Znalezionych wyników: 36
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: McSorley's Pub
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2878

PostForum: black lake   Wysłany: 2020-09-19, 15:33   Temat: McSorley's Pub
- Dobrze CI się mówi, jednak to nie takie proste. Moje zdolności są dość...dziwne.
Przyznała w ojczystym języku. Nie wiedziała, czy mężczyzna znał język Polski więc powtórzyła to w języku angielskim.
- Wybacz, czasem zapominam się, że tutejsi ludzie nie rozumieją mojego języka.
Westchnęła pod nosem i uniosła nieco brew. Bractwo? Może powinna spróbować.
- Ale jak to przeciwstawia się ludziom i temu całemu...D.O.G.S?
Uniosła brew z geście zapytania. Nie wiedziała gdzie ma iść, a ciągłe krzątanie się w nieznanym celu było bezsensowne.
- Szczerze...myślałam nad tym. Ale sama nie wiem, Znów...Ci D.O.G.S co oni robią takiego, że każdy kogo spotkam ostrzega mnie przed nimi? Coś z nimi jest nie tak? No i skoro Rebelia sprzeciwia się ludziom to co oni robią? No i kim są?
Zaciekawiła się jeszcze bardziej.
  Temat: Von's
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 517

PostForum: downtown seattle   Wysłany: 2020-08-13, 22:30   Temat: Von's
To, że czuła się niepewnie było oczywiste. Nieznajomy mężczyzna, który pomógł jej wyjść z opresji też był taki jak ona, jednak nie wiedziała czy jest po jej stronie, czy wręcz przeciwnie. Niestety problem polegał na tym, że nie ufała mu na tyle, by czuć się bezpiecznie i pozwolić nieznajomemu się zbliżyć. Przyjrzała się mu nie zmieniając pozycji skrzydeł nie mówiąc już o opuszczeniu ich tak, by znalazły się na jej plecach.
- Nic mi nie jest dziękuję.
Dodała nieco niepewnie po czym cofnęła się o krok gdy zbliżał się w jej stronę.
- Nie chciałam zrobić mu krzywdy, sam się na mnie rzucił.
Wyjaśniła zmieszana i zakłopotana. Nie wiedziała ile widział mężczyzna, wszystko wyglądało w końcu tak jakby to ona była winna. A przecież tak nie było, ona się tylko broniła. Nie jej wina, że ma takie zdolności a nie inne. Nie chciała zrobić tamtemu krzywdy, a tym czasem jej wybawca nie baczył na nic. W prawdzie pomógł jej, ocalił ją, jednak czy nie był tym, który pomaga by przekonać do siebie a potem zdradza? A może wręcz przeciwnie? Ostatnio poznała tylu mutantów i każdy był uprzejmy i chętny pomóc. Jednak dziwiło ją to coraz bardziej.
- Kim jesteś?
Zapytała zaraz przyglądając się mu z ciekawością.
  Temat: Von's
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 517

PostForum: downtown seattle   Wysłany: 2020-07-28, 22:41   Temat: Von's
16.06 późny wieczór


Zmęczona już poszukiwaniem pracy musiała zwolnić. Na nic się dało udawanie, że wszystko jest cacy kiedy nie było. Musiała zacząć coś działać bo za chwilę będzie jeszcze gorzej. Najgorsze z tego wszystkiego było to, że nie znała aż tak dobrze języka, jedynie na tyle by się porozumieć. Z westchnieniem wznosiła się właśnie z zamiarem "upolowania" sobie jedzenia. Stała na dachu obserwując w milczeniu otoczenie. Gdy nikogo nie było rozłożyła skrzydła czarne jak heban i wzbijając się w powietrze opuściła się tuż obok jednego ze stolików, gdzie jeszcze chwilę temu siedział mężczyzna, który zniknął do łazienki. To jej wystarczyło. Nim wrócił ona spokojnie znajdowała się w bezpiecznej odległości zajadając swoją dzisiejszą kolację. Oblizała usta i rozejrzała się jeszcze dookoła czując, że coś jest nie tak. Mając niemal pewność, że ktoś się jej przygląda postanowiła się oddalić w bezpieczny szary koniec. Tam rozwinęła skrzydła słysząc, że ktoś się zbliża w miarę szybko. Gotowa do ataku splunęła tuż pod nogi przybysza.
- Nie zbliżaj się ani na milimetr....
Ostrzegła nie żartując nawet na chwilę. Jednak mężczyzna nie miał zamiaru odpuścić trzymając w dłoni coś ostrego zmierzał w stronę Jupiter. Ta nie czekając otoczyła się skrzydłami by być chociaż odrobinę bezpieczna.
- Nie chcę zrobić Ci krzywdy...odsuń się!
Krzyknęła, gdy ten zamierzył się prosto na nią z nożem. Ta natomiast splunęła tak, że mężczyźnie zajęły się spodnie.
  Temat: LA Fitness
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 688

