmiechając się ekko do niego po czym podeszła bliżej.
-Pomóc?
Spytała by jakoś zacząć rozmowę i stając nieopodal brata. Co chwila miała jakieś zakazy od Nicka. Miała nadzieję, że choć tu się przyda.
  Temat: Stoliki
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 108
Wyświetleń: 7231

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-05-25, 23:45   Temat: Stoliki
Wciąż nie odzywając się spoglądała na wygłupy wszystkich dookoła, mając wrażenie, że jest jedyną którą ta gra niezbyt bawi. Zwłaszcza, że coraz większe zmęczenie odczuwała. Podonie jak ból stawów. Ostatnio zdarzało jej się coraz częściej. Już była bliska by powiedzieć Vincentowi, że już idzie, gdy nagle Joe wskazała na nią. Postanowiła wybrać wyzwanie. Nawet jeśli było by to głupie bądź niemożliwe dla niej do wykonania, po prostu powiedziała by "pas" i odeszła.
Widząc, że dziewczyna chce by Ness pozwoliła się dotknąć, spojrzała niepewnie na Vinca, po czym znów na nią. Ostatecznie pochyliła się lekko i podała jej rękę jednocześnie ją odsłaniając.
To co miało miejsce zdziwiło ją nieco. Jednak na jej twarzy pojawiła się swego rodzaju ulga. Miała wrażenie jakby otrzymała dawkę morfiny. Ból stawów zelżał. Niemniej jednak, zmęczenie zostało. Podobnie jak uczucie zimna. Widziała jednak, że teraz to ból przeszedł na nią. Współczuła jej, że teraz dla odmiany to Ona się z tym musiała borykać. Miała tylko nadzieję, że u niej ból nie będzie się utrzymywał.
Spojrzała na Joe po czym powiedziała jedynie "dziękuję". Już wiedziała na czym polegała jej moc. Dziewczyna zapewne nawet nie zdawała sobie sprawy z tego jak bardzo jej pomogła.
Dopiero po chwili wyprostowała się jakby wciąż nie wierzyła w to, że aż tak nie czuje bólu. Po czym rozejrzała się po zebranych.
-Esther. Pytanie czy wyzwanie?
Spytała zastanawiając się w między czasie, jakie pytanie jej zadać. Jeśli takowe wybierze. Jeśli wyzwanie, to miała nie mały problem z wymyśleniem tego.

Jeśli wybrała zadanie, pierwsze co przyszło jej do głowy to to by pocałowała Phila. Może i głupie ale tak jej się palnęło. Jeśli pytanie, spytała o wymarzone miejsce do którego chciała kiedyś pojechać.
  Temat: Sala badań
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 42
Wyświetleń: 2044

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-05-17, 02:08   Temat: Sala badań
Cóż, jeśli o Vanessę chodziło, zapewne znów potrzebowała czasu by się z tym pogodzić. Choć sama w to nie wierzyła. Nie wierzyła, że polepszyło by jej się na tyle, by mogła chociażby wyjść choć na chwilę poza Lagunę.
Nick odsunął jej rękę od wenflonu. Wiedziała, że nie ma sensu się z nim szarpać by pozwolił jej wyjąć to cholerstwo, więc po prostu pozwoliła isę przytulić. Gdy tylko ją objął, niemal od razu się rozpłakała. Była załamana. Była tylko ciekawa jak na to wszystko zareaguje Vincent.
Dopiero po chwili się uspokoiła na tyle, by móc odpowiedzieć mu na jego pytanie. Cóż. Jedno marzenie miała ale jednak było ono nie do spełnienia. Tak bardzo chciałą zobaczyć matkę. Ale niestety, nie w tym życiu. Nie mogła się z nią spotkać, bo doskonale wiedziała, jak się to skończy.
-Chcę żyć...
Powiedziała cicho wciąż wtulona w Nicka. Kolejne marzenie które się nie spełni. Czuła to, wiedziała to.
  Temat: Sala badań
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 42
Wyświetleń: 2044

