| Autor |
Wiadomość |
Temat: Przed domem |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 937
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-09-16, 12:07 Temat: Przed domem |
Van wyjaśniła, że są tutaj by znaleźć ciocię Esther. Pokiwała głową, że rozumie i będzie grzeczna. Chociaż ona rozumiała to Bestia w niej nie koniecznie.
- Nie zamierzam uciekać - zapowiedział głos w jej głowie. Rozejrzała się po twarzach ,,siostrzyczek". Upewniając się, czy aby Bestia nie powiedziała tego głośno, ale wyglądało, że nic nie słyszały. Poczekały aż Van wejdzie i sprawdzi w dom. Przed wejściem zatrzymała się.... Nie chciała tutaj być, a już zwłaszcza wchodzić do domu. Rozejrzała się po otoczeniu. Pokazując też, że woli zostać na zewnątrz niż wchodzić. Emma chyba wyczuła to i zaproponowała, że Van sprawdzi dom, a my ogród.
- Ta - powiedziała do dziewczynek zgadzając się z Emmą, że one sprawdzą ogród, a Vania dom. Nie chciała tam wchodzić bała się z tego co może zobaczyć. Dlatego też wolała sprawdzać ogród. Poza tym już te dziury jej przypominały co tutaj się stało.
- Cho - powiedziała pociągając Emmę za dom. Tak by Vania nie mogła się sprzeciwić i nalegać by weszły do środka. |
Temat: Salon z telewizorem |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-08-01, 23:19 Temat: Salon z telewizorem |
Bała się... Tak bardzo się bała czuła jak łzy spływają jej po policzkach, a to coś w niej się naśpiewa z niej. Nazywa ją beksa i twierdzi, ze zaraz pokaże jej... Nie chciała by jej pokazywała przez co próbowała się uspokoić przytulając się bardziej do swojego króliczka... Nawet słowa Emmy nie pomagały się uspokoić. Z każdym kolejnym strzałem krzyczała... A łzy coraz bardziej spływały jej po policzkach...
- Gdzie jest Micki..,? Ja chce by tutaj był - krzyknęła do Emmy ściskając ją za rączkę... Bała się nie tylko o siebie ale i brata, a nawet panią, która była jej ciocią. Nie wiedziała cos się dzieję. Czemu ktoś strzela do domu... Czemu strzelają do nich? Czy to ci źli ludzie...?
Nie potrafiła się uspokoić... Króliczek był cały mokry od jej łez ciągle patrzyła na drzwi... Gdzie jest Miki? Czemu go tutaj nie ma.
Zostawił cię.... Wszyscy cię zostawią. Nie możesz im ufać. Powiedziała bestia do niej... A ona pokręciła głową...
- Kłamiesz! Nie zostawił mnie... Na pewno pomaga cioci - powiedziałam do niej i spojrzałam na Emmę. - Powiedz jej, że Miki nas nie zostawił- powiedział do niej wiedziała, że będzie wiedzieć o kim mówi, a raczej o czym. Bo to coś było w niej... Czuła jak chce z niej wyjść jak wszystko zaczyna ją boleć.
- Emma- wyszeptała do dziewczynki obok siedzącej. |
Temat: Przed domem |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 937
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-06-03, 11:34 Temat: Przed domem |
// najnowszy
Nie chciała zostawać znowu sama z królisiem, gdy dziewczyny dobrze się bawiły. Kręciła się bez celu rozmawiając ze swoją maskowtką gdy spotkała swoje przyjaciółki. Poatrzyła na nie i od razu wiedziała że coś kombinują więc zaczęła je przekonywać że idzie z nimi. Gdy zanosiła się prawie płaczem dziewczynki zgodziły się na to by poszła z nimi, na co dziewczynka ucieszona aż podskoczyła.
Ubrana wyszła zabierając swojego pluszaka i za rękę trzymała Vanesse. Nie miała nic przeciwko temu by iść z pieskiem i z dziewczynami na sutobus i nawet nie wyglądała za bardzo przez okno, bo cały czas podchodziła do Yogiego i go przytulała i głaskała, na co on reagował liżąc ją po twarzy. Gdy dotarły pod dom cioci Esther, An rozejrzała się i złapała mocniej Emme za rękę wtulając swoją twarzyczkę w misia.
Chciała z nimi jechać, ale bała się tego co widzi. Wiedziała przecież że to tu straciła braciszka. Łzy pojawiły się w jej oczach, ale pokiwała główką i po chwili blado się uśmiechnęła. Podeszła do pieska i wtuliła się w niego.
