| Autor |
Wiadomość |
Temat: Kantorek |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 1828
|
Forum: Abandoned Factory Wysłany: 2020-09-25, 17:09 Temat: Kantorek |
Joker odpuścił sobie wdawanie się w dalszą dyskusję. Koleś był bardzo zindoktrynowany i niezaprzeczalnie twardy. Ta rozmowa od samego początku nie ma sensu. Nic im nie powie jeśli nie przyprowadzą jakiegoś telepaty czy innej postaci o zbliżonym zestawie umiejętności. Jeszcze możnaby go naszprycować. Istnieją substancje, które by sprawiły, że zobaczyłby wszystkie gwiazdy, każdy kolor pachniałby inaczej, a dowo. Więzień zdążył jeszcze sobie poszczekać, pewnie Vincent mu odpowiedział. Joker już tylko pilnował żeby się na niego nie rzucił.
Ostatecznie nic z niego nie wyciągnęli. Nie mieli żadnych informacji żeby dać przełożonemu gdy ten przyszedł. Joker w odpowiedzi na jego pytanie pokręcił powoli zdj głową. Już na wejściu spojrzał w kierunku drugiego mutanta, który przyszedł z blondynem, ale dopiero udzieliwszy tej jakże wylewnej odpowiedzi przyjrzał mu się dokładniej. Zdecydowanie mutant. Nie trzeba było zdolności widzenia aur by móc to ocenić. Ogon wystający zza pleców, nietypowe oczy, pręgi na twarzy, które chyba nie były tatuażami. Może moc Jokera pomogła w potwierdzeniu, że mutacja opiera się przede wszystkim na modyfikacji ciała i raczej nie wiąże się z dodatkowymi zdolnościami. Tacy mutanci musieli pozostawać w ukryciu. Rana na policzku pewnie powstała właśnie dlatego, że wyszedł na zewnątrz i ktoś go próbował zatrzymać. |
Temat: Kantorek |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 1828
|
Forum: Abandoned Factory Wysłany: 2020-09-10, 20:46 Temat: Kantorek |
Łysy pozostał niewzruszony, nawet na przypomnienie, że Departament przy dostępnych im możliwościach pewnie by mogli go pozbierać do kupy, a co za tym idzie- jego życie wcale nie jest skończone. Joker zdołał w pewnym stopniu zbić przesłuchiwanego z tropu, ale tak jak wcześniej już zauważył, koleś był twardy. I pyskaty.
-Na pewno nie większą niż wy w porywaniu dzieciaków i torturowaniu ich by nagiąć pod swoją wolę.- zripstował jakże uzasadnioną i przemyślaną opinię więźnia. Nie brzmiał na wściekłego, ani wesołego, ani smutnego. Głos był tak samo wyprany z emocji jak wcześniej. Ba, Vincent nawet wiedział, że obiekt 54 nadal nie czuje absolutnie żadnego żalu o to, że te słowa poniekąd dotyczą też jego samego.
-Bycie mutantem jest faktem. Nie wyborem.- wytknął błąd logiczny. Następnie przesłuchiwany z przekonaniem mówił o tym jaki to dostaną wpierdol od jego sojuszników. Joker wyprostował się.
-Póki co mamy czas. |
Temat: Kantorek |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 1828
|
Forum: Abandoned Factory Wysłany: 2020-08-25, 16:53 Temat: Kantorek |
No nie dogadali się. Więzień zdecydowanie nie chciał współpracować niezależnie od tego ile niespodzianek Edams wyciągnął z rękawa. W końcu dwa paznokcie, kilka ran kłutych, uderzeń i kolejnych serii taserem oraz pare krzyków później Joker wychynął z kąta pomieszczenia. Oparł dłoń na ramieniu opiekuna powstrzymując go przed następną torturą i odciągnął lekko, po czym sam podszedł do Kerseya i nachylił się nad nim. Sięgnął do jego głowy przytrzymując jedna dłonią za podbródek i drugą powyżej czoła, po czym przyjrzał się obitej twarzy z obu stron. Spojrzał na inne obrażenia na ciele. Wypatrzył kilka najmniej przyjemnych, których częściowe uleczenie nie zmniejszy mobilności obiektu 54, ale da przesłuchiwanemu pewną ulgę. Chwycił za męczoną wcześniej przez Edamsa dłoń delikatniej, ale stanowczo. Skupił się chwilę i przeniósł na siebie wybrane wcześniej obrażenia używając mocy skopiowanej od Joe. Dał chwilę żeby więzień oswoił się ze świadomością co przed chwilą się stało, bo na pewno to odczuł.
