| Autor |
Wiadomość |
Temat: Bar |
Dante Nero
Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1651
|
Forum: Bar "U Bandyty Keitha" Wysłany: 2017-12-16, 15:03 Temat: Bar |
| Dante szybko oprzytomniał po wpadce jaką zastał dziś rano. Ubrał ciuchy, szedł na dół, zasiadł przy barze po czym spojrzał tylko w stronę Nate dając mu jasny znak, że chce mu się pić. Wsłuchiwał się tylko chwilę w głupoty które wygaduje Enzo, dlatego też przetarł oczy ze zdumienia, wyczyścił ucho palcem i wytarł go o rękaw młodszego brata. Wiadomo przecież, że yugioh to gra dla małych dzieci z mongolizmem, a on gra tylko w poważne gry. Jego ulubioną jest kent, dlatego nie czekając na resztę rozpoczął partię i przez ok 5 min patrzył się w ścianę obok, dając Giotto sygnał że ma mocne karty. |
Temat: Bar |
Dante Nero
Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1651
|
Forum: Bar "U Bandyty Keitha" Wysłany: 2017-12-13, 17:13 Temat: Bar |
Dante paradował z ptakiem jeszcze chwile, zanim doszły go słuchy o niejakim Adsonie, przewoźniku pizzy. Był zdumiony tym, że jego bracia tak o niego dbają, wszakże był bardzo głodny po całonocnych zabawach. Wyszedł ze składziku z fujarą na wierzchu, zajumał pierwszy lepszy obrus z sąsiedniego stołu i wrócił do pomieszczenia jak gdyby nigdy nic. Po krótkiej chwili on i jego nowo-poznana pani, której imienia nie mógł sobie przypomnieć wyszli ze wspomnianego wcześniej składziku. Zawinięta w obrus kobieta stała tak przez chwilę starając się ukryć zawstydzenie przed braćmi Ragnara. Dante zaś jak to Dante, podrapał się za głową, rozejrzał w około po czym rzekł:
- Chwila moment, kim jesteś? Dlaczego spałem w składziku? i z czym jest ta pizza?!, zaczął się zwracać po kolei do kobiety, braci i Adsona.
W tej właśnie chwili dostał z liścia w twarz, a kobieta z płaczem pobiegła na górę zapewne po swoje rzeczy. Sam Dante zaś spojrzał na rozbawionych całą sytuacją braci, następnie pogroził im palcem pokręcił głową, ukradł pizze i poszedł się ubrać przeklinając coś pod nosem po włosku z przerywnikiem na esiek. |
Temat: Bar |
Dante Nero
Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1651
|
Forum: Bar "U Bandyty Keitha" Wysłany: 2017-12-11, 22:08 Temat: Bar |
Dante był bardzo zmęczony, gdyż tak jak jego młodszy niedorozwinięty brat musiał dopilnować spraw rodziny tzn. swoich spraw. Jego nowa znajoma, którą poznał wczoraj leżała półnaga koło niego, rozwaliła się jak Rosja na mapie i jeszcze śliniła się jak on do sernika. W jego głowie kłębiły się myśli z ostatnich tygodni i choć bardzo chciał, nie mógł sobie przypomnieć imienia owej nieznajomej. Charlothe? Cherryl? Lagertha? nie to nie to, lecz zanim spróbował szturchnąć ją i spytać o imię usłyszał głosy, które dobrze znał.
- Znowu te ulungi, westchnął po czym spojrzał jeszcze raz w kierunku swojej branki i wsadził jej mokry palec do ucha. Kobieta obudziła się natychmiastowo lecz kiedy miała już zaprotestować ten szybkim ruchem położył jej rękę na ustach.
- Ciiii, pieski małe dwa; powiedział wskazując palcem na jedyne drzwi w pomieszczeniu w którym aktualnie się znajdowali "składziku na szczotki". |
Temat: Dante Nero |
Dante Nero
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 523
|
Forum: Karty Postaci Wysłany: 2017-12-10, 02:05 Temat: Dante Nero |
DANTE NERO  urodzony w [Dragør 9 listopada 1983 roku], mieszka [Seattle] od [5 lat], przynależy do [factionless], piastuje stanowisko [Współwłaściciel "baru u Bandyty Keitha"], wizerunku użycza[Travis Fimmel] historia Opowieść ta zaczyna się w duńskim mieście Dragør, w którym to na świat przybył syn jednego z pięciu potomków babuszki Nero. W Danii właśnie narodził się Dante, który pojawił się jako pierwszy z nowego pokolenia zakorzenionej w pięknej Italii rodzinie. I to właśnie tam, w mroźnej, srogiej, skandynawskiej krainie zaczynają się dzieje przyszłego mutanta. W rodzinnym kraju swojej matki, rodowitej Dunki.