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-05-11, 01:22   Temat: Sala badań
Nessa nie wiedziała co Amy napisała na kartce, mogła się jedynie domyślać. Podobnie jak domyślała się, że żadnej chemii się nie doczeka. Nie było na to szans. Może i była młoda, może i każdy robił jej nadzieję ale nie była głupia. Przynajmniej nie na tyle, by wierzyć, że uda się załatwić dla niej odpowiednie leczenie.
-Nick proszę Cię....
Zaczęła siadając powoli po czym spojrzała na niego.
-Nie próbuj robić nadzieji bo już za późno... Rak zaatakował płyn mózgowo-rdzeniowy.
Powiedziała wciąż na niego patrząc. Już straciła wszelką nadzieję. I nawet nie próbowała jej odbudować. A mówią, że nadzieja umiera ostatnia. Po tym co dzisiaj się dowiedziała, niemal wszystko straciło dla niej sens. Słysząc, że musi dalej stosować zalecenia Amy lekko pokiwała przecząco głową.
-Po co? To już bez sensu... Jak to..
Była na skraju załamania. Nie wiedziała ile jeszcze tak uciągnie. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Dlatego też wypowiadając ostatnie słowa wbiła wzrok w wenflon i lekko drżącymi palcami chciała odklejać już plastry wokół niego by się pozbyć tego dziadostwa. Według niej nie było sensu już marnować na nią kroplówek czy innych leków.
  Temat: Sala badań
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 42
Wyświetleń: 2044

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-05-08, 20:03   Temat: Sala badań
Przemknęła na moment oczy gdy spytał, czy chce pogadać. Sama nie była pewna czy tego chce. Z jednej strony, chciała się wygadać, wszystko z siebie wyrzucić, z drugiej zaś, miała ochotę zamknąć się w sobie. Nie wierzyła Amy, że wydobrzeje.
-Wiedziałam, że tak będzie. Że mi sie pogorszy....
Powiedziała nagle spoglądając na niego. Mówiła jakby była kompletnie wyprana z jakich kolwiek emocji. Choć w jej oczach, mógł ujrzeć jedynie rozpacz.
- Ale nie wiedziałam, że tak szybko....
Dodała na koniec. Tym razem głos jej się nieco załamał. Zwłaszcza pod koniec.
Nie kłamała. Wiedziała od początku, że z tego nie wyjdzie. Że rak ją pokona. Pech chciał, że choroba postępował wiele szybciej.... miala wrażenie że w takim tępie, nie dożyję nastepnego roku...
  Temat: Sala badań
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 42
Wyświetleń: 2044

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-05-02, 23:16   Temat: Sala badań
Starała się nie zwracać na nich uwagi. Zamiast tego, próbowała wymyślić jakieś rozwiązanie dzięki któremu nie będzie dalej ciężarem dla Rebelii. Przynajmniej takie, które chociaż w jej mniemaniu będzie ono sensowne. Choć nie do końca jej to wychodziło gdyż w głowie huczało od myśli wokół choroby. Wokół tego jak bardzo jest chora. Mimo, że Amy ego nie powiedziała, Edams miała świadomość, że na agresyne leczenie nie ma szans. Żadnych.
Jedyne na czym się skupiła (w miarę) to to, jak Amy wspomniała, że wychodzi. Odprowadziła ją wzrokiem po czym znów wlepiła spojrzenie w jakiś punkt w okolicach szafek. Czemu los ją tak pokarał? Niby miała świadomość, niby była pewna, że jej się nie polepszy, to czemu to ją aż tak zdołowało?
Chwilowo nie podniosła wzroku na Nicka... Jakby obawiała się, że rozbeczy się zaraz po tym jak na niego spojrzy. Jednak z drugiej strony miała ochotę powiedzieć mu "a nie mówiłam?". Pamiętała, że jak tylko dowiedziała się, o nowotworze, i mówiła o tym Nickowi, to już wtedy była pewna, że jej się nie polepszy... A teraz? Mogło być już tylko gorzej... Nie widziała już żadnej nadzieji, na polepszenie jej stanu zdrowia.
  Temat: Stoliki
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 108
Wyświetleń: 7231