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-07-17, 21:18   Temat: LA Fitness
Nie znała go, to prawda ani on jej, równie dobrze mogli polować jeden na drugiego, chociaż bardziej to obstawiałaby że to on poluje nie ona. Gdzie taka wystraszona kura, która nie ma pojęcia co jest grane z nią. Właśnie! Spojrzała na niego z westchnieniem i skinęła przybita głową.
- Zgadza się, Warszawa dokładniej. Ale niestety obawiam się że raczej jej więcej nie zobaczę. Z trudem dotarłam tutaj, A droga powrotna raczej nie będzie taka fajna. Poza tym, nie mam po co tam wracać.
Przyznała i uśmiechnęła się lekko do niego na wzmiankę o ogniu.
- Naprawdę? Pokażesz?
Zapytała i skupiła się na chwilę na swoich wspomnieniach, które boleśnie wróciły. Po chwili splunęła i przed nimi pojawiała się kula magmy żarząc się niczym rozpalony węgiel.
- Wygląda to dość...dziwnie prawda...
Zaśmiała się lekko i wskazała na kulę przed nimi.
- Pochwal się co potrafisz.
  Temat: McSorley's Pub
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2878

PostForum: black lake   Wysłany: 2020-07-17, 21:04   Temat: McSorley's Pub
- Walczyć...ale jak? Polska niby jest bezpieczna, ale to nie do końca prawda. Gdy jest możliwość i pojawią się tacy jak ja ludzie nie robią szumu, nie...jeśli ten ktoś jest w miarę...bezpieczną osobą. A ja...wyobraź sobie paradującą osobę ze skrzydłami, która pluje magmą...takie coś nigdzie nie przejdzie. Nawet tam uznali mnie za zagrożenie.
Westchnęła pod nosem i skinęła głową na jego słowa.
- Co to za organizacje?
Zapytała zaciekawiona. Pochylając się bardziej w jego stronę przyciszając jeszcze bardziej głos.
- Bez obaw, mam jeszcze skrzydła. W razie czego skorzystam z nich.
Uśmiechnęła się lekko bo co jak co ale bezbronna nie była co to to nie.
  Temat: McSorley's Pub
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2878

PostForum: black lake   Wysłany: 2020-06-26, 21:23   Temat: McSorley's Pub
- Nie zawsze można mieć wszystko co się chce prawda? Czasem trzeba zacisnąć zęby i brnąć dalej.
Westchnęła cicho i przeniosła wzrok na bruneta.
- Wiesz, ja też chciałabym posiadać dom, ale niestety. Do Polski nie wrócę, tutaj...tutaj jestem skazana na tułaczkę. Wszędzie coś się dzieje, nigdzie nie jest bezpiecznie.
Przyznała z powagą na twarzy a słysząc o tym, że nie tylko chciałby własny dom uniosła brew.
- Co takiego?
Uniosła brew, chciała by z siebie wyrzucił to co mu leży na wątrobie ale czy to zrobi nie wiedziała, w końcu nie znała go za dobrze, szczerze? W ogóle go nie znała. Do tego też Aarona, którego miała okazję poznać. Ale co począć, obaj wydali się jej całkiem uprzejmi i chętni do pomocy.
  Temat: LA Fitness
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 688

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-06-20, 22:24   Temat: LA Fitness
Roześmiała się na jego słowa chociaż słysząc nutkę przerażenia w głosie nieco spoważniała. Nie zrobiłaby mu przecież krzywdy o ile sam by jej nie zaatakował, czy nie zaczął grozić bronią.
- Bez obaw, nie jestem...terrorystką. Nie atakuję jeśli nikt mnie nie atakuje. Poza tym...korzystam z niej tylko wtedy kiedy zaczynam się bać, albo czuję się w zagrożeniu. Czasem może i panika...ciężko to określić. Po prostu samo przychodzi.
Przyznała z lekkim smutkiem na twarzy.
- Możesz być spokojny, tajemnice u mnie są zawsze bezpieczne. Zresztą znam tutaj tylko Ciebie i Gabriela...w ogóle jego mutacja jest dość...dziwna. Musisz go kiedyś poznać. Całkiem spoko facet. Chociaż nieco...dziwny w obejściu. Przyznam Ci się, że na pierwszy moment, jak ujawnił swoje prawdziwe oblicze byłam przekonana, że to żart...chociaż jak sobie pomyślę o moich skrzydłach i zdolności plucia magmą...widzieć faceta z kłami i dziwnymi żyłami to nic nowego...
Roześmiała się pod nosem.
- Tajemnice potrafią być gwoździem do trumny. Czasem są wręcz śmiertelne...Jednak dotrzymanie słowa obiecanego jest nade wszystko ważne prawda?
Przyznała spoglądając na niego z zadumą a na zapytanie uśmiechnęła się lekko i cicho westchnęła ni to tęsknie ni rozmarzona. Brakowało jej domu, swojego języka. W ogóle Polski.
- Pochodzę z Polski.
  Temat: Ulica #2
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 835

