| Autor |
Wiadomość |
Temat: Łazienka |
Simon Govain
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 2029
|
Forum: Część socjalna Wysłany: 2018-12-22, 13:25 Temat: Łazienka |
Nie, to nie byłą grypa. Tylko że jak nie grypa to co? Jedyna odpowiedź jaka przychodziłą mu do głowy była przerażająca. Broń biologiczna. Tylko czyja? Raczej nie Armii X, oni stworzyliby coś sprzężonego z genem tak by nie dotykało mutantów, prawda? A może jednak nie? Przecież w rządzie służyli też mutanci, ich też chcieli się pozbyć. Możej jednak DOGS chce wybić ich wszystkich, ale to w gruncie rzeczy bez sensu. Project Purification to wymysł Fallouta, nikt normalny nie wybijałby własnej populacji.
Teraz było to nieważne. Chodziło jedynie o to, by zapewnić komfort Liama i nie rozsiać zarazy po całej organizacji.
- Nie ma to znaczenia Imari, nasze lęki już od dawna stają się rzeczywistością - powiedział kobiecie - Masz może pomysł, gdzie powinniśmy go przenieść? -Zapytał, starając się nie nie brzmieć chłodno. Lęk przed epidemią był dziwnie paraliżujący.
Jak narazie przychodziło mu do głowy odizolowanie go w jednym z pomieszczeń i szukanie pomocy na zewnątrz, poza fabryką. Co innego mogli zrobić? Trzymanie go z resztą chorych wydawało się niebezpieczne |
Temat: Łazienka |
Simon Govain
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 2029
|
Forum: Część socjalna Wysłany: 2018-12-10, 22:25 Temat: Łazienka |
Ręcznik papierowy był jedynie pozornym zabezpieczeniem, ale z braku lepszych opcji Simon postawił właśnie na niego. Nie nosił przecież wszędzie ze sobą pary gumowych rękawiczek, choć po tej akcji powinien chyba rozważyć zabieranie takiego ekwipunku. Albo chociaż paczki gumek, też by się raczej sprawdziły. Widocznie Simon żył w zbyt wielkim celibacie, żeby być przygotowanym na takie okazje. Chyba wreszcie powinien sobie kogoś znaleźć...
Jak na razie znalazł chorego Liama i to na nim powinien się skupić. Widać było że mężczyzna jest na skraju przytomności. Zdecydowanie należało utrzymać go świadomym. Po pierwsze dlatego, żeby po drodze nie zszedł, a po drugie, ewentualne niesienie osoby nieprzytomnej było znacznie bardziej uciążliwe niż osoby przytomnej.
I kiedy już chciał zapytać go o stan choroby, zjawiła się Imari, jego potencjalne wybawienie. Znała mężczyznę dużo lepiej niż Simon, więc mogła coś wiedzieć na temat problemu Liama. Lecz wtedy zadała swoje pytanie.
- Nie wiemy wygląda na chorego lub otrutego - Powiedział w jej kierunku, po czym zwrócił się znów do informatyka - Posłuchaj Liam, wiem że to może być trudne, ale musisz się skupić i powiedzieć nam wszystko co wiesz na temat swojego stanu. Czy to choroba czy trucizna? Czy jest zakaźne? Wszystko. - Polecił |
Temat: Pierwsze spotkanie Liam & Simon & Imari |
Simon Govain
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 586
|
Forum: retrospekcje Wysłany: 2018-12-09, 17:58 Temat: Pierwsze spotkanie Liam & Simon & Imari |
- Właściwie to już jesteśmy - Zakomunikował Simon stając w otwartych drzwiach. Sytuację znał jedynie z tego co przekazała mu wcześniej Imari, Liam był nowym członkiem Bractwa który miał opory przed korzystaniem ze swojej mocy. Nie był to aż tak niezwykły przypadek, część mutantów posiadała moce którymi mogła zagrozić, albo nawet już zagroziła swoim najbliższym. Inne natomiast od dawna znajdowały się pod władzą rządowej propagandy która wmawiała im że są tykającymi bombami, które stwarzają niebezpieczeństwo dla całego społeczeństwa. To wszystko zbierało się i tworzyło bariery. A jego zadaniem było z nimi walczyć.