- Cio lobimy? - zapytała spoglądając na swoje "siostrzyczki". Nie wiedziała po co dziewczyny chciały tu być, bo w czasie drogi nie rozmawiały o tym, a ona sama nie pytała, bo zawsze była nauczona że o niektórych rzeczach nie mówi się głośno.
Spojrzała na dziewczyny i rozejrzała się. W okolicy nikogo nie było, a nawet tędy w tym momencie nic nie jechało. |
Temat: Salon z telewizorem |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-06-01, 19:01 Temat: Salon z telewizorem |
Bawiła się króliczkiem i zajadała ciasteczka gdy przybiegł duży pies i ptak który bardzo zaciekawił dziewczynkę. Podała mu ciastko z ziarnem, które dała jej w rączkę Emma, a gdy ptak zaczął je zajadać uśmiechnęła się.
- Ja chcie jeście. - wykrzyknęła szczęśliwa, a w tym momencie pies zaczął szaleć i szczekać. Podskoczyła aż na podłodze i złapała swojego króliczka mocniej. I podeszła do Emmy łapiąc ją za rękaw. Pokiwała głową na zgodę i zaczęła treptać za przyjaciółką.
Mick w momencie jak pies zaczął ujadać spojrzał na kobietę, która wydawała polecenia jakby wiedziała dokładnie co im groziło, spojrzał na nią, ale wiedział że musi się posłuchać. Szedł w stronę drzwi za które poszły dziewczynki, ale nie miał zamiaru chować się razem z nimi. Chciał mieć pewność że nic im się nie stanie więc został w korytarzu, a drzwi zostawił otwarte. Stanął na nimi tam by widzieć czy ktoś nie wchodzi dalej, ale sam z miejsca przez które wchodzili był niewidoczny. Miał nadzieję że to tylko ten jaj kolega co zabrał torby, ale po jej zachowaniu wnioskował że to na pewno nie był on. |
Temat: Salon z telewizorem |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-05-31, 11:21 Temat: Salon z telewizorem |
Nie chciała tu zostawać widać było po niej, że biła się ze swoimi odruchami i bała się bardziej tego że mogła się zmienić w potwora aniżeli tego że ta Pani może być jej ciocią. Jednak gdy usłyszała że ma ciasteczka spojrzała na Emme z lekkim uśmiechem. Przytuliła misia jeszcze bardziej i pokiwała siostrze głową że chce. Złapała ją za rękę i poczłapała do ciasteczek. Złapała jedno i siadając na podłodze zaczęła je wcinać.
Mickael w tym czasie wszedł i popatrzył na Panią Esther.
- Wyjeżdża Pani? Dlaczego? I niech Pani wybaczy jeśli jestem niegrzeczny, ale radziłbym uważać z kontaktem z Anią. Jest dość... specyficzna. - nie chciał przestraszyć kobiety, a tym bardziej wydać An w ręce osób przed którymi uciekali z ciotką. Popatrzył na najmłodszą i się lekko uśmiechnął, a po chwili zwrócił uwagę na Emme.
- Jeśli możesz uważaj na nią. - odezwał się do niej i kiwnął głową w stronę dziewczynki która zaczęła bawić się króliczkiem. Nie chciał tu wypadku, a tym bardziej tego że ktokolwiek zostanie ranny. Podszedł do Pani Esther.
- Jeśli jesteśmy kłopotem możemy odejść, jakoś sobie poradzimy. - powiedział do niej bo widział po jej zachowaniu i reakcjach że kobieta nie miała o nich pojęcia. Ciocia po prostu kazała im tu być nie informując jej o tym, a to oznaczało kłopoty albo cioci albo ich. |
Temat: Salon z telewizorem |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-05-30, 16:04 Temat: Salon z telewizorem |
Nie chciała nigdzie przyjeżdżać, a tym bardziej zostawać z obcą osobą, cieszyła się że miała przy sobie swoje rodzeństwo, ale to i tak nie dawało jej stu procentowego poczucia bezpieczeństwa. Nie chciała wierzyć w to że ta kobieta miała być jej ciocią, przecież ona nie miała innej rodziny. Znaczy może i miała, ale nigdy nie poruszała tego tematu nie miała kiedy bo i po co skoro tak często się przeprowadzali. Stała nadal z tyłu nie wychylając się, a słysząc głos kobiety skierowany w jej stronę przestraszyła się. Schowała jeszcze bardziej. Nie chciała tu stać i gdy spojrzała na Emme ta mogła zobaczyć że mała jest przerażona, a w jej oczach pojawiają się łzy.