-Pewne mutacje pozwalają… cofać sytuacje, które inaczej byłyby wyrokiem.- postukał w opatrunek zakrywający kikut na nodze. Dostatecznie mocno, by poczuł. Joker kontynuował swoim spokojnym, bezbarwnym tonem -Z tego co wiem Freumann Farmaceutics oddało dwie takie rządowi więc… jeśli czysto hipotetycznie byś z tego wyszedł nie musi to oznaczać żadnego końca. Albo jakieś protezy. Może nie tak sprawne, ale mechanikowi powinny wystarczyć. Dobrych fachowców nigdy zbyt wiele.- zatrzymał się tu na chwilę, ale nie potrzebował odpowiedzi więźnia żeby kontynuować -Poza tym jest spora szansa, że po tym co się stało sam zostaniesz mutantem. Utrata ręki i nogi… nie uwierzę, że w ogóle cię to nie ruszyło. Niezależnie od tego co grasz teraz.
Jeśli przesłuchiwany nie próbował uderzyć źródła głosu z dyńki, to dopiero teraz Joker się odsunął.
-Jednak jeśli masz z tego wyjść musisz dać coś w zamian, a wpi***olu raczej nie jesteś w stanie nam dać.- stwierdził na koniec. |
Temat: Kantorek |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 1828
|
Forum: Abandoned Factory Wysłany: 2020-08-07, 18:44 Temat: Kantorek |
| Joker spokojnie obserwował nie wcinając się na razie. Miał taką tendencję - pozostawanie tak cicho, że zapomniało się o jego istnieniu. Jednak był i przyglądał się zarówno reakcjom Kerseya, jak i zachowaniu Vincenta. Musiał pilnować obu. Nie żeby przesłuchiwany DOGS był w stanie zrobić komukolwiek krzywdę w swoim obecnym stanie. Oczekiwał aż padnie coś bardziej konkretnego, ale nie da się ukryć, że pytania zadawane przez Vincenta wydawały mu się zbyt bezpośrednie. No i sposób zadawania bólu też wybrał sobie taki, że prędzej zamęczy człowieka niż czegoś się dowie. Nie wciął się z dwóch powodów: 1. Edams był tu wyżej w hierarchii; 2. Przyglądał się zachowaniu żołnierza i układał potencjalne scenariusze rozmowy. Ten człowiek był zdeterminowany i pewnie przyzwyczajony do bólu. Przydałby się telepata, ale skoro nie przysłali tu żadnego to pewnie nie mają na stanie. Szkoda. Trzeba będzie jakoś inaczej sobie poradzić. |
Temat: Kantorek |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 1828
|
Forum: Abandoned Factory Wysłany: 2020-07-22, 21:30 Temat: Kantorek |
Joker zauważył, że w Vincencie kotłowały się emocje. Wybuchał na treningach przez co niektóre trzeba było przerywać lub całkiem kończyć, a podczas zwykłych rozmów potrafił się zdenerwować o jedno słowo, które akurat mu się skojarzyło. Jednak opiekun zwykle dawał mu jakieś polecenia, zajęcia. Trzymał obiekt 54 na dystans, tak samo zresztą jak wszystkich innych. Tym bardziej RS12 się ucieszył gdy został poproszony o asystę przy przesłuchaniu. Momentalnie rzucił cokolwiek robił i w kilka sekund był gotowy. Po drodze starał się upewnić jakie będą jego obowiązki. Spodziewał się, że będzie miał za zadanie pomoc przy przesłuchaniu, ale też hamowanie Edamsa i utrzymanie więźnia przy życiu w razie jakby berserk się odpalił. Specjalnie po to skopiował moc Joe, i to kilkakrotnie by mieć więcej użyć.
Gdy dotarli na miejscu został im pokazany mężczyzna z zasłoniętymi oczami, bez kończyn z jednej strony. Joker przyjrzał mu się uważnie. Samej postaci mężczyzny, ale przede wszystkim otaczającej go aurze.