Zszedł ze schodów i podszedł do nieznajomego jeszcze mężczyzny
- Simon Govain, główny Trener w Bractwie - Czy jak tam zwała się jego fucha. Byli nielegalną organizacją terrorystyczną, nie mieli oficjalnych tytułów. To zdecydowanie bardziej pasowało Simonowi, nie lubił sztywności.
Skinął jeszcze głową z uśmiechem w kierunku Imari, po czym usiadł na kanapi i gestem zaprosił Liama do tego samego. |
Temat: Łazienka |
Simon Govain
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 2029
|
Forum: Część socjalna Wysłany: 2018-12-09, 17:31 Temat: Łazienka |
Jaki jest sens wszelkiego stworzenia? Przecież wszyscy i tak zginiemy czy to przez kulę, czy chorobę, czy ołówek wstrzelony z jakiegoś prototypowego miotacza złomu z prędkością kilkuset metrów na sekundę. Czy wobec tego jest sens się starać? Mimo oporów zaciskać mięśnie i próbować dalej? Simon najwyraźniej uważał że tak, spinając całe swoje ciało w tej nierównej walce ze zwieraczami. Choć aktualnie na tym froncie przegrywał, nie dawał za wygraną i starał się dalej. Przekraczał własne granice, nie pozwalał sobie na słabość. Tak pochłonięty walką nie usłyszał tego co działo się przy umywalkach.
W końcu, po ciężkim boju udało się załatwić sprawę. Kiedy już zakończył wszystkie miejscowe czynności higieniczne, opuścił kabinę.
- Liam - Krzyknął i już zaczął biec w jego kierunku... Stop!
Nie chcemy przecież żeby bakterie roznosiły się po Bractwie, jak dżuma po Europie w XIV wieku. Zamiast do mężczyzny, podbiegł wpierw do umywalki i umył dłonie.
- Co się dzieje? - Zapytał kiedy już odkaził ręce, przy czym dotknął czoła Liama (przez ręcznik papierowy, z epidemiologicznej przezorności). Gorące - Czemu nie jesteś u sanitariuszy? |
Temat: Szatnia |
Simon Govain
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1042
|
Forum: Hala magazynowa Wysłany: 2018-10-16, 22:17 Temat: Szatnia |
Moc Lisy mogła wydawać sie bardzo ograniczona, jednak miała wręcz nieskończone możliwości rozwoju. Informacje jakie potrafiła wydobyć z człowieka były niesamowicie przydatne w różnych zakresach. Nie mowa tu tylko i wyłącznie o torturach. To zaskakujace, jak wiele mutacji jest w stanie wytworzyć ludzkie ciało. Czasem sam sie zastanawiał, która z grup jest najstraszniejsza, jednak na ten temat możnaby dyskutować wiekami i nigdy nie dojść do konsensusu
- Prawie w ogóle... - Powtórzył lekko pod nosem. Czyżby to było właśnie źródło problemu? Może jej ciało zaczęło odzwyczajać się od mocy? Nie to niemożliwe, nawet mutanci poddani programowi rządowemu potrzebują mutazyny by pozbyć sie mocy. A oni nie używają jej znacznie dłużej od niej. To raczej nie było to.
Oceniać ją? Skończył już z tym jakiś czas temu. Zdał sobie sprawę z faktu ze nie da rady przekonać jej do zmiany zdania. Była zaparta w swoich przekonaniach, to nic nadzwyczajnego. On też czasami taki bywał.
- Tilde, nie będę Cię więcej w tej sprawie pouczał. Sama decydujesz co zrobisz ze swoją mocą. Poza tym... - tu zrobkrotka pauze - Poza tym jedna uratowana osoba też się liczy |
Temat: Festyn |
Simon Govain
Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 3160
|
Forum: utopia Wysłany: 2018-09-20, 22:58 Temat: Festyn |
Ledwo zdążył otrzepać się z ziemi, już ktoś złapał go za ramię i pociągnął za sobą. Wyćwiczony instynkt kazał mu zareagować, stosując dźwignię, która wyciągnie go z uścisku potencjalnego przeciwnika. I już kiedy jego ręka wręcz dotknęła ręki drugiej osoby, opamiętał się. Co złego przecież mogło go spotkać ze strony roześmianej dziewczyny przebywającej w gronie swoich przyjaciół, którzy stwierdzili że zabiorą przypadkowego przechodnia ze sobą?