Chłopak natomiast spojrzał na Esther i się lekko uśmiechnął.
- Ona tak zawsze. Rzadko wychodziła z domu. - powiedział i machnął ręką przed kobietą by ta zwróciła uwagę na niego. Nie chciał by Ana teraz przez przypadek się zamieniła, wiedział że to oznaczałoby albo jej śmierć, albo śmierć kogoś kto stał tu i mógł być potencjalną ofiarą. Musiał temu jakoś zapobiec. |
Temat: Salon z telewizorem |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-03-29, 14:11 Temat: Salon z telewizorem |
//9 kwietnia
Nie wiedziałam co się dzieje. Wiedziałam jedynie że od paru dni byłam zamknięta w swoim pokoju, a jedyną osobą z którą rozmawiałam był potwór który pokazywał mi się od czasu do czasu w lustrze.
Już się go tak bardzo nie bałam. Przynajmniej teraz gdy byłam świadoma tego co robię. Można nawet powiedzieć że się z nim zaprzyjaźniłam. Przynajmniej tak mi się wydawało.
Jednak przy jednej takiej rozmowie i zabawie moimi lalkami kuzynka zaczęła zbierać moje rzeczy do walizki. Pytałam się co się dzieje, ale zbywała mnie i odtrącała mówiąc żebym zabrała swojego misia.
Na początku nie chciałam nigdzie wyjeżdżać nie znowu. Przecież nic złego nie zrobiłam. Nie zaatakowałam nikogo, ani ja ani ON. Przecież siedziałam grzecznie w pokoju. Dlaczego musieliśmy się pakować? Dlaczego teraz? Dokąd pojedziemy?
Nie wiedziałam, ale nie mogłam przeciwstawiać się cioci. Złapałam mojego pluszowego króliczka i zostałam pociągnięta do korytarza.
Ubrana siedziałam już w samochodzie i rozglądałam się dookoła i pokazując króliczkowi za oknem drzewa i ludzi.
- Daleko jeście? - zapytałam gdy zaczynało mi się nudzić. I właśnie w tym momencie zauważyłam bardzo duży dom pod którym zaparkowaliśmy. Był ogroooooomny i bardzo bardzo ładny.
Wysiedliśmy z samochodu, a kuzynka razem z nami wszystkimi podeszła do drzwi. Zobaczyłam dopiero teraz że nie było z nami cioci przez co zrobiło mi się smutno.
- Em ciemu nie ma cioci? - zapytałam moją siostrzyczkę ciągnąc ją za rękaw. Nie wiedziałam co o tym myśleć. Ścisnęłam mocniej mojego króliczka.
Po chwili drzwi do mieszkania się otworzyły a w nich stała kobieta. Ładna kobieta.
- Esther Spivey... To jest twoja bratanica, córka Christiana. Moja matka opiekowała się nią przez te cztery lata ale nie może już dłużej. Twoja teraz kolej... A zaopiekujesz się jeszcze moim bratem i kuzynką - powiedziała Cor i położyła nasze rzeczy przed tą panią. Nie rozumiałam. Nie wiedziałam kto to nie wiedziałam kim jest Pan Christian nigdy nie słyszałam o nim ani słowa, ale wiedziałam że coś złego się dzieje. Ja nie chciałam takich zmian. Nie chciałam żeby ciocia nas zostawiała. Nie chciałam nawet żeby Cor nas zostawiała, a w tym momencie odeszła w stronę samochodu.
Słyszałam wymiane ich zdań, ale patrzyłam wprost na tą nową Panią. Złapałam za rękę Mickaela i wtuliłam się w Niego. Oczywiście mi na to pozwolił.
- Jestem Mickeael. To jest An. - wskazał na mnie. - a to Emma. Możemy wejść proszę Pani? - zapytał tej kobiety wyciągając w jej stronę dłoń, a ja jeszcze bardziej się w niego wtuliłam i złapałam drugą dłonią rękaw Emmy. |
Temat: T-Mobile Park - Enchant Christmas |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 2086
|
Forum: Spin-off Universe Wysłany: 2020-01-24, 12:27 Temat: T-Mobile Park - Enchant Christmas |
Tatuś ubrał mnie najładniej jak umiał, a mi to nie przeszkadzało. Nie chciałam dzisiaj sukienki. Pewnie tatuś dostanie pogadankę od cioci że ubrał mnie w spodnie, ale wtedy zawsze mnie wyganiają żebym się pobawiła.