-Szkolony żołnierz. Jakby niewiele więcej robił przez całe życie.- mruknął podsumowując to co widział. Starał się tak mówić, żeby tylko Vincent go usłyszał. Umiejętności walki wybijały się u więźnia najmocniej i zajmowały najwięcej miejsca w aurze. Potem mechanika, a pozostałe zdolności na raczej zwyczajnym poziomie. Potem nie odzywał się dając opiekunowi prowadzić przesłuchanie. Włączy się gdy dostanie polecenie lub gdy Vincent zacznie tracić nad sobą kontrolę. |
Temat: Zamknięte podwórko |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2629
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-07-17, 17:01 Temat: Zamknięte podwórko |
-Nie przekraczając limitów mogę w krótkim czasie skopiować trzy umiejętności i każdej mogę użyć 2-3 razy. Taka kopia jest nieznacznie słabsza od oryginału. W przypadku przekroczenia limitów odczuwam odpowiednio zmęczenie i tymczasowe pogorszenie procesu uczenia się lub efekty nadużycia konkretnej skopiowanej zdolności.- skoro Bradleya interesowały takie szczegóły to jasne, może wytłumaczyć wszystko -Pasywne efekty utrzymują się przez cały czas jak trzymam kopię i do tego nie zauważyłem żadnego limitu. Dopóki nie zasnę lub nie stracę przytomności, kopia pozostaje.
To było w zasadzie wszystko. Mógł tłumaczyć jak interpretować aury albo wyjaśniać niuanse jakie umiejętności łatwiej mu kopiować, ale to już by było za dużo. Brad pytał tylko o limity i haczyki.
-Moimi rodzicami byli Marie i Ryan Shugart. Tak było napisane na akcie urodzenia. Doktor Shugart nie żyje. Nie wiem co się dzieje z jego żoną, ale nie czuję potrzeby odnalezienia jej.- no tak, nie przywiązywał wagi do czegoś takiego jak więzy rodzinne. W jego stanie psychicznym raczej nie powinno to dziwić. Nie rozumiał i nie czuł potrzeby posiadania jakichkolwiek relacji opartych na emocjach. Dla samej Marie Shugart jeśli nadal żyje to może nawet lepiej, że Joker nie chce jej znaleźć. Nie zrobiłby jej krzywdy, ale dla każdej normalnej matki widok dziecka w takim stanie byłby raczej druzgocący.
Ah te obietnice typu "będzie lepiej". Oczywiście Joker wierzył swojemu opiekunowi, ale interpretował to "lepiej" po swojemu. Tak jak według wpojonych mu wartości było najlepiej. Zauważył jak Brad patrzy na zegarek.
-Musisz wracać do pracy?- zgadnął. Jeśli opiekun potwierdził to chłopak zapytał jeszcze-Powinienem Ci pomóc? |
Temat: Zamknięte podwórko |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2629
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-07-13, 21:12 Temat: Zamknięte podwórko |
- To kwestia doświadczenia. Zarówno rozpoznawanie cudzych talentów, jak i korzystanie z nich.- powiedział-W dużym uproszczeniu widzę wokół ludzi jakby chmurę zawierającą w sobie różne kolory i kształty. Nie znałem ich znaczenia, ale z czasem metodą prób i błędów nauczyłem się jak je interpretować i obecnie jest to dla mnie odruchowe. Tak samo korzystanie ze skopiowanych mocy. Nie jestem w stanie poznać dokładnej instrukcji obsługi, ale większość mutacji jest dość intuicyjna, zwłaszcza gdy miało się okazję korzystać z ponad tysiąca różnych. Więc nawet gdy dla użytkownika moc wydaje się skomplikowana, dla mnie wcale nie musi taka być.- wyjaśnił -Największy problem jest z ograniczeniami, ale je też da się do pewnego stopnia ocenić na podstawie poziomu opanowania mocy oraz jej rodzaju. Zresztą zwykle znacznie szybciej docieram do własnego limitu.
