Znalezionych wyników: 7
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Bar
Drake Nero

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1663

PostForum: Bar "U Bandyty Keitha"   Wysłany: 2017-12-15, 18:14   Temat: Bar
Drake nie dawał sobie dmuchać w kaszę, więc zaraz po słowach Giotto wyciągnął swój telefon i pokazał mu, oraz Nate'owi jak bardzo kochali i zgadzali się przy ostatniej grze w eurobiznes. ""Ty, ale
jedna osoba wyrzuciła jedynkę, druga wyrzuciła dwójkę, trzecia wyrzucił trójkę..."
Uśmiechnął się wrednie i szybko schował telefon. Zaśmiał się cicho na wspomnienie tamtych dni. To było wtedy kiedy Haron miał swój honor...i zęby? Nie. On nigdy ich nie miał. Pokręcił głową do swoich myśli i wziął kolejny kawałek pizzy, który wpierdolił równie szybko jak poprzedni.
-Witaj James. - rzucił szybko w jego stronę, żeby ten przypadkiem nie pomyślał, że Drake go nie lubi, czy coś w tym stylu.
Popił jeszcze pizzę łychą i spojrzał na Enzo, gdy ten jeszcze mówił. Nie bardzo wiedział co ten ma na myśli, bo wiele było takich spraw, a co dopiero wybrać tą jedną. Zastanowił się więc głęboko nad tym. Szczerze powiedziawszy...
- To co nas trapi od dłuższego czasu... Czy stary Harona przepierdolił jego zęby w pokera? Też się nad tym długo zastanawiałem. Doszedłem do wniosku, że nie można tego wykluczyć. Wiadomo co ten człowiek potrafi. Ostatnio przejebał kredki Nate'a...
Tu pogłaskał swojego kochanego kuzyna po ramieniu z bardzo smutną miną, jakby chciał powiedzieć: "Spokojnie. Wkrótce je odzyskamy."
  Temat: Bar
Drake Nero

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1663

PostForum: Bar "U Bandyty Keitha"   Wysłany: 2017-12-13, 15:48   Temat: Bar
Drake w tym czasie wypił swój trunek. Zdążył nawet roześmiać się, gdy usłyszał, że leją Cinka. Spoirzał na wszystkich kuzynów i westchnął cicho
Zaraz zacznie się rozpierdol. Ale to dobrze. Im wcześniej zaczną, tym szybciej skończą. A może nie skończą... W każdym razie, gdy dostrzegł Czcigodjego z Mazurskiej zauważył, że Majorowi zaiskrzyły oczy, ale najwidoczniej nie zdążył spytać o to o co chciał, bo Czcigodny szybko się zmył. Pewnie ktoś chciał pociągnąć za jego mistrzowski palec.
- No Giotto. I nawet Dante i... tu spojrzał na nową dziołszkę swojego kuzyna i wzruszył ramionami jakby była tylko ciekawym dodatkiem. - Możemy zrobić jakiś sparing z prawdziwego zdarzenia.
Uśmiechnął się lekko do siebie i sam sobie polał łychy. Wziął sobie kawałek pizzy i od razu zjadł. Widać, że od wczoraj nic nie jadł. A apetyt miał wielki.
  Temat: Bar
Drake Nero

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1663

PostForum: Bar "U Bandyty Keitha"   Wysłany: 2017-12-11, 11:33   Temat: Bar
Drake pokiwał głową patrząc przed siebie. Oczy były dość ciężkie, ale na razoe skutecznie walczył z sennością. Ponownie odwrócił się do braci i chwycił drinoa, z którego pociągnął spory łyk. Muszę przyznać, że drinki Nate'a były pod względem pobudzenia boskie. Gdyby mógł to piłbym je bez końca, choć ten koniec nadszedłby raczej szybko, bo wątroba albo serce, które przestają pracować to już troszkę większy problem niż brak snu.
Nie odpowiedział ja toast Enzo. Wszyscy wiedzieli, że ich toasty zawsze się sprowadzały do tego samego, więc przed upiciem podniół szklankę w jego stronę.
- Znając życie to Giotto jeszcze leży w łóżku albo w ogóle nie przyjdzie, albo przyjdzie później.
Wzruszył tylko ramionami. Jeszcze raz pociągnął swojego trunku i spojrzał na Enzo.
- Masz jakieś drobne na pizze?
Od razu parsknął śmiechem zdając sobie spraqę z tego jakoe to pytanie było głupie i bez sensu. Oni zawsze mieli jakieś drobne. Nie tylko drobne tak szczerze powiedziawszy.
  Temat: Bar
Drake Nero