Uśmiechnął się więc również i pobiegł razem z nimi, prosto przed obiektyw aparatu. Skoro tak stawiają sprawę, to nie miał powodu by się opierać. Sam również zaczął przybierać różne pozy, dając fotografowi jak najlepsze ujęcia. Po kilku zdjęciach zaśmiał się w głos i stworzył trzy klony które razem z nim zaczęły przybierać różne postawy. By jednak jeszcze bardziej zaciekawić zebranych, ustawiły się w małą wieżę, przeczekały jedno zdjęcie, po czym klon z góry zszedł poprzez salto w tył.
Simon był przekonany że musiał coś brać, żeby trafic w tak wspaniałe miejsce, ale zupełnie nie obchodziło go to. Byle tu trawać jak najdłużej. |
Temat: Festyn |
Simon Govain
Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 3160
|
Forum: utopia Wysłany: 2018-09-15, 23:25 Temat: Festyn |
Ale była imprezaaaa! Tak żeśmy się z chłopakami schlali i zjarali, że wydawało nam się że jest jakaś wielka wojna za horyzontem, a rząd porywa mutantów, którym oferuje SPA z zabiegami trepanacji czaszki, lobotimi oraz gwałtów analnych. Co to się dzieje z ludźmi po alkoholu!
Simon zdecydowanie chciałby wierzyć że znalazł się na tym głośnym placu po zdecydowanie zbyt suto zakrapianej imprezie, jednak zdawał sobie sprawę z tego że za dużo wcześniej nie wypił. W każdym razie i tak w ciele czuł syndrom dnia następnego.
- Ja pierdoleeee - Syknął pod nosem, przewracając się na brzuch przy użyciu zdrętwiałych mięśni. Gałki oczne zaczęły niemrawo rozglądać się po okolicy, przystając na co większych dziwach. No a było ich niemało. Halo halo, czy to niebo? A może poziom 5,5 Impel Down. Co by nie było, podobało mu się tu nawet. Głośno, ponętne niewiasty, ładni mężczyźni, małe dzieci, drinki. Niezależnie od tego gdzie był, chciał tu pozostać.
Powoli podniósł się na nogi i spróbował znaleźć znajome twarze. Wydawało mu się że odnalazł Mariana i Imari, ale wpadli oni w sidła tutejszych, a Simon nie miał siły ich gonić. Poza tym, chciał zapoznać się z sytuacją na własną rękę, a sytuację jak wiadomo nalepiej poznać poprzez degustację miejscowego alkoholu i podryw miejscowej ludności.
Żeby tylko się to udało, przydałby się tylko jakiś przypadkowy przechodzień wyciągnięty z ekwipunku, gotowy wyjaśnić mu sytuację w rodzimym języku. Bardzo możliwe przecież że trafił do Europy, albo miejsca z gadającymi po łacinie aniołkami. |
Temat: Szatnia |
Simon Govain
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1042
|
Forum: Hala magazynowa Wysłany: 2018-09-14, 00:11 Temat: Szatnia |
Ian, to imię nie mówiło mu jakoś szczególnie wiele. Możliwe że człowiek ten nigdy specjalnie nie potrzebował pomocy i jakoś prześliznął się przez siatkę Simona. Oczywiście, nigdy nie poznał każdego mutanta zebranego w całej organizacji, ale prawdą jest że znał bardzo wielu z nich. Możliwe że był jedną z osób o najlepszej wiedzy w tym temacie, ale to niestety czyniło z niego łakomy kąsek dla każdego potencjalnego wroga organizacji. No i każdego niepotencjalnego tym bardziej.
Simon nie wiedział, że Matilde znów ćpała. Skąd niby miał się tego dowiedzieć? I chyba lepiej dla niej że nie wiedział, rozumiał wiele rzeczy, jednak nie pochwalał wracania do starych nałogów, zwłaszcza tych które uczyniły tyle złego w cudzym życiu.
- Lisa... - Tak to imię mówiło znacznie więcej. Zdolność wydobywania ludzkich pragnień, pamiętał to doskonale. Sama wydobyła wiele z jego najskrytszych pożądań, dzięki niej zdał sobie sprawę z tego jak wiele naprawdę pragnie i jak z najgorszymi z pragnień walczyć - Tak, to bardzo możliwe, tak działa jej zdolność.