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-05-02, 23:07   Temat: Stoliki
Już miała chwilę, że chciała wstać i pójść do siebie, gdy z ust Phila padło pytanie do niej... Rany...
-Pytanie
Odpowiedziała po czym wysłuchała pytania. Nie musiał nawet mówić, że ma dobrze to przemyśleć. Sama nie wiedziała, czy ma jakieś ulubione jedzenie... Raczej nie była wybredna. Choć ostatnimi czasy, jedzenie niezbyt przechodziło jej przez przełyk.
-Raczej nie mam nic takiego... Ale jeśli już miałabym wybierać to pizza...
Cóż, nic innego nie przychodziło jej do głowy więc rzuciła trochę na odczepnego. Nawet gdyby komuś przyszło do głowy robić bądź zamówić dla niej pizzę, to i tak by raczej nie była w stanie jej zjeść.
Rozejrzała się krótko po towarzystwie, po czym jej wzrok padł na Vincenta.
-Vinc, prawda czy wyzwanie?
Spytała spoglądając na brata. Gdy ten wybrał wyzwanie, przez chwilę zastanowiła się co by tu mu zadać.
-Siłuj się z kimś na ręce...
Była kiepska w wymyślaniu zadań czy też pytań. Między innymi dlatego nie przepadała za tą grą. Nigdy nie wiedziała co wymyśleć.
  Temat: Stoliki
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 108
Wyświetleń: 7231

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-04-30, 18:29   Temat: Stoliki
Gdy przyszła, Vinc niemal od razu spytał czy czegoś się napije. Mimo, że nic nie chciała, to ten i tak podał jej soku. Nie bardzo miała ochoty na jakikolwiek napój, jednak nie miała zamiaru się z nim kłócić. Później przedstawił ją poszczególnym osobom. Głównie uśmiechała się tylko na przywitanie z każdą po kolei. Zdziwił ją jednak widok Jokera... Przez chwilę, miała wrażenie jakby miała nóż na gardle, jednak po chwili uspokoiła się nieco. Przecież Alter Genetics już nie ma... Nie ma się co martwić, prawda? Choć z drugiej strony, był pieprzonym robotem w ludzkiej skórze. Czy był ktoś w stanie go kontrolować?
Biła się przez chwilę z myślami. Aż do czasu gdy z ust Esther padło pytanie. Co prawda było ono do Coleen, jednak temat śmierci nie miał jej ominąć nawet tu. Przez chwilę, miała ochotę po prostu wstać i wyjść. Ale przecież to byłą tylko gra a Esther nie koniecznie musiała wiedzieć o jej chorobie, pomimo, że była siostrą Nicka. Więc starała się nie brać tego zytnio do siebie, mimo, że tochę ją to przybiło.
Wszyscy na zmianę rzucali sobie pytania, wyzwania, a Ness milczała, obserwując tylko wszystkich po kolei.
  Temat: Stoliki
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 108
Wyświetleń: 7231

PostForum: Bar "Laguna Negra"   Wysłany: 2020-04-22, 07:35   Temat: Stoliki
Ostatni czas był dość stresujący dla Nessy. Choroba postępowała. Ona sama czuła się coraz gorzej. Niemal codziennie miała podłączone kroplówki. W ten sposób miała podawane nie tylko leki, ale też wszystkie niezbędne witaminy i minerał, bo odkąd dowiedziała się, jak zły jest jest stan, nie mogła nic przełknąć. Jakby coś w psychice nie pozwałało jej nic jeść. Każda próba zjedzenia choćby kawałka bułki, kończyła się wymiotami. Nic dziwnego też, że w zaledwie kilka dni, znacznie schudła.
Dziś jednak po namowach Vincenta, postanowiła zejść na dół, choć na chwilę. Nie koniecznie po to by grać, ale chociaż posiedzieć z kimś, a nie stale sama zamknięta w swoim pokoju. Ubrana ciepło i otulona kocem pojawiła się w barze w między czasie rozglądając się po pomieszczeniu. Grali w prawdę czy wyzwanie. Nigdy nie przepadałą za tą grą. Zwłaszcza w takich sytuacjach jak teraz, że połowy ludzi nie znała. O ile nie więcej jak połowy. Podchodząc do brata czuła na sobie spojrzenia niektórych osób. Cóż. Zdawała sobie spawę, że jej wygląd nie był zachwycający. Chuda, blada, opatulona jakby było conajmniej -8'... Czasem gdy spoglądała w lustro, miała wrażenie, że już widzi martwą wersję siebie. Usiadła nieco za Vincentem jakby chcąc schować się przed ludźmi i być tylko obserwatorem. Żałowała, że choroba zabiera jej tyle energii podobnie jak moc. Przez to wszystko gdyby tylko użyła mocy, mogło by to tylko pogorszyć sprawę.
  Temat: Sala badań
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 42
Wyświetleń: 2044