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1663

PostForum: Bar "U Bandyty Keitha"   Wysłany: 2017-12-10, 21:11   Temat: Bar
Oni dopiero się rozkręcali. Dziewczyny dopiero co wyszły, a on sam skończył podliczać koszty, mimo że mógł od tego zatrudnić kogoś to wolał to robić samemu. W końcu czas to pieniądz, a on ma czasu jak lodu. Albo jak Haron miejsca na dziąsłach. Właściwie mogliby go zatrudnić do walk. Nie musiałby zbierać zębów...
Wszedł powoli do baru za Enzo i lekko poklepał go po plecach siadając obok niego. Przyjrzał się jego zmęczonej twarzy, a potem spojrzał na swojego drugiego kuzyna i uśmiechnął się lekko, bardziej do siebie niż do nich.
-Pewnie dopiero kończy chlanie. Co ty... nie znasz go?
Rzucił im szybkie spojrzenie i odwrócił się do nich plecami. Miał nadzieję, że chociaż na koniec tygodnia będzie mógł się wyspać, ale... No jak widać nie miał tyle szczęścia. Może przynajmniej Giotto się zdrzemnął na chwilę. W końcu miał żonę o którą musiał dbać, prawda?
-Mi też polej Nate... Zjadłbym pizzę. Może damy Mylano drugą szansę?
Wzruszył ramionami i oparł się łokciami o blat, za którym stał Nate. Szczerze powiedziawszy to miał ochotę się najebać od samego rana i kimnąć, nawet tu, na podłodze. Albo zrobić pompki. O tak! Przy muzyce z mortal kombat. To musiałoby być epickie widowisko. Niestety do mistrza jeszcze dużo mu brakowało, ale przy ciężkim treningu uda mu się opanować jego boską technikę pompek.
- W każdym razie... Może po południu jakiś mały sparing?
Rzucił to bardziej w powietrze niż do któregokolwiek z nich bezpośrednio. Jeśli któryś będzie chciał to zapewne odpowie. Ewentualnie zaproszą Gio i ustalą sobie pary.
  Temat: Relacje Drake'a
Drake Nero

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 379

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-10, 15:29   Temat: Relacje Drake'a
Drake Nero

Zapraszam do relacji i czytania karty. Pozdrawiam xD
pozytywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
negatywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
neutralne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji