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-06-20, 22:10   Temat: Ulica #2
Przeniosła wzrok na dziewczynę i pokręciła przecząco głową, nie była żadną super bohaterką, skąd znowu. Na jej słowa tylko westchnęła pod nosem, niby nie była jej nic winna a jednak tak, gdyby nie ona pewnie by już ją ścigali tylko przez to, że miała skrzydła.
- Tak Polka. I nie nie jestem żadnym Super bohaterem.
Zaśmiała się lekko i westchnęła pod nosem.
- Nie rozumiem, to jaką masz moc jeśli to nie tajemnica?
Zapytała zaraz zerkając zaciekawiona na dziewczynę.
- Masz rację. W prawdzie przyda mi się samej odpocząć od tych ciągłych ucieczek. Ostatnio byłam w ciągłym locie i naprawdę jestem wycieńczona. Zresztą widać to po skrzydłach.
Przyznała cicho opierając się z ulgą plecami o chłodną ścianę.
  Temat: LA Fitness
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 688

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-06-20, 21:18   Temat: LA Fitness
Wydawał się być taki...bezbronny. Gdy ta jego mina mówiąca "chcę Ci pomóc bo wiem co to znaczy" niemal wyryła się na jego twarzy choć pod maską czegoś innego, czego nie mogła rozpoznać, a może nie chciała? Tak czy inaczej westchnęła cicho i skinęła głową.
- Przykro mi.
Przygryzła nieco wargę i niepewnie podeszła do niego.
- Mogę? Nie bój się nic Ci nie zrobię.
Obiecała i objęła go lekko by po chwili unieść się prosto na dach. Dopiero tam, puściła go i usiadła pozwalając skrzydłom nieco odpocząć.
- Jestem potworem. Mam skrzydła, nad którymi w ogóle nie panuję, do tego pluję magmą, która pali wszystko w swoim obrębie. Ludzie widzą we mnie terrorystkę. Uciekłam jak ich zwiecie... ludziom pracującym dla D.O.G.S czy jakoś tak...na szczęście jeden taki jak my mi pomógł. Dzięki niemu mam telefon, może uda mi się dostać pracę. Ale nim zacznę działać muszę ogarnąć te przeklęte skrzydła.
Westchnęła pod nosem. I przeniosła wzrok na mężczyznę.
- Uwierz, że dobrze się mówi by żyć teraźniejszością. Co innego jeśli ma się gdzie wracać. Ale gdy pochodzi się z innego kraju, gdy nie ma się szans na nowy początek. To jest zdecydowanie trudniejsze.
Przygryzła nieco wargę czując jak jej skrzydła powoli zaczynają wracać na swoje miejsce. Uśmiechnęła się lekko czując, w plecach mrowienie. Chwilę później nie było ich widać, mimo to ból jaki poczuła nie był już tak silny jak za pierwszym razem.
  Temat: LA Fitness
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 688