Tak jak wcześniej powiedział, Doktor Shugart zadbał o to, by Joker miał na czym ćwiczyć. Był okres gdy chłopak kopiował po kilkanaście mocy dziennie i uczył się z nich korzystać. Po to by poznać własne ograniczenia oraz by nauczyć się z marszu używać mocy, nawet jeśli widział je po raz pierwszy. Głównie tym było jego dzieciństwo. Nauką, uczeniem się przydatności. Nawet jeśli miał jakieś emocje, to raczej ich nie pamiętał i dało się to odczuć. Opowieść przerywał tylko aby odpowiadać na pytania zadawane przez Greya. Kolejno:
-Oficjalnie zmarłem kilka dni po porodzie. Doktor Shugart mógł bez przeszkód zabrać mnie do AG.
-W większości gier Joker może być czymkolwiek. Tak jak ja. Wystarczy, że skopiuję odpowiednie umiejętności.
-Raz na jakiś czas dostawałem kilka memów. W postaci wydrukowanej lub na telefonie z odłączonym internetem. Czasem też pozwalał na dodatki do diety.
-Tak
-Nie wiem kim była matka. Doktor Shugart był moim opiekunem i naukowcem w Freumann Farmaceutics. Nie dogadywał się z tamtejszym zarządem. Chcieli go zabić więc zabrał swoje badania i przeniósł do Alter Genetics.
Po zakończeniu opowieści zamilkł obserwując reakcję Bradleya.
-Tutaj jest inaczej.- zaczął, ale nie kontynuował. Nigdy nie oczekiwano od niego takich zwierzeń. |
Temat: Pusty magazyn |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 120
Wyświetleń: 5395
|
Forum: Piwnica Wysłany: 2020-07-13, 20:07 Temat: Pusty magazyn |
Joker starał się prowadzić ćwiczenia na koniec treningu tak, by były możliwie najbardziej przystępne, ale nie był szkolony na nauczyciela. Nie brakowało mu cierpliwości i uważnie obserwował jak Vincent reaguje na kolejne czynności, ale brakowało mu czasem wyczucia i pomysłu jak powinien coś wytłumaczyć. Tym bardziej, że dla niego było to raczej oczywiste. Oczyszczanie umysłu z emocji było jedną z jego podstawowych umiejętności. Nie miał z nią nigdy większych problemów więc zrozumienie trudności opiekuna nie było dla niego łatwe. Na szczęście ostatecznie zadziałało i Edams zaczął się uspokajać. Z czasem powinno mu to wejść w nawyk. Tak samo jak obserwowanie oddechu. To zaskakujące jak wiele można się dowiedzieć o własnym stanie obserwując zachowanie płuc. Czasem człowiek nie zdaje sobie sprawy z jakiegoś ciążącego na nim stresu czy zdenerwowania, które odkładają się jednak na organizmie, w tym na oddechu. Na pewno Vincent będzie od obiektu 54 słyszał czasem informacje o tym jak tak prosta czynność potrafi wpływać na całą resztę organizmu, w tym na emocje.
-Tak jest.- zgodził się na następny trening. Nadal nie czuł się w porządku z tym pomysłem sparungu, ale nie miał prawa odmówić. W końcu się przyzwyczai -Jak często?- chciał się upewnić. Spodziewał się, że codziennie z jakimiś przerwami albo może co dwa dni. Co do maniery wydawania poleceń, RS12 nie zamierzał narzekać. Wręcz przeciwnie. Czuł się z tym bezpieczniej.