  Temat: Informator Lighta
Drake Nero

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 322

PostForum: Informatory   Wysłany: 2017-12-10, 15:17   Temat: Informator Lighta
Drake Nero
alias Light, Leviatan lat 30
Choroby i alergie:
Alergia na głupotę, a tak to nic
Obrażenia:
Brak
Frakcja i pozycja:
Factionless
Zawód:
Współwłaściciel pubu, sprzedawca czarnorynkowy
Rodzina:
Ojciec: Cesare Nero, czyli najukochańszy ojciec na świecie. Drake chciałby iść w jego ślady i być kiedyś takim padre dla swoich dzieci jak Cesare. Jest wzorem, z którego Light dużo czerpie. Matka: Bianca Nero, zawsze była dobrą kobietą. Jej ciepło zostało przy Drake'u na zawsze. Bardzo ją kocha, mimo że matka wydaje się być nieco nadopiekuńcza. Czasem go to dość mocno irytuje, ale stara się jej tego nie wypominać... Zwłaszcza w listach. Kuzyni: Mimo, że rodzina Nero jest wielka i bardzo podobno do siebie to każdy z jego najbliższych kuzynów jest inny: Giotto to człowiek który szybko zraża do siebie ludzi, ale jako rodzina nie mają takich problemów. Zwłaszcza po ostatnich urodzinach. Giotto dostał od niego wspaniały prezent, który Drake sam wyciągnął... No nieważne. Enzo: Major jest... Majorem. Nie da się inaczej tego opowiedzieć. Często razem się sparują i choć widać tą rywalizację między nimi to widać też tą braterską miłość. Zawsze są chętni, aby pomóc sobie na wzajem. Nate: On to jest w ogóle mongoł. Nie dość, że ostatnio podebrał Lightowi kredki to jeszcze chciał go zarazić mongolizmem. Mimo to i tak szanuje swoje starszego kuzyna. Bez niego byłoby nudno. Mimo, że ten stara się utrzymać oficjalny ton, to przy rodzinie jakby lekko topniał. Ja zęby Harona. Dante: Ich główny kuzyn-kierowca. Nie ma takiego drugiego. Drake jest pod wielkim wrażeniem jego umiejętności za kółkiem. Czasem bierze od niego lekcje, ale ćśś...
Opis mocy i poziom mocy: Tak jak jego kuzyn Enzo kontroluje czasoprzestrzeń tak Drake ma w domenie chronokinezę. Kontrola czasu pozwala mu na bawienie się dowolnie wszystkim, zmieniając wiek przedmiotów, lub po prostu zatrzymywać czas. To wcale nie jest takie trudne. Zwykle przydaje mu się to przy wspólnych grach z Enzo, bo może dowolnie oszukiwać, a nikt mu tego nie udowodni. Oczywiście robi to na złość kuzynowi. 83% opanowania mocy.

Dodatkowe umiejętności:
Jego ojczystym językiem jest włoski, więc nic dziwnego, że jest opanowany perfekcyjnie, o angielskim nawet nie wspominam, bo jest na równym poziomie. Doskonale posługuje się bronią palną i białą, choć walka wręcz jest na wysokim poziomie to zdecydowanie gorzej mu to idzie niż dwie poprzednie dziedziny. Potrafi posługiwać się każdą formą ostrza, od kawałka zaostrzonego metalu do najbardziej wyrafinowanych ostrzy, mieczy, czy sztyletów.
Mocne i słabe strony:
Rodzina jest jego mocną i słabą stroną. Zrobiłby dla nich wszystko, a jednocześnie ma w nich oparcie, gdyby musiał jednak wybierać to zawsze wybrałby swoich kuzynów. Zwiększona spostrzegawczość, która jest trochę mniejsza niż u Enzo, ale nadal na bardzo wysokim poziomie. Jest to związane z jego mocą, gdyż musi mieć oczy dookoła głowy, aby móc zatrzymywać czas. Zwiększona szybko i zwinność jest również związana z jego mocą, młody Nero musi by szybki, mimo że jest on osobą, na którą nie wpływa zatrzymany czas i dla ludzkiego oka porusza się niemal z boską szybkością to stara się jeszcze bardziej to ulepszyć i być jeszcze szybszym i zwinnym. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że Haron wolniej traci zęby niż Drake stoi. Siła fizyczna jest jak u reszty Nero, czyli na bardzo wysokim poziomie, choć nie to czyni go bardzo groźnym przeciwnikiem, a jego następna cecha czyli: Wysoka perswazja i umiejętność manipulowania ludźmi. Szybko wyciąga ze swoich ofiar informacje. Jego czarujący głos i proste pytanie: "Powiedz mi czego tak na prawdę pragniesz?" czynią cuda. Nie wierzysz. Sprawdź. Słabe strony? Gra na pianinie, przy której jest praktycznie bezbronny. Nie kontroluje czasem swoich uczuć, czy też emocji, więc ciężko mu jest się z kimś związać. Nigdy nie kochał żadnej kobiety, więc nie może określić czym tak na prawdę jest miłość.
Przyjmowane leki:
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Cele życiowe:
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Marzenia:
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
  Temat: Drake Nero
Drake Nero