Dorastanie miał zwyczajne - jako dziecko był rezolutny, wesoły, skory do zabaw i otwarty na wszystko co nowe i nieznane. Widać było w nim głód podróżowania i wiedzy, które objawiały się w postaci ciągłego wypytywania o wszystko. Nawiązał jako młodzian kilka przyjaźni, które niestety się nie ostały, ale przynajmniej dzięki temu miał normalne dzieciństwo, nawet pomimo tego, że był synem mutanta.
Pierwsze użycie zdolności odnotowano u niego w wieku czterech lat - podczas jednego z rodzinnych spacerów, pirat drogowy mało co nie przejechał całej rodziny. Początkowo bez szans cała trójka wydała tylko przeraźliwe okrzyki, lecz w pewnej chwili uaktywniła się mutacja Dante, która pod wpływem strachu i adrenaliny stworzyła replikę samego Dante, co jednak okazało się totalnie bezużyteczne, bowiem matka chłopca wypchnęła go w przód, poświęcając się, ratując mu przy tym życie. Sam klon po zderzeniu z ciężarówką po prostu rozpłynął się w powietrzu. Te wydarzenie trwale odbiło się na chłopcu, który razem z ojcem wyemigrował do Stanów Zjednoczonych kilka miesięcy później.
Tam rozpoczął naukę w szkole podstawowej, jak również treningi swoich zdolności, których jeszcze nie pojmował ani on, ani jego ojciec, który owymi ćwiczeniami się zajął. Dzięki temu, że mieszkali na odludziu, mogli skupić się całkowicie na tym, by nauczyć małego Dante opanowywać moce, którymi został obdarzony, bez strachu o to, że ich użycie może zostać w jakiś sposób zarejestrowane i przez to sprowadzone mogłyby zostać nań kłopoty. Mało znana placówka na peryferiach stanu Massachusetts, niedaleko Bostonu pozwoliła na to, by chłopiec mógł żyć spokojnie i odbudować niejako swoje życie oraz wartości po śmierci ukochanej matki.
Również w tym okresie zaczęły się jego treningi sztuk walki, które pokochał i które równocześnie pozwoliły mu na to, by wypracować odpowiednią dyscyplinę oraz zadbać odpowiednio o swoje ciało oraz o jakiekolwiek zajęcie czasu, którego w domu miał pod dostatkiem.
Czasy gimnazjum i liceum minęły mu równie szybko, bowiem jako młody człowiek zafascynowany bronią oraz taktyką, postanowił wstąpić do wojska, wbrew woli swojego ojca, który widział w nim przyszłego lekarza, bowiem matka bardzo chciała by Dante tym lekarzem został. Skończył szkołę z wyróżnieniem, a dzięki mało wybuchowej mocy oraz swojej dyscyplinie, utrzymywał swoją mutację w tajemnicy przed wszystkimi i tylko ojciec oraz jego kuzyni wiedzieli o tym, że chłopak jest mutantem.
Wstąpił do szkoły wojskowej i wyjechał do jednostki gdzieś w Dakocie Południowej, tam przeszedł szkolenie i zapoznał się z całą hierarchią panującą w wojsku, następnie po zdaniu egzaminów i rekomendacji trenerów trafił do jednostki Marines, która stacjonowała w okolicach Półwyspu Koreańskiego. Do dwudziestego piątego roku odbywał swoją służbę, po czym zdecydował się zrezygnować, bowiem pogarszająca się sytuacja mutantów na świecie zmusiła go do tego, by ukrył się, żeby nie zostać zlokalizowanym przez władze.
Przez cały czas swojego ukrywania się, dawał znak życia tylko swoim braciom oraz pracował jako stróż na parkingu gdzieś na obrzeżach Chicago. Dopiero telefon od kuzyna - Giotto, który organizował biznes w Seattle, zmusił go do opuszczenia Wietrznego Miasta i spróbowania sił jako biznesmen.