zt |
Temat: Pusty magazyn |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 120
Wyświetleń: 5395
|
Forum: Piwnica Wysłany: 2020-06-30, 23:26 Temat: Pusty magazyn |
Joker widział frustrację opiekuna, ale nie wiedział co na to poradzić. Coś się z nim działo i obiekt 54 tego nie rozumiał. Proponował wcześniejsze przejście do ćwiczeń oddechowych, ale Vincent wolał kontynuować sparing. Jednak problem gniewu powracał i w końcu zakończyli trening wyraźnie poddenerwowany. Wtedy też Edams sam poprosił o ten środek, zaproponowany przez RS12. Joker kiwnął głową ze swoim zwyczajowym:
-Tak jest.- stanął naprzeciwko Vincenta w odległości jakiś dwóch kroków i ocenił jego postawę. Sam stanął luźno z rękoma opuszczonymi wzdłuż ciała i nogami na szerokości ramion. Chwilę zbierał myśli zastanawiając się jak najlepiej będzie wytłumaczyć zagadnienie -Zacznijmy od samego oddechu. Najpierw głęboki wdech nosem. Najlepiej z przepony. Potem przytrzymać chwilę… a następnie wypuścić ustami.- w miarę jak mówił uniósł dłoń, przytrzymał chwilę na wysokości ramion, a następnie opuścił niejako prezentując kolejne etapy. Wydech trwał z dwa razy dłużej niż wdech- I na wydechu też chwilę. Spróbuj w międzyczasie rozluźnić mięśnie. Wdech… przytrzymać… wydech… przytrzymać….- i tak kilka powtórzeń tłumacząc w razie potrzeby co znaczy “oddychać z przepony”, proponując że mogą usiąść lub podając ewentualne inne poprawki. Po drugim przestał też mówić i tylko dłonią nadawał tempo. Jeśli Edams miał jakieś wątpliwości co do sensu tego co teraz robili, Joker zaznaczył:
- Ten tryb oddychania będzie towarzyszył pozostałym ćwiczeniom jakie dzisiaj zrobimy. Jest też przydatny na codzień. W standardowych sytuacjach do sześciu takich oddechów powinno wystarczyć, by uspokoić narastające emocje. Niezależnie od rodzaju.- w dokumentacji obiektu RS12 nie było o tym za wiele. Techniki oddechowe były wspomniane wśród wielu sposobów na łagodzenie emocji, ale Doktor Shugart nie podał tu zbytnich szczegółów. Napisał jedynie “skuteczne” obok tego i kilku innych punktów z listy. Vincent jednak jeśli zwracał uwagę na oddech Jokera mógł zauważyć czasem, że chłopak nadal z tego korzysta. Rzadko w celu uspokojenia emocji, ale jednak. Chociażby podczas ich rozmowy kilka dni po incydencie AG czy w innych sytuacjach kiedy zderzany był z abstrakcyjnym dla niego elementem nowej rzeczywistości.
Jak już Edams opanował oddychanie mogli pójść krok dalej. W gruncie rzeczy zaczął się tutaj trening bardzo podstawowego tai-chi gdzie stojąc w miejscu wykonywali ćwiczenia dopasowując ich tempo do ruchu płuc. Powolne, nieskomplikowane. Głównie unoszenie rąk na wdechu i opuszczanie na wydechu w różnych konfiguracjach.
-Postaraj skupić się na samej czynności. Na oddechu, na synchronizacji ruchów, na rozluźnieniu napięcia w ciele.- mówił przy tym spokojnie. Trening był wręcz senny, ale o to właśnie chodziło. Miał wyrównać akcję serca dotleniając krew. |
Temat: Ogródek z basenem |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 1552
|
Forum: J. Smith Wysłany: 2020-06-30, 22:22 Temat: Ogródek z basenem |
Joker słuchał wytycznych zadania. Wydawało się całkiem proste choć RS12 raczej nie brał udziału w takich akcjach. Umiał strzelać i walczyć, bo tego był tego uczony i miewał w laboratorium dużo okazji do praktyki. Dodatkowo wpojona mu natura pozwalała pozostawać praktycznie niewidocznym dopóki sam nie chciał zwrócić na siebie uwagi. Trochę jak obsługa w hotelach tylko bardziej creepy. Jednak ze względu na politykę Doktora Shugarta względem jego podmiotu, obiekt 54 nie wychodził nigdy na zewnątrz, a co za tym idzie, przed upadkiem Alter Genetics nie miał okazji uczestniczyć w takich szerzej zakrojonych misjach. To będzie coś nowego, ale może nie aż tak różnego od jego dotychczasowych doświadczeń. Tak czy inaczej jego odpowiedź na słowa Vincenta była oczywista.