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 412

PostForum: Karty Postaci   Wysłany: 2017-12-09, 22:24   Temat: Drake Nero
Drake Nero
urodzony w Corleone na Sycylii 31 sierpnia 1987 roku, mieszka w Seattle od 3 lat, przynależy do „Factionless” , piastuje stanowisko- , wizerunku użycza Tom Ellis
historia
Przez nocne niebo rozległ się krzyk kobiety. Ciepłe sierpniowe niebo rozdzierały teraz krzyki matki i płacz dziecka, które dopiero przyszło na świat. Nie. Nie urodził się w szpitalu, nie po to rodzina Nero miała pieniądze, żeby rodzić się w takich… W każdym razie Drake od razu okazał się cudownym dzieckiem. Wszyscy, którzy byli przy porodzie opowiadali potem, że czas jakby na chwilę zwolnił. Podobno to tylko legenda, ale każda legenda ma jakieś ziarno prawdy. Wracając jednak do historii Lighta, bo tak nazywała go matka. Był jej małym światełkiem. Tak więc ten przydomek przylgnął do niego już od czasów niemowlęcych. Był jedynym synem tej pary, więc nic w tym dziwnego, że tak bardzo o niego dbali. Szybko znaleźli mu dobrych nauczycieli, którzy uczyli go nie tylko matematyki, czy języka włoskiego, lub angielskiego, ale także gry na pianinie, czy kultury i sztuki. Oczywiście szkolił się też w panowaniu na swoimi mocami, choć nie wychodziło mu to na początku zbyt dobrze. Odkrył też je w niezbyt miły sposób, Otóż jego ojciec musiał wyjść do pracy, a matki nie było w tym czasie w domu. To tak bardzo zdenerwowało i zasmuciło małe dziecko, że zaczął płakać. Nie chciał puścić ojca i zostać sam w domu, więc skupił się na tym, aby ten został. Ze zdziwieniem odkrył, że wszystko wokół zamarło jak zamrożone. Oczywiście dostał po tym ostre lanie. Choć oczywiście rodzicie nie mogli zignorować tych umiejętności. Musicie tylko wiedzieć, że odkryto w nim te zdolności w wieku pięciu lat, natomiast trening zaczął około roku później. To był dla niego ciężki okres, nieprzerwana nauka i treningi, ale nie narzekał. Rodzice dawali mu wszystko czego chciał, a on w zamian przynosił im dumę, dobre wyniki i wszystko czego do niego tylko wymagali. Oczywiście czasem ich zawodził, jak każde dziecko. Nie był w końcu idealny, nikt nie jest. Mimo wszystko starał się. Zwłaszcza, że musiał rywalizować z innymi braćmi Nero. Nie był najstarszy, wręcz przeciwnie, był z nich wszystkich najmłodszy, więc musiał im pokazać, że wiek nie ma znaczenia. Był tak ambitny, że czasem nie sypiał po nocach tylko po to, aby im pokazać następnego dnia, że jest lepszy, że trenuje więcej. Oczywiście to nie tak, że ich nienawidził, czy coś w tym rodzaju. Po prostu chciał zostać przez nich dostrzeżony. W końcu jak powtarzał ojciec: „Nie ma nic gorszego niż niekochająca Cię rodzina, oczywiście nie licząc pizzerii, które są czynne do dwudziestej pierwszej, a zamówień nie przyjmą już o dwudziestej trzydzieści.” Tak. To prawdziwe zło. Przekonał się o tym wraz z kuzynami, kiedy wyszli raz na miasto. Wracając do młodego Nero. Chłopak szybko zrozumiał motywy kierujące tym światem. Pieniądze, władza, potęga. To wszystko było w zasięgu jego ręki, zwłaszcza kiedy sam nauczył się jak do tego dojść. Wystarczyło… Trochę pochlebstw. Trochę świecenia oczami, przekonujący ton, lub oferta. Nie trzeba wcale dużo, tak więc sam wypracował sobie renomę w swojej rodzinie. Nie