Jej słowa w cale nie zaprzeczyły teorii jakoby był to skutek uboczny działania jej zdolności. To nawet w jego umyśle nabierało sensu, co nie zmieniało faktu że wydawało się nieco dziwne.
- Powiedz nam proszę jak często ostatnio używasz zdolności. w sensie przed tym incydentem z bólem głowy. - Poprosił spokojnie. |
Temat: Wielki Event Czasoprzestrzenny! |
Simon Govain
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 1963
|
Forum: fabularne Wysłany: 2018-09-03, 19:28 Temat: Wielki Event Czasoprzestrzenny! |
Imię i nazwisko postaci: Simon Govain
Wydarzenie: Utopia
Forma rozgrywki: Raczej głosowa, jeśli nie będę w stanie znaleźć terminu, to pisemna. Zgadzam się na nagranie i wstawienie na YT
Ekwipunek: Telefon, paczka fajek, zapalniczka, gumy do żucia, długopis, portfel z nieznaczną kwotą, kluczyki do motoru, jeden skręt. Przypadkowy przechodzień
Stan postaci: Raczej dobry, co najwyżej nieco zestresowany
Częstotliwość odpisania: Jeśli przyjdzie mi pisać, to raczej raz na trzy dni
Chcę wziąć udział w II części eventu: Nah, Szymkowi wystarczy atrakcji |
Temat: Szatnia |
Simon Govain
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1042
|
Forum: Hala magazynowa Wysłany: 2018-08-31, 01:18 Temat: Szatnia |
W Ameryce nie było już miejsca daleko od tego. To się działo tu i teraz, od tego nie można było uciec. Mogli być jedynie jak ten statek próbujący przetrwać sztorm, kiedy niezależne od niego siły próbowały nawzajem się powstrzymać. Nawet zabranie jej mocy zapewne niewiele by pomogło, wciąż byłaby cywilem żyjącym w USA. A to przecież tutaj płonął największy ogień. Przecież Simon też znał ból straty najbliższych, wszystkich najbliższych i nie chciał tego powtarzać. Ale wiedział, że nie może i ona też niestety nie mogła.
Również uśmiechnął się do niej, lecz pod tym uśmiechem krył się ból i smutek. Przecież w gruncie rzeczy życzył w tym momencie komuś śmierci, a tego robić nie powinien. Bo choć wiedział jak zabić, nie była to dla niego słuszna droga postępowania.
- Byli z Bractwa? - W jego słowach o dziwo nie było wielkiego zaskoczenia. Zastanawiało go co stało się z dezerterami, którzy sprowadzili zniszczenie na poprzednią siedzibę, zadając tym samym wielki cios całej organizacji. - Jakie obrazy? - Tym razem czuć było znacznie więcej zaciekawienia tematem - Wybacz, nie powinniśmy wnikać - Zniżył głowę wyraźnie zawstydzony. Widział przecież, że ją to boli. Co tam musiało się wydarzyć, że aż tak uderzyło to kobietę?
Szczerze powiedziawszy spodziewał się, że nie zaczepiła go tylko po to by omawiać wybory na przywódcę i to kto byłby najlepszym liderem. Nie pomylił się, sprawa była o wiele bliżej związana z jego kompetencjami.
- W jakim sensie się zepsuły? Jeśli dobrze rozumiem twoja moc nie działa tak jak powinna lub nie działa w ogóle. Stało się to podczas tego incydentu prawda? Mogę na nie spojrzeć? - Może i całkiem spora liczba pytań, ale inaczej nie był w stanie pracować. Musiał wiedzieć co się stało, choć w jego głowie zaczynały już tworzyć się teorie, to musiał wykluczać po kolei każdą z nich. |
Temat: Szatnia |
Simon Govain
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1042
|
Forum: Hala magazynowa Wysłany: 2018-08-29, 01:28 Temat: Szatnia |
Och, Szymek starał się być jak najlepszy dla wszystkich w Bractwie. Po prostu był na tyle sympatycznym, by nie generować większych tarć, co chyba nawet udawało mu się czynić. Widząc jak przyśpiesza jeszcze bardziej, wpuścił ją przed sobą do szatni.