-Tak jest- może i się powtarza, ale gdy słyszy od opiekuna polecenie to to jest jedyna odpowiedź jaką ma zaprogramowaną. Co do Wairuy… Vincent pewnie zdążył już poznać moc swoich krzywych spojrzeń. Chłopak zanotował sobie w myślach, że ta drobna kobietka, a przynajmniej osobowość jaką teraz ma to WRÓG. Darował sobie atak. Zdążył już przyswoić, że Vincent nie zna i nie używa sygnałów, które z Doktorem Shugartem mieli wypracowane. Twardo jednak oddzielał Wairuę od opiekuna żeby zawsze być na jego drodze gdyby z jakiegokolwiek powodu zdecydował się do podbiec do Edamsa. I nie zamierzał z tej drogi schodzić choćby nie wiadomo co się działo. Pozornie nie zwracał na kobietę uwagi, ale jednak gdyby wstała i przeszła kawałek, to Joker odpowiednio by się przesunął. |
Temat: Zamknięte podwórko |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2629
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-06-14, 13:59 Temat: Zamknięte podwórko |
-Moja zdolność czytania aur opiera się na wiedzy jak je interpretować. Praktycznie nie ma powtarzających się mocy, więc każdą nowo napotkaną muszę porównywać do innych, które już widziałem i aproksymować znaczenie tej nowej.- wyjaśnił skąd wzięła się różnica. Ucieszył się na pochwałę o jego mocy. Nawet jakby uśmiechnął. O ile można nazwać uśmiechem drgnięcie warg zauważalne w zasadzie tylko dla kogoś, kto zwraca szczególną uwagę na ekspresję obiektu 54.
-Doktor Shugart zadbał, bym miał na czym się uczyć.- dodał zaznaczając rolę naukowca w jego rozwoju.
Pytanie o dzieciństwo go zaskoczyło. W gruncie rzeczy poza paroma faktami, o których przeczytał nie pamiętał nic szczególnego.
-Skrót raportów z pierwszych dziesięciu lat?- upewnił się czy właśnie o to chodzi. Jeśli dostał potwierdzenie, kontynuował:
- Vincent pokazał mi kilka pierwszych dokumentów, do których nie miałem wcześniej dostępu. Mój akt urodzenia i zgonu oraz badania zrobione jeszcze w szpitalu. Później był raport potwierdzający przyjęcie mnie do FF jako dwunasty osobisty obiekt Doktora Ryana Shugarta. Na początku byłem pod opieką innego naukowca. Ledwo to pamiętam. Doktor Shugart przychodził czasem żeby zapisywać mój rozwój. Później przejął mnie, a Doktor Warren została zabita jako zdrajca laboratorium. Pierwsze lata były najtrudniejsze. Musiałem się dostosować do swojej roli, pozbyć szkodliwych elementów natury ludzkiej, przyzwyczaić do intensywnych treningów i nauki. Dodatkowo Doktor Shugart prowadził swoje badania nad rozwijaniem się mocy u dzieci. Gdy już wykryto aktywację mojego genu X było łatwiej. Zyskałem wtedy nowe imię- Joker. Doktor Shugart był bardzo dumny.- chłopak dalej czuł respekt względem tego nazwiska i widać było, że cieszył się gdy naukowiec był dumny- Rzadko okazywał to wcześniej. Zaczął mnie częściej nagradzać. Z czasem zyskałem częściowy dostęp do własnych akt, zacząłem pomagać przy eksperymentach. Rozwijano przy okazji moje posłuszeństwo. W wieku sześciu lat zabiłem swój pierwszy nieprzydatny obiekt. Później gdy Doktor Shugart był pewien mojego wyszkolenia wystawiał mnie do walk i sparingów.- opowiadał. Poza zadowoleniem gdy opowiadał o zdobyciu ksywki "Joker" nie było w nim żadnej emocji. Streścił swoje dzieciństwo zgodnie z rozkazem. |
Temat: Zamknięte podwórko |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2629
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-06-13, 23:00 Temat: Zamknięte podwórko |
Będąc odpowiednią osobą można bardzo łatwo wpływać na Jokera, już się Doktor Shugart o to postarał. Tym pewniejsze było, że odkręcenie takiego sposobu myślenia u niego nie będzie proste. Z drugiej strony dawało to możliwości wykorzystania go w razie czego czy to do walki, czy do robienia bardziej przyziemnych czynności. Do obu tych rzeczy RS12 nadawał się doskonale.
Gdy Brad spytał o możliwości kopiowania, chłopak skupił się przez chwilę. Po dwóch próbach pokręcił głową.