musiał nawet używać broni, którą oczywiście zawsze nosił przy sobie. Od czternastego roku życia był przygotowywany na to, aby razem z kuzynami zostać pełnoprawnymi członkami mafii. Nie wiedział jednak, czy to jest to czego tak naprawdę chce. Dopiero, gdy spotkało go coś nie przyjemnego zrozumiał, że życie w mafii to nie taka sielanka. Nadal nie potrafił kontrolować swoich mocy, więc gdy został zaatakowany na ulicy nie mógł na nich polegać. Tylko on i jego broń, ale przecież nigdy jej jeszcze nie użył. Nigdy nie strzelał do prawdziwego człowieka, więc nic dziwnego, że ręce trzęsły mu się niemiłosiernie. Odbezpieczył broń, co było niemalże cudem i wymierzył. Napastników było czterech, a on był sam. W ciemnym zaułku nikt nie mógł usłyszeć jego krzyków, choć… Czy mógł sobie pozwolić na krzyk? Czy mógł zhańbić imię swojej rodziny i uciec jak mały dzieciak? Nie! Zacisnął mocniej palce na pistolecie i po prostu strzelił. Usłyszał huk i zobaczył jak ciało jednego z napastników upada na ziemię. Wtedy nastąpiła w nim zmiana. Beztroskie dziecko, które wciąż gdzieś tam w nim było, nagle znikło, wyparowało. Oczy Drake’a stały się zimne i agresywnie bystre. Jednak nie powstrzymało to członków wrogiej mafii od zaatakowania go. Jeden z nich dźgnął Lighta w brzuch. Rana nie była zbyt głęboko, ale bardzo mocno broczyła. Tak więc mężczyźni uciekli i zostawili go samego, myśląc, że umrze z wykrwawienia. Tak się jednak nie stało. Trafił do pobliskiego szpitala, z którego wypisał się po dwóch dniach. Wrócił do domu, gdzie ojciec powitał go jak bohatera, a Light oznajmił, że rozumie już ciężar jaki na nim spoczywa. Tak więc pracował jeszcze ciężej, trenował więcej, aż był gotów na vendettę. Odnalazł każdego z mężczyzn, którzy zaatakowali go tamtej nocy. Na początku udawał, że wybaczył im ich niecny czyn. Wypił po mocnej szklance jakiego alkoholu, a potem bez mrugnięcia okiem zabił. Ich życie za jego życie. Tak działają porachunki. Każdy długo należy spłacić. Z nawiązką. W wieku 27 lat został zaproszony przez swoich starszych kuzynów do Seattle, do USA. Mieli tam założyć jakąś własną działalność co byłoby dobrym wprowadzeniem do rodzinnej mafii, więc ojciec zgodził się na to bez większego narzekania, natomiast matka… Bardzo jej się to ie podobało, ale jeśli dwóch Nero się na coś uprze, to nie ma na nich mocnych, dlatego ich święta zawsze były zabawne. Zwykle ktoś zbierał czyjeś zęby z podłogi, lub robili pompki w kuchni, ale nie będę wam opisywał rodzinnych imprez. Za dużo w tym wszystkim majonezu i parasoli, żebyście mogli się w tym połapać.
Tak więc Giotto Nero, przywitał go z otwartymi ramionami, gdy w końcu znalazł się w USA. Bardzo tęsknił za swoimi kuzynami, dlatego nic dziwnego, że udało mu się uronić łzę na widok Nathaniela, który robił „haja”. Potem jakiś typ leżał w lotkach. Pewnie nauczył się tego od Czcigodnego z mazurskiej. Razem ze swoją rodziną prowadzą pub, który tak naprawdę jest tylko przykrywką dla ich działalności. Często też razem ćwiczą swoje umiejętności, urządzają sobie sparingi, czy po prostu ćwiczą się w kontrolowaniu swoich mocy, co jest bardzo korzystne, bo w jak to mówią w grupie zawsze raźniej. Jest na kim się wesprzeć, lub spytać o radę.
charakter