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-04-21, 06:33   Temat: Sala badań
Prawdę powiedziawszy odkąd wie o chorobie, przeszło jej parę razy przez myśl, by wziąć i się nawet rządowi podłożyć. Jednak z drugiej strony, nie było to do końca na poważnie. Mimo, że czuła się, jakby była dla rebelii ciężarem. Mimo, że tego nie chciała. A teraz? gdy pogorszyło jej się w ten sposób, nawet nie chciała już walczyć. Nie miała ochoty.
Niedugo później otworzyły się drzwi, a w nich pojawił się Nick. Spojrzała na niego tylko chwilę po czym obróciła się tak by leżeć bokiem a dłoń ułożyła pod głową. Chciała płakać... Jednak nie tu. Chciała już wrócić do swojego pokoju i tam właśnie zacząć nie płakać, a wyć.
Domyśliła się, że mówią o niej. Bo przecież o kim by innym? Inaczej Amy by przecież po niego nie posyłała. Tak bardzo miała ochotę wyrwać sobie te igły z rąk i wyjść. Uciec...
  Temat: Sala badań
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 42
Wyświetleń: 2044

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-04-16, 15:43   Temat: Sala badań
Szczerze powiedziawszy, nie chciała już tego słuchać. Nie chciała słuchać, że nie jest za późno, że jeszcze z tego wyjdzie. Nie. Ona nie widziała ani cienia szansy. Za każdym razem Amy powtarzała to samo i co rusz było gorzej. Zdawała sobie sprawę, że bez leczenia nie miała szans. Podobnie jak na samo leczenie. Czym nie było uciszanie objawów. Uciszanie objawów tylko i wyłącznie miało jak sama nazwa wskazuje, uciszyć to co było niewygodne. By nie było widać "gołym okiem", że Nessa choruje.
Nie odezwała się już. Patrzyła tylko gdzieś w bok unikając kontaktu wzrokowego z Amy. Odechciało jej się wszystkiego. Czuła po kościach, że nie było dobrze, i nie miała aż tyle czasu ile w zasadzie początkowo zakładała. Jednak nie to było najgorsze. Najgorsza była dla niej myśl o jej bracie. Czy zainteresował się chociaż jej miejscem pobytu gdy wrócił? Nie zdziwił się, że nie znalazła go zaraz po jego powrocie? Jakkolwiek się zainteresował? Przypominając sobie ostatnie tygodnie, to więcej czasu spędzał z Imari... I zapewne to ona się teraz dla niego liczyła. Nie Nessa. Podejrzewała, że nawet gdyby dziś umarła, nie zauważył by. To ją przybijało jeszcze bardziej.
W pewnym momencie Amy poprosiła pielęgniarkę by poszła po Nicka. Nie wiedziała jednak czy po to, by go poprostu poinformować o jej stanie, czy sam się interesował jej zdrowiem. Jeśi to drugie, to chociaż On.
  Temat: Sala badań
Vanessa Edams

Odpowiedzi: 42
Wyświetleń: 2044

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-03-31, 21:13   Temat: Sala badań
Słysząc jaki jest wyrok wynik, przymknęła oczy. Tak bardzo czuła się teraz sama. Jak palec. Słysząc jednak pytania wiedziała, że musi na nie odpowiedzieć.
-Bóle głowy, może z dwa razy, problemy z chodzeniem, wzrokiem, słuchem - nie, drgawki, nudności, wymioty - nie i ponownie nie.
Odpowiedziała zgodnie z prawdą. Miała nadzieję, że lada moment w drzwiach pojawi się Nick lub Vincent. Miała ochotę się rozpłakać.
-Cały czas się dobrze czułam... Moje samopoczucie było na prawdę dobre a mi to nie pomogo. Teraz miało by się coś zmienić?
Spytała nieco ostrzej niż zamierzała spoglądając na swoją lekarkę. Po chwili jednak schowała twarz w dłoniach.
-Przepraszam...
Powiedziała. Było jej wstyd, że tak się do niej odezwała.
 
Strona 1 z 9
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10