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-05-31, 20:39   Temat: LA Fitness
Obserwowała uważnie mężczyznę nie opuszczając skrzydeł a nadal trzymając je blisko siebie na tyle, by mogła w razie czego uciec. W końcu w powietrzu jej nie złapią prawda. Przynajmniej tak sobie wmawiała.
- Skąd przekonanie, że nie mam gdzie się podziać?
Zagadnęła zaciekawiona mimo, że odpowiedź znała przecież wiedziała jak wygląda. Brudna, zmęczona z podkrążonymi oczyma. Ale nie mogła od tak dać się złapać. Wiedziała, że ludzie są różni a już na pewno ofiarujący nagle dach nad głową i jedzenie. Coś jej ewidentnie kazało uważać na tego mężczyznę.
- Dziękuję, ale poradzę sobie. Wiem...wiem, że są inni bardziej potrzebujący pomocy niż ja. Poza tym...skoro możesz mi pomóc. Możesz podać adres, gdy będę gotowa przyjdę tam.
Stwierdziła bo szczerze, sama nie wiedziała czemu ale nie wiedziała czy może mu zaufać. Coś chciało, pragnęło ale wiedziała że jeśli zaufa może znów poczuć zawód. Ufała bliskim a oni co zrobili? Powiadomili przeklętych drani, którzy zgarnęliby ją gdyby nie to, że miała skrzydła. Nie byli przygotowani na to i może to dobrze? Inaczej pewnie siedziałaby zamknięta w jakimś diabelskim blaszaku i wieziona nie wiadomo gdzie.
- W ogóle...od dawna taki jesteś?
Zapytała zaraz chcąc mimo to podtrzymać rozmowę nie chciała przecież zostawiać go od tak jak przelotnie poznaną osobę. Był taki jak ona, mogła poznać go bliżej dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat, a może doradzi jej nieco odnośnie skrzydeł i tego jak je ukryć by nie panoszyć się po okolicy z piórkami na wierzchu. W końcu zobaczyć dziewczynę w tatuażach to pikuś, ale w towarzystwie skrzydeł...to już zdecydowanie większy szok. Na szczęście dla nieświadomych posiadała jeszcze asa w rękawie.
  Temat: Ulica #2
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 835

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-05-30, 22:53   Temat: Ulica #2
Wielu popełnia błędy, jednak niespełna garstka tych osób rozumie swój błąd i stara się go naprawić czy po prostu zrobić coś by inni zapomnieli. Niestety ona wiedziała, że jej rodzice od tak nie zapomną o niej, o tym że mają "bestię" za córkę. Nie, na pewno nie. Ale nie miała zamiaru tego roztrząsać nie teraz. To wszystko było za świeże.
- Nie ma za co. To ja wystraszyłam Cię do niemal...nieprzytomności więc należy Ci się chociaż namiastka spokoju i bezpiecznej jako takiej ostoi.
Puściła jej oczko a na jej pytanie skinęła głową.
- Jestem Polką. Pochodzę z Warszawy.
Przyznała z lekkim uśmiechem na ustach.
- A Ty? Jak się czujesz? Lepiej?
Zapytała zerkając na dziewczynę z uwagą.
- Jak doprowadzę swoje skrzydła do porządku to polecę po jakąś wodę i coś do jedzenia.
Oczywiście nie musiała przecież mówić, że nie kupi tego bo niby za co. Miała na tyle dobrze, że mogła latać i nie miała z tym problemu. Ukradnie i odleci...tyle w temacie.
  Temat: Ulica #2
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 835

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-05-30, 22:05   Temat: Ulica #2
Oj tutaj się myliła i to bardzo. Jupi była na nie jednej pierwszej stronie gazet, na szczęście nie tutaj i przez to mało kto wiedział kim była. Zresztą nikt nie wiedział. Westchnęła pod nosem na jej słowa i postanowiła że jej to wyjaśni ale nie tutaj i teraz. Musiały się ukryć. Gdy tylko udało się im dostać do budynku przeniosła na nią spojrzenie nieco niepewnie. Nie wyglądała za dobrze. Ale co się dziwić, skoro czuć było od niej gorzelnię. Ale nie komentując nic pognała we wskazanym kierunku i weszła do środka. Pokierowała się zaraz w stronę drzwi gdzie powinna znajdować się Sam. Stopiła klamkę i lekko wsadziła palec w pozostałości po czym pociągnęła. Tutaj było więcej przestrzeni na przejście.
- Wejdź tutaj. Będzie Ci lżej.
Dodała po czym wzięła kawałek blachy i przyłożyła ją do miejsca po klamce i cóż...zabawiła się stapiając blachę z drzwiami.
- Uwierz, wiem jak to jest być na okładce gazet czy na pierwszych stronach. Mój ojciec jest dyrektorem szkoły dla dziewcząt. A matka...dyrektorką zakładu poprawczego. Uczęszczają na różne bankiety i inne badziewia. To oni powiadomili ludzi o tym kim jestem...sprzedali mnie jak tanią szmatę.
Mruknęła nawet nie patrząc na dziewczynę. Nie miała na to sił. Wściekłość tylko powodowała, że jej skrzydła nerwowo drgały za plecami.
  Temat: McSorley's Pub
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2878