- Obawiam się, że od lat mamy pierdoloną rewolucję, teraz tylko przybiera ona bardziej mrożące krew w żyłach kształty. - Odpowiedział z ciężkim westchnieniem. Długo nie musiał myśleć o tym, co ją dopadło. Przez cały tan czas, od 2014 roku zastanawiał się, kto właściwie stał za tym sloganem Mutant and proud. Oczywiście, w gruncie rzeczy mutacje są super sprawą i pomagają w wielu dziedzinach, a Simon nie widziałby nic przeciwko w świecie złożonym tylko z mutantów, ale od razu wybijać wszystkich ludzi którzy nimi nie są? Czyż nie lepiej było pozostać w cieniu i robić za bogów? Albo zwyczajnie wieczorową porą zakładać wdzianka i biegać po mieście bawiąc się w bohaterów i złoczyńców?
A teraz jeszcze jego towarzysze zostali uwikłani w tę idiotyczną rozgrywkę tej idiotycznej, nieprzemyślanej organizacji egocentrycznych debili i kolesi chcących zwykłej bitki? Coś w nim kazało mu znaleźć ich i spuścić im przysłowiowy wpierdol, w ramach rewanżu, ale to jeszcze nie teraz.
- Przykro nam, że ta banda elit umysłowych inaczej Cię skrzywdziła. Oby ten ogień spalił obie strony rasizmu, a nam pozwolił trwać. - Ładny slogan, można powiesić na ścianie, ale mało możliwy do realizacji. W gruncie rzeczy, Bractwo było łakomym kąskiem dla obu stron, pełne mutantów którzy pragnęli jedynie bezpieczeństwa.
Słysząc jej następne słowa, zaczerwienił się lekko.
- Ja nie wiem... Znaczy ufam Twoim słowom... ale nie wiem czy byśmy nadawali się idealnie do tego zadania. Bardzo długo zastanawialiśmy się nad tym, czy podołalibyśmy temu zadaniu. Jeśli zaszłaby taka potrzeba, zrobiłbym wszystko co byłoby trzeba. Może na końcu nawet moglibyście zadedykować nam "Oh Capitan, my Capitan" - Znasz to prawda? Każdy w Ameryce zna ten poemat napisany ku czci Lincolna. Simon nie był typem osoby która brała na siebie wszleką możliwą odpowiedzialność, ani nie miał wielkiej ciągoty do władzy, lecz prawda jest taka że nie odrzuciłby wyboru ludu i przejął stery Bractwa. Może to faktycznie czyniło go bardziej godnym zaufania.
- Cieszy mnie że tak o nas myślisz - Powiedział uśmiechając się nieznacznie. Zależało mu na zaufaniu innych, było to bardzo budujące. |
Temat: Czego teraz słuchasz? |
Simon Govain
Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 5791
|
Forum: off-top Wysłany: 2018-08-28, 00:58 Temat: Czego teraz słuchasz? |
| Amaranthe - An Ordinary Abnormality |
Temat: Szatnia |
Simon Govain
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1042
|
Forum: Hala magazynowa Wysłany: 2018-08-28, 00:56 Temat: Szatnia |
Przez ostatni miesiąc nie do końca zapadł się pod ziemię. W sumie to powinien być wszędzie, gdzie był potrzebny, a nawet w jego wypadku było to niewykonalne. Ustałał przyszłe plany treningowe, myślał nad tym, w jaki sposób rozwijać moce każdego z członków Bractwa, by było to dla społeczności jak najbardziej opłacalne, generalnie dużo roboty. Może dlatego ciężko było go złapać? A może po prostu po tym wszystkim co wydarzyło się ostatnio, nie chciał być zbytnio łapany? Im więcej informacji ze świata zewnętrznego dochodziło do niego, tym bardziej wprawiało go to w konsternację. Zdecydowanie, cień wojny nie był już cieniem, a przeradzał się w jej całkiem widoczny kształt, który nawet niewprawione oko mogło dostrzec. Cholera, bardzo mu się to nie podobało, musieli pozostać ostoją dla wszystkich mutantów, chcących schronienia, nawet w tych czasach.