-Nie umiem. Panujesz nad swoją mocą lepiej niż Vincent.- stwierdził -Mogę za to ocenić, że ta moc polega na pewnym rodzaju manipulacji rzeczywistością lub jej elementami. Ten fragment Twojej aury jest podobny do tego, który widziałem u jednej kobiety we Freumann Farmaceutics. Potrafiła zmieniać strukturę przedmiotów w zasięgu. Metalowe pręty można było łatwo zgiąć lub sypały się przy dmuchnięciu.- dodał. Chciał pokazać, że potrafi też rozpoznać jaką mniej więcej ma moc osoba, na którą patrzy. To sugerowało, że potrafiłby też rozpoznać mutanta. |
Temat: Ogródek z basenem |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 1552
|
Forum: J. Smith Wysłany: 2020-06-12, 13:34 Temat: Ogródek z basenem |
Zatem postanowione. Joker i Wairua się nie polubią. Dobrze żeby nie wchodzili sobie nawzajem w drogę, bo może nie skończyć się na słowach. RS12 sam nie zaatakuje, ale nie zawaha się bronić jeśli temu dziwakowi w kobiecej skórze coś strzeli do głowy. Chłopak obserwował Wairuę jeszcze chwilę, ale gospodarz zaczął opowiadać po co ich tu w ogóle zebrał więc tylko stanął między Vincentem a leżakami i skupił się na Philu.
Chodziło o odzyskanie broni zabranej przez policję. Jasne, dla Jokera żaden problem. Może szaleństwo pod koniec wydawało mu się zbędnym elementem, ale nie powinien oceniać. Vincent wyraził zainteresowanie i zwrócił się do Joe oraz Jokera z pytaniem co oni na to. A jak myślał? Obiekt 54 nadal nie wykształcił wolnej woli.
-Tak jest.- zgodził się kiwając głową. Raczej nie można było się po nim spodziewać czegokolwiek innego. |
Temat: Zamknięte podwórko |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2629
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-06-10, 11:33 Temat: Zamknięte podwórko |
Joker nie wykłócał się o to czy warto być człowiekiem. Zresztą do tej pory podkreślał jedynie, że ludzie mają wady, z czym Brad się zgadzał.
-Rozumiem.- potwierdził obecność DOGS na liście wrogów. Doktor Shugart traktował Departament trochę jak huragan czy inną katastrofę naturalną. Nie chciał żeby przytrafiili się akurat jemu, ale nie winiłby ich za to, bo po prostu robili swoją robotę. Huragan też nie niszczy domów, bo jest złośliwy. A propos naukowca, Joker niemal poczuł dreszcz gdy nowy opiekun zaznaczył, że Doktor Shugart jest zły.
-Tak jest.- przyjął nową dyrektywę. Przypadkiem lub nie, Brad właśnie powiedział obiektowi 54 co ma myśleć. Nawet jeśli chłopak nadal uważał jego układ z ojcem za najlepszy możliwy, będzie go od dzisiaj określać jako oprawcę. Resztę słów skomentował kiwnięciem głowy. Poza pytaniem oczywiście.
-Nazwa w dokumentacji: joker. Działanie: widzę aury związane z umiejętnościami i potrafię kopiować ich elementy. Zasięg widzenia aur to około 20m. Od ponad 5 lat umiem kopiować moce innych mutantów o ile nie są zbyt zaawansowani. |
Temat: Pusty magazyn |
Michael Shugart
Odpowiedzi: 120
Wyświetleń: 5395
|
Forum: Piwnica Wysłany: 2020-06-10, 00:01 Temat: Pusty magazyn |
-Będę mógł kiedyś poprowadzić takie. Może nawet pod koniec treningu.- zaproponował Vincentowi, że mógłby mu pokazać tą technikę. Był zadowolony, że przynajmniej jeden z jego pomysłów spodobał się opiekunowi. Szkoda, że jego dalsze słowa zepsuły ten efekt.
Vincent zarządził ciąg dalszy treningu więc Joker stanął w pozycji bojowej. Nie zamierzał zmieniać strategii jaką przybrał wcześniej, ale miał już postanowione, że jeśli opiekun zacznie się za bardzo nakręcać to RS12 przerwie sparing, najpewniej się poddając. No bo przecież nie spróbuje powalić opiekuna. Tym bardziej, że w ten sposób prawdopodobnie wzburzyłby go jeszcze bardziej, a to chodziło, by Edamsa uspokoić. |
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|