Przyjechał do Seattle niedługo po drugim z kuzynów - Nathanielu i z miejsca stał się współwłaścicielem baru u Bandyty Keitha. Dorobił się dosyć sporej sumy, nawiązał wiele kontaktów, które pomogły mu utrzymać anonimowość i nie martwić się o rząd. Zmienił też swoje podejście do pomocy ludziom oraz konfliktu między nimi a mutantami, gdyż traktował to jako coś, przed czym tak naprawdę nie dało się uciec i dlatego postanowił opowiedzieć się po stronie mutantów, jeśli zajdzie kiedykolwiek taka potrzeba.
Mamy 2018 rok, a Dante dalej jest współwłaścicielem "baru u Bandyty Keitha", cały czas trenuje, by nie zapomnieć o reżimie treningowym i o tym, jak potężną moc w sobie posiada, świetnie dogaduje się z kuzynami i jako trzydziestosześciolatek zaczyna powoli rozumieć co tak naprawdę jest najistotniejsze w tym wszystkim, a są to trzy słowa: miłość, nadzieja i sernik. Zresztą.
charakter Trzy słowa: sarkazm, cynizm i sernik. Tym właśnie można zdefiniować osobowość byłego żołnierza, który przez obcych ludzi jest uważany za jednego z najbardziej oryginalnych, a zarazem nieznośnych osobników żyjących na tej planecie.
Od małego lubuje się w różnych gierkach słownych. Będąc inteligentną osobą, jest w stanie wymyślać na bieżąco różne docinki, rozbrajające teksty oraz ripostować każdą możliwą kwestię. Mistrz negowania, przeinaczania oraz wszelakiej manipulacji. Samym słowem potrafi skłonić ludzi do rzeczy, do których normalnie nie byliby zdolni. Pomimo swojego doświadczenia i spokojnego obycia, wkurza wszystkich wokół swoim podejściem - wszystko wie, wszystko widział, a gdy potrzebuje rady, to koniec końców i tak każde dobre słowo przeinacza na swoją korzyść, wyciągając często mylne, pochopne oraz wyłącznie jemu pasujące wnioski.
Cynizm - Jest strasznym cynikiem. Nie podchodzi to co prawda pod socjopatię, ale wyraźnie widać, że większość ludzi jest zwyczajnie za tępych na niego, dlatego też umniejsza ich znaczeniu. Bawi się ich kosztem, często manipuluje nimi, rzuca nietaktowne komentarze oraz narzuca swoje racje, o ile jest to ktoś o słabej osobowości. Sytuacja nie ima się wyraźnych osobistości, które potrafią z nim w jakiś sposób wchodzić w odpowiednią interakcję.
Pomimo postrzegania go jako jednej z najspokojniejszych oraz najbardziej opanowanych osób, wystarczy tylko źle pogryźć w jego obecności (albo w ogóle śmieć ugryźć w jego obecności) jakiś słodycz, by ten zapałał do takiej osoby szczerą nienawiścią.
Pomimo swojej pozornej otwartości i bezpośredniości, jest osobą skrytą - wyjawia o sobie wyłącznie to, co chce, by ludzie o nim wiedzieli. Kreuje się na kogoś, kto niczego się nie boi, o wszystkim wie i który nie potrzebuje żadnej pomocy. W rzeczywistości jednak jest to pewien rodzaj samoobrony, która pozwala mu na nie integrowanie się z innymi, co oszczędza mu cierpień i bólu. Przyjaciół ma tak naprawdę niewielu, w gruncie rzeczy jednego i tak naprawdę jemu to w zupełności wystarczy, bowiem jest to tak zażyła relacja, że wiedzą o sobie wszystko, ufają sobie bezgranicznie i dzielą się nawet kawałkiem czekolady.
Wojna wywarła na nim ogromny wpływ, bowiem to przez nią uniezależnił się od różnego rodzaju empatii - nie czuje już tak dużego przywiązania do rasy ludzkiej i twierdzi, że dosyć już w życiu widział, by starać się wynosić ludzi wyżej niż mutantów. Uważa, że każdego ocenia się wyłącznie po jego czynach i jeśli dana osoba jest zła, to nie ma znaczenia czy jest ona innej, czy tej samej rasy. Tak naprawdę nie czuje wewnętrznego obowiązku pomocy mutantom, bowiem w przeszłości dostatecznie dużo użyczył im swoich sił oraz poświęcił dostatecznie wiele, by twierdzić, że mógłby w końcu żyć w spokoju.