Trzymałam tatusia za rączkę, kiedy usłyszałam znajomy głos w głowie.
-Ale tu ludzi. Uważaj żeby Ci się nic nie stało.
Uśmiechnęłam się do siebie. I rozejrzałam się faktycznie dużo ludzi. Nawet było kilka twarzy których skądś kojarzyłam.
- Ty. - odpowiedziałam słysząc mojego tatę. I złapałam się jego dłoni jeszcze mocniej. Przytuliłam się do niej. Nie chciałam się zgubić.
- Pilnuj mnie dobrze? Nie chce zostać zraniona. - pomyślałam do mojej niestety koleżanki, a w odpowiedzi usłyszałam przerażający śmiech. Dostałam ciarek a oczy same mi się zamknęły. Nie lubiłam gdy potwór tak mi robił. Chciałabym się kiedyś go pozbyć. |
Temat: Przybieżeli do Seattle mutanci! |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 1099
|
Forum: kącik MG Wysłany: 2020-01-21, 21:18 Temat: Przybieżeli do Seattle mutanci! |
Imię i nazwisko postaci:Annabeth Spivey
Czy postać pomagała w przygotowaniu Wigilii? no ba, że nie
Dodatkowe informacje dla MG Zna swoją rodzinkę i jest szczęśliwa.
Imię i nazwisko postaci: Ricky Roseberry
Czy postać pomagała w przygotowaniu Wigilii? Nieeeeee
Dodatkowe informacje dla MG Nigdy nie rozstała się z Sami. Mieszka z nią i z siostrą, Życie się jej układa nie choruje na depresje. |
Temat: Annabeth Spivey |
Annabeth Wilson
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 745
|
Forum: Karty Postaci Wysłany: 2019-11-06, 14:23 Temat: Annabeth Spivey |
Annabeth Nickole Spivey  Urodzona w Nowym Yorku. 4 lipca w 2015 roku. Mieszka w Seattle od 2 lat. Ma 1,10 metra i waży 23 kilogramy. Ma krótkie brązowe włosy do ramion i piękne zielone oczy. Wychowuje ją "ciocia" która ma jeszcze trójkę dzieci pod opieką. Córkę w wieku 18 lat, syna w wieku 10 lat i córkę w wieku 9 lat. Przynależy do niezrzeszonych wizerunku użycza Anna Pavaga historia Urodziłam się w Nowym Yorku. Jedyne co pamiętam, a raczej co było mi mówione, to to że moja mama i tata byli w niebezpieczeństwie i dlatego oddali mnie cioci. Miałam tylko kilka miesięcy, więc niewiele mogę powiedzieć z tamtego czasu. Tylko tyle ile opowiedzieli mi inni. Wyprowadziliśmy się i mieszkaliśmy w różnych miejscach. Często gdy moja moc lub któregoś z mojego rodzeństwa się przebudzała po prostu zmienialiśmy dom. Tak było bezpieczniej. Przynajmniej z tego co twierdziła ciocia.
Moje dzieciństwo jest dość normalne, mam zabawki, mam z kim się bawić, mam wszystko… no dobra prawie wszystko co bym chciała.
Nie mogę jedynie wychodzić na podwórko. Nigdy nie byłam w mieście. Po prostu ciocia mówi, że nie mogę tam być, bo jest tam za dużo niebezpieczeństw.
Czasem zastanawiam się czy dba o moje bezpieczeństwo czy o bezpieczeństwo innych osób, bo przecież nie pamiętam co się dzieje, gdy zaczyna mnie wszystko boleć.
Z tego co wiem za pierwszym razem było najgorzej. Miałam wtedy roczek i to były moje urodziny. Niewiele pamiętam, ale zaczęłam strasznie płakać, bo ktoś popsuł mi moją ulubioną zabawkę. To właśnie wtedy po raz pierwszy wszystko zaczęło mnie bardzo boleć. Ciocia mi opowiadała, że płakałam głośno, ale nie z powodu popsutej zabawki a płakałam i krzyczałam z powodu przeszywającego mnie bólu. Bolało to tak jakby ktoś łamał mi kości.
Ciocia obudziła mnie w całkowicie innym miejscu z bólem całego ciała. Byłam podrapana i nie tylko ja, bo moje rodzeństwo i ciocia również. Nie wiedziałam co się stało i do tej pory nie wiem, bo nikt nie chce mi powiedzieć.
Od tamtego czasu minęło około 3 lat. Jeszcze kilka razy straciłam panowanie i urywał mi się film.