Z takimi myślami, przechadzał się między pomieszczeniami, mając przerwę między jednym zajęciem a drugim. Akurat w sumie zmierzał w kierunku toalety, nie wiedzieć czemu wybierając drogę przez szatnię. Niby potrzeba nie była duża, ale chciał ją zaspokoić w miarę szybko, by potem się o to nie martwić. A jak wiadomo, w toalecie najlepsze przychodzą do głowy pomysły na rozwiązywanie problemów. Nagle jednak z zadumy wyrwał go głos.
Obejrzał się od razu w jej kierunku
- Wallace - Zakrzyknął od razu na jej widok, ze zmieszanym zaskoczenia i pewnego rodzaju radości - Dawno się nie widzieliśmy, zaczynało już nas to martwić - Powiedział z nieukrywaną troską. Nie poinformowano go jeszcze o tym, co robiła kobieta, kiedy nie mieli kontaktu. |
Temat: Część wspólna |
Simon Govain
Odpowiedzi: 107
Wyświetleń: 6502
|
Forum: Hala magazynowa Wysłany: 2018-07-26, 01:48 Temat: Część wspólna |
Ich praca polegała po części na byciu tam gdzie zdarzała się potrzeba i szukaniu rozwiązania problemu razem z osobą która problem posiadała. Jeśli więc pojawiłaby się potrzeba rozwiązania jakiegoś problemu w lecznicy, oni również byliby w niego po części zaangażowani. No i pewnie jednocześnie musieliby rozwiązać kilka innych problemów.
Przytaknął z uśmiechem, słysząc że dziewczyna akceptuje swoją nową rolę. Zdawał sobie doskonale sprawę, że nowy przywódca Bractwa zamierza stworzyć nową Radę, w której to właśnie Simon zajmie jedno z miejsc. Nie wiedział jeszcze jak wiele nowych obowiązków będzie z tym związanych, ale wolał być pewny reszty Trenerów, choć nie było ich zbyt wielu.
Gdyby Simon wiedział o jej ewentualnym treningu fizycznym, odradzałby przesilanie się, polecając raczej powoli poprawiać kondycję. Dziewczyna nie miała zbyt dużo ciała, nad którym mogłaby pracować, więc intensywne trenngi mogłyby skończyć się fatalnie.
- W istocie, znamy dobrze zdolności wielu członków organizacji. Sądzę jednak że wybór przełożymy na kiedy indziej, to jest coś nad czym powinniśmy pomyśleć na spokojnie. Tym czasem - Tutaj Simon wstał - Pozwolisz że się oddalimy, jest jeszcze parę miejsc w których musimy się znaleźć - Tutaj wyciągnął w jej kierunku rękę - Chyba że chcesz byśmy gdzieś cię odprowadzili - Zaoferował |
Temat: Część wspólna |
Simon Govain
Odpowiedzi: 107
Wyświetleń: 6502
|
Forum: Hala magazynowa Wysłany: 2018-07-10, 22:12 Temat: Część wspólna |
Dał jej chwilę do namysłu. Wiedział że takie wybory nie przychodzą łatwo. Kiedy on przybywał do Bractwa, nie istniały jeszcze konkretne funkcje, po prostu zaoferował się z pomocą w szkoleniu i jakoś tak zaczął być jednym z pierwszych Trenerów. Ale ona miała już konkretne możliwości wyboru.
- Nie sądzę, żeby była to Twoja jedyna możliwość, jednak uważam że będzie to dla Ciebie najlepsza droga - Odpowiedział. Mogła przecież wspomagać Sanitariuszy, albo zwyczajnie pozostać wolontariuszem. Szczerze mówiąc, to ścieżek miała kilka, jednak on chciał zgarnąć ją pierwszy. Zwłaszcza że w ten sposób da radę pomóc wszystkim potrzebującym.
- Jeśli sądzisz że powinnaś, możemy przeprowadzić dla nich więcej treningów. Specjalnie po to, byście byli gotowi na ewentualną sytuację - Zapewnił. Jeśli uzna, że w razie potrzeby będzie działać z konkretną osobą, Simon nie widział problemów w ćwiczeniu tego.
- Skoro się zdecydowałaś, to na początek odbędziesz kilka treningów pod moją opieką i poobserwujesz moją pracę, żeby się wdrożyć. Oczywiście, jeśli Ci to nie przeszkadza. |
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|