PostForum: black lake   Wysłany: 2020-05-30, 13:26   Temat: McSorley's Pub
Musiała przyznać, że faktycznie był inny. Nie oczekiwał niczego w zamian nie licząc oczywiście spotkań raz na jakiś czas. No ale czemu nie? W końcu od czasu do czasu spotkać się na kawie czy coś czemu nie? Towarzyskie spotkania mile widziane.
- Niby tak, ale wiesz jak to jest. Jeden coś powie, inny dołoży i masz z rondelka kocioł. A nie chciałabym by gestapowcy mnie dopadli przez to, że straciłam na chwilę rozeznanie w sytuacji.
Westchnęła uśmiechając się lekko.
- Wiesz...czemu by nie. Spotkać się od czasu do czasu na kawie i pogadać.
Skinęła głową z uśmiechem na ustach.
- Da się zrobić.
Dodała i upiła odrobinę coli przenosząc wzrok na mężczyznę. Sama miała już na tyle dobrze, że jej skrzydełka były bezpiecznie "schowane". Nie musiała się zatem obawiać nagłego wyskoku z tekstem "mamo, mamo zobacz anioł!". Tsa...anioł, ciekawe jak bardzo upadła, skoro miast białych otrzymała czarne? No ale odgoniła myśli przenosząc wzrok na Gabriela.
- Co zamierzam? Zgłosić się za pracą, odłożyć na wynajem mieszkania. A potem normalnie żyć. Z dala od problemów o ile to jest w ogóle możliwe.
Przyznała z powagą.
  Temat: LA Fitness
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 688

PostForum: west seattle   Wysłany: 2020-05-26, 16:38   Temat: LA Fitness
Nie wiedziała co ma myśleć, jak się zachować. Ucieczka w pierwszej kolejności byłaby najlepszym wyjściem, ale no przecież winni uciekają prawda? Chociaż czy ona była winna w ogóle czegoś? Właśnie nie! No nie licząc tego, że przyszła na świat. Ale co miała poradzić? Nieco niepewnie i ostrożnie rozchyliła skrzydła słysząc jego słowa. Ostrożnie wyjrzała spomiędzy skrzydeł nie wiedząc czego się spodziewać. Mając już pewność, że nie zamierza zrobić jej krzywdy odsłoniła twarz. Spod bluzki jaką miała na sobie wychodziły tatuaże dokładnie runy. Ona sama nieufnie spoglądała na mężczyznę.
- Też jesteś taki jak ja?
Odezwała się delikatnie przyglądając się mu z ciekawością.
- Mogę, ale nie od razu. Trochę to trwa.
Przyznała nie chcąc mu mówić, że do puki nie poczuje się bezpiecznie i pewnie nie znikną same. Dopiero gdy uzna, że jest bezpieczna i jej podświadomość da jej to do zrozumienia same ładnie się skryją. Na razie po prostu zwinęła je tak, że miała je za pleckami tak, by nie paradować z rozłożonymi piórami jak dumny paw. W końcu ona nie była dumna z tego kim była...czym była. Mimo to, nie brzydziła się samej siebie. Broniła się nie raz i nie dwa, a moc jaką posiadła dodała jej nie raz odwagi i pewności, że jest w stanie zdziałać wiele dzięki skrzydłom.
- Jupiter. Jestem Jupiter.
Przedstawiła się z delikatnym uśmiechem. Oczywiście podkreślić trzeba było, że jej akcent nie był tutejszy. Zdecydowanie w ogóle nie był tutejszy wręcz przeciwnie.
  Temat: McSorley's Pub
Jupiter Braun

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2878

PostForum: black lake   Wysłany: 2020-05-26, 16:26   Temat: McSorley's Pub
Właśnie zajadała się z apetytem gdy nagle dostrzegła swojego nowego znajomego. Uśmiechnęła się na jego widok i oblizując usta przeniosła na niego wzrok.
- Nie jestem taka piękna. Ludzie biorą mnie za jakiegoś potwora z tatuażami.
Wyszczerzyła się pod nosem bo szczerze, nie wiedzieli połowy o niej a oceniali ją tylko ze względu na tatuaże. Ale miała to gdzieś, przeżyła znienawidzenie przez rodziców więc co mogło być gorszego? A no tak, wpakowanie jej do pudła przez nich osobiście. Ale wracając do sprawy. Gdy tylko dosiadł się do niej wywalając na stolik stos papierów uniosła brew. Cóż, ciekawe..będzie miała w czym przebierać.
- Dzięki.
Dodała podnosząc ładowarkę i pakując ją do kieszeni.
- Sporo tego. Ale będzie w czym szukać. Nie wiem w prawdzie mówiąc jestem Ci sporo wdzięczna...nie wiem, jak mogłabym Ci się odwdzięczyć?
Zapytała przenosząc na niego wzrok z uśmiechem na ustach.
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10