Zazwyczaj wtedy zamykano mnie w pokoju na cztery spusty i nie wypuszczano. Przez co zaczynałam się tego bać i to panicznie bać.
Od czasu do czasu w lustrze, oknach lub tam gdzie się odbijał mój wygląd widziałam… coś…
To coś było straszne czarne włosy żółte oczy i zęby jak u potwora. Wtedy zaczynałam krzyczeć, bo to coś do mnie mówiło..
Minęło kilka lat od pierwszej przemiany, ale nadal się tego bałam. Chyba nie tylko ja skoro trzymała mnie jak najdalej od rodziny i ludzi mi nie znanych. Sama też się bała było to odczuwalne co bardzo mnie bolało. Jedynymi osobami które mnie się nie obawiały była Myia moja pięć lat starsza przybrana siostra i Mickael mój starszy braciszek. Mam też siostrę, ale ona mnie unika. Jest bardzo podobna z zachowania do cioci. Najchętniej po prostu bym stąd czasem uciekła. Zwłaszcza, że od momentu jak przez przypadek zaatakowałam, (a raczej to drugie coś zaatakowało) moją siostrę Sarah czuję się tak jakbym była przetrzymywania w więzieniu, bo musi mnie ciocia chronić. Obawiam się jednak, że broni innych.
Moja druga osobowość jednak powtarza mi, że za niedługo to się zmieni. Nie wiem ile jest w tym prawdy, ale boję się, że chce komuś zrobić krzywdę.
charakter Dziewczynka jest bardzo ładna i uprzejma. Jest grzeczna i zna maniery. Wychowywała ją "ciocia" razem z jej synem i przybranymi córkami. Annabeth lubi przebywać w otoczeniu dzieci, chociaż w momentach skrajnych emocji izoluje się od wszystkich najbardziej jak może. Jest to czasem nierealne, ale próbuje. Najczęściej bawi się, ze starszym przybranym bratem. Pytając kogo kocha najmocniej zawsze mówi "braciszek". Niektórzy twierdzą, że jest rozpieszczona, ale nigdy nie woła wszystkiego co zobaczy. Bądźmy szczerzy w takich czasach ma wiele, chociaż żyje w ciągłym strachu przez to co dzieje się w jej środowisku. opis mocy Moc dziewczynki ją samą przeraża. Jej mutacja jest dość groźna dla niej i dla środowiska. Ona sama po "użyciu" mocy nie pamięta nic co robiła, jedynie czuje skutki uboczne umiejętności, której użyła. Nie ma sama zbyt dobrego panowania nad mocą włącza ją odruchowo w momencie, w którym jest w skrajnych emocjach. Zwłaszcza strach, złość i smutek. | Ukryta Wiadomosc: | JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- |
Konsekwencje nadużywania mocy:
Gdy Ania się forsuje na prawdę źle się to kończy. Wpada w panikę i zaczyna rozmawiać że swoimi omamami sluchowymi (strzygą). Gdy popadnie w panikę najlepiej zamknąć ją w pokoju i nie wypuszczać. Nie wchodzić póki jej krzyki i rozmowy nie ucichna.
Z boku wygląda to tak jakby klocila się z drugą osobowością i wręcz biła się o własne ciało.
Dla Ann jest to trochę inne uczucie, ponieważ gdy się przemeczy jej ciało przeszywaja często bóle jakby ktoś łamał jej kości. Do tego rzuca się we wszystkie strony przez co robi sobie sama krzywdę nabijajac sobie guzy, siniaki oraz zadrapania.
Jej psychika się wyniszcza. Napady złości, lęki, a do tego odosobnienie dają jej we znaki.
Podstwowe informacje o strzydze:
Strzyga jest bardzo silna zwinna i szybka. Z natury jest samotnikiem żywiącym się mięsem ludzi lub zwierząt. Jest doskonałym myśliwym, lecz nie jest nieśmiertelna. Jej największą wadą jest cienka skóra. Lekkie zadrapanie może skończyć się dla niej źle jeśli nie zostanie zasklepione. Jej nad działa lecząco na nią samą. Jest zabójcą, który działa z ukrycia.
ciekawostki CIEKAWOSTKI
- Jest gimnastyczką
- Uwielbia śpiewać zwłaszcza pod prysznicem
- Rysuje
- Jej ulubione danie to Spaghetti
- Nie rozstaje się ze zdjęciem i wisiorkiem, które ma od rodziców
- Chętnie uczy się nowych rzeczy
- Prosperuje na bardzo dobrego "rycerza" zamiast na "księżniczkę" |
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|