Jak można go opisać w kilku słowach? Diabeł? Demon? Potwór? Wszystkie niby pasują, ale tylko jeśli znasz go z zewnątrz. W środku jest naprawdę ciepłym i miłym facetem. Tylko, że ten środek jest naprawdę bardzo głęboko, no i nie wiedomo, czy pożyjesz na tyle długo, a by się tam dostać. Szczerze powiedziawszy to tylko jego rodzina zna jego prawdziwe wnętrze. Nikogo innego tam nie dopuszcza, bo uważa, że nikogo innego nie potrzebuje. Jego kuzyni i zarazem partnerzy biznesowi to jedyne kogo uznaje. Tak więc nie zdziw się, jeśli utnie Ci palec, albo każe spierdalać do diabła, a nie chwila… Przecież to on sam. Często wykorzystuje ludzi, swoją pozycję i pieniądze, aby zdobyć to co chce. Posiada wysokie umiejętności w manipulowaniu ludźmi, choć oni zwykli widzieć to inaczej. W końcu zgłaszają się do niego. Szukają pieniędzy, wpływów, czy może nawet władzy, a on im to daje, ale gdy raz tego posmakujesz już nie będzie odwrotu. Będziesz chciał więcej i więcej, a on Ci to da… A potem przyjdzie odebrać swe długi, a wtedy będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów. Jednak spokojnie. Drake ma też tą przyjemniejszą stronę. Uwielbia grać na swoim pianinie, wtedy jest jak otwarta księga, dlatego nie gra dla publiczności. Jeśli usłyszysz i zobaczysz go jak gra to możesz być zaszczycony. Łatwo go wtedy zawstydzić, lub zdenerwować, choć szczerze powiedziawszy jest wtedy bezsilny emocjonalnie. To tak jakby spuszczał z siebie całe ciśnienie. Wszystko z niego ulatuje.
Light jest osobą bardzo honorową. Nigdy nie zaatakuje w plecy, wojnę wypowiada formalnie, nie robi tego z zaskoczenia. Szczerze powiedziawszy to nawet najgorszego wroga powita serdecznie, bo wie, że chciałby być powitany tak samo. Swoim wrogom zadaje szybką śmierć, no chyba, że jest to ktoś z kogo trzeba wyciągnąć jakieś informacje. Wtedy może pobawić się w jakieś tortury. Nauczył się tego z czasem. Dystansu do siebie również, lecz tylko w obecności bliskich mu osób.
opis mocy
Podobno chronokineza to po prostu nasze postrzeganie czasu. Im ciekawsza czynność którą wykonujemy tym czas szybciej nam upływa, prawda? A co gdybym wam powiedział, że to nie do końca tak działa? Czas jest po prostu kolejnym wymiarem, czyli innymi słowy, kontrola czasu, to po prostu kontrola jednego wymiaru w tym świecie. Light może go dowolnie przekształcać, spowalniać, lub przyśpieszać. Jest to jednak dość męczące. Moc ta działa koło 20 metrów od niego. Po każdych 3 postach użytkowania tej zdolności, musi odpoczywać co najmniej 2. Najdłuższa możliwa ciągłość to 5 postów, po których musi odpoczywać aż przez 4. Im jednak dłużej używa tych swoich umiejętności tym bardziej się męczy. Może nawet dojść do zasłabnięcia.
ciekawostki
-Najważniejszą wartością dla niego jest i zawsze będzie rodzina,
- jego ulubionym kolorem jest czarny,
-preferuje tylko pizzę z salami pepperoni,
-między kuzynami rozmawia tylko w języku włoskim, jednak po angielsku mówi płynnie,
-potrafi grać na pianinie,
-jest specem od broni, którą handluje w rodzinnym pubie,
-nigdy nie był w nikim zakochany, matka podejrzewała go o bycie gejem, on po prostu nie znalazł nikogo dla siebie,
-ma prawo jazdy kategorii A i B,
- jest trochę gorszy w walce wręcz niż Nate, ale broń biała jest na wyższym poziomie ,


 
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10