Dodatkowo warto wspomnieć o nim, że ma bardzo oryginalne podejście do zawierania różnych znajomości oraz do interakcji: objawia się to poprzez wymyślanie różnych pseudonimów, sytuacyjnych żartów oraz aforyzmów, które najczęściej bawią tylko jego i są zwyczajnie nietaktowne. opis mocy Replikacja
Jest to szeroko pojęta umiejętność kopiowania wszystkich obiektów materialnych i niematerialnych, która polega na dokładnym odwzorowaniu przedmiotów w skali wyłącznie jeden do jednego, co oznacza, że nie może tworzyć żadnych miniatur, ani zwiększonych rozmiarów obiektów. W przypadku działania sił fizycznych, np. w przypadku rzucenia nożem, skopiowanie ostrza wywoła stworzenie dokładnej kopii przedmiotu, która nabiera tych samych wartości tzn. na przykład prędkości czy też budowy atomowej.
Dante jest w stanie tworzyć również kopie tworów organicznych, jednakże to ogranicza się wyłącznie do tworzenia 5 klonów. Klony posiadają wszystkie umiejętności, które ma twórca i przesyłają każdą nabytą informację do jego mózgu. Repliki znikają w następujący sposób - zamieniają się w mgłę, która po kilku minutach całkowicie znika.
Jak każda moc, posiada on również kilka dodatkowych limitów, poza wyżej wspominanymi, zaliczają się do nich:
- Jest w stanie powielić dowolną ilość przedmiotów, która nie przekroczy w danej chwili 100 kg wagi, co oznacza, że może w konkretnej chwili stworzyć równowartość 100 kg kopii dowolnych obiektów wokół siebie.
- Analogicznie, nie może kopiować obiektów, które ważą więcej niż 100 kg.
Również sam Dante posiada możliwość odwołania kopii w dowolnym wygodnym dla siebie momencie.
- Tworzone przez niego klony mają jaźń, przekazując informacje bezpośrednio do Dante oraz posiadają wszelkie jego umiejętności oraz wiedzę, jednakże jeśli stosuje je razem z kopiowaniem przedmiotów, to może wyłącznie replikować przedmioty mieszczące się w dłoniach i każdy klon znika wtedy po 2 postach od przywołania go.
- Kopiować może tylko obiekty, które dotknął, ale jeśli zrobił to kiedykolwiek w swoim życiu, nawet na moment, jest w stanie odtworzyć je bez problemu w dowolnej chwili swojego życia. Wyjątkiem jest jednoczesne kopiowanie siebie i przedmiotów, bowiem wtedy wymagany jest kontakt fizyczny z przedmiotem, który chce się powielić.
- W przypadku jednoczesnego kopiowania przedmiotu i samego siebie, obie projekcje istnieją tylko przez dwa posty fabularne użytkownika, potem rozpływają się w powietrzu.
- Dante nie jest w stanie również tworzyć kopii innych ludzi czy mutantów.
Poza tym nadużywanie mocy powoduje u niego bóle głowy, migreny, krew z nosa i z uszu, ból brzucha, omdlenia oraz wszelkiego rodzaju inne niedogodności, które są znakiem rozpoznawczym nadużywania użytkowania mutacji.
ciekawostki - Nie lubi ostrego jedzenia
- Nie przepada za natrętnymi ludźmi
- Uwielbia słodkości
- Jest zawiedziony, że jego najlepszy przyjaciel lubi przeciwne rzeczy do niego (ostre jedzenie, słone przekąski); żyje w przekonaniu, że musi przywrócić Giotto na ścieżkę słodyczy, dlatego często z zaskoczenia karmi go słodkościami oraz podmienia jego chipsy na chrupki o słodkich smakach;
- Świetnie przesłuchuje
- Wyciąga zaskakujące wnioski
- Lubuje się w czerni, bieli i fiolecie
- Dba o zęby, żeby mógł gryźć żelki
- Lubi bawić się ludźmi i z nich drwić
- Opanował do perfekcji kali, boks, krav magę i taekwondo
- Uwielbia sprowadzać ludzi na ziemię, przypominając jaki to on jest potężny i jak bardzo może zrobić komuś kuku, jak go zdenerwują
- Lubi seriale miłosne (zaczytuje się również w lektury
- Biegle włada czterema językami: duńskim, włoskim, koreańskim i angielskim
|
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|