Leilah Addams - 2020-02-16, 00:13 Leilah pokiwała głową, a nawet pozwoliła sobie na szerszy uśmiech słysząc pierwsze zdanie. Szczerze mówiąc taki rodzaj misji właśnie lubiła najbardziej nie było więc też w tym nic dziwnego. Kiedy podsunął jej dokumenty, pochyliła się i zabrała je, po czym zaczęła powoli przeglądać skupiając się jednocześnie na słowach Nicholasa. W takich misjach każdy szczegół jest ważny i nie można było niczego pomijać. Współpraca to zawsze dobrze pomysł no i Bractwo co by nie było zasługuje na odnalezienie swoich jak i potwierdzenie kto już nigdy nie wróci. Leilah pokiwała głową na słowa o tym co działo się w trakcie wypadku.
-To mogła być ustawiona akcja tak by mężczyzna wzbudzał zaufanie. Równie dobrze może to być jeden z nich. cóż nikt nie mówił, że Leilah ma ufną naturę prawda? Pokiwała też głową na ostatnie słowa.
-W porządku. Gdzie ma być to spotkanie? Trzeba opracować plany ucieczki jakby zaczęło być gorąco. Najlepiej byłoby wiedzieć ile jest wejść czy punktów dostepu dla miejsca spotkania. Jeżeli to miejsce będzie dobre na zasadzkę i on je wybrał to nie jest dobry znak. I dlaczego w ogóle Mary uważa, że może mu ufać? to chyba były dwa najważniejsze pytania, jeden bardzo praktyczny, drugi, cóż dobrze wiedzieć czy Mary wykazała się naiwnością czy też nie.Nicholas Grenville - 2020-02-16, 00:45 Trzeba przyznać, że kobieta myślała bardzo podobnie co on, kiedy rozmawiał z Mary. Również uważała, że akcja z udzieleniem pomocy mogłaby być podstawiona. Żadne z nich jednak nie brało w tych zdarzeniu udziało, więc trudno jest stwierdzić jak było na prawdę i jak zachował się Hopper.
- Zgadza się.
Potwierdził jej słowa, słuchając dalej co również w jej słowach było trafne. Dobrze wybrał, biorąc za ochroniarza Mary pannę Adams.
Uniósł kącik ust ku górze, jakby ta cała karuzela podejrzliwości zaczynała być zabawna.
- Tak się właśnie składa, że to on wyznaczył miejsce.
Nicholas w tym momencie sięgnął po kartkę, na której wypisał wszystkie dane.
- West Lake Center. Gdzie przewija się dużo ludzi. Dopytałem o szczegóły i Mary podała południe przy karuzeli. Możliwe że przejdą się gdzieś do baru. A jeżeli chodzi o Mary.
Westchnął odkładając kartkę na blat biurka, opierając się wygodniej o fotelu, kładąc ręce na podłokietnikach.
- Za bardzo ufa ludziom. Doszukała się o nim pobieżnych informacji, które łatwo pozwalają mutantom wierzyć w jego tolerancję do nich. Raz go widziała, raz mu pomogła i mimo prób przekonania mnie do niego, nie uwierzyłem, że może być czysty. Za dużo w nim niewiadomej. A spotkać się mają 12 maja. Nie ma za wiele czasu na opracowania planu. Mary jutro przyjdzie z rana do pracy. Około dziewiątej. Też przyjdź i opracujcie plan razem. Powiedz mi jedno..
Skrzyżował ręce na klatce piersiowej, uważniej się przyglądając Leilah.
- Co byś zrobiła, gdyby okazało się że ten Hopper nie jest godny zaufania? Bądź wyda Ci się podejrzany?
Z ciekawości zapytał, co by kobieta uczyniła w takim przypadku. By mieć też obraz tego, co by się stało gdyby było inaczej.Leilah Addams - 2020-02-16, 02:28 Cóż dla Leilah to był jedyny rozsądny sposób myślenia w takiej sytuacji, jeśli ktoś miał inne podejście to musiał być albo głupi albo nierozsądny. Mimo, że się nie było osobiście przy jakimś wydarzeniu, to jednak bezpieczniej sobie wyrobić pewne zdanie na temat takich sytuacji.
Pokiwała głową na słowa, że to on wybrał miejsce spotkania.
-No tak, dlaczego mnie to szczególnie nie dziwi odparła z porozumiewawczym uśmiechem. To już obudziło w pannie Addams pierwszy dzwonek alarmowy.
-Powinni zostać cały czas na obszarze gdzie jest dużo ludzi. Bar stwarza już pewne zagrożenia i można łatwo zorganizować pułapkę. stwierdziła po prostu szybko analizując usłyszane słowa. Westchnęła słysząc kolejną wypowiedź.
-Taka naiwność może ją wiele kosztować. I nas. Przyjdę punktualnie i postaram się wbić jej trochę rozsądku do głowy odparła choć nieco zrezygnowanym tonem, wiedząc, że to będzie bardzo ciężkie zadanie. Na to pytanie na jej ustach pojawił się szerszy uśmiech.
-Jeżeli nie dostałabym od Ciebie wyraźnego polecenia by przyprowadzić go tu w jednym kawałku....to cóż....nie wyszedłby stamtąd żywy odparła chłodno, rzeczowo i bez emocji.Nicholas Grenville - 2020-02-16, 03:38 Dla Nicholasa to nawet za szybko Mary wyskoczyła z tym spotkaniem, że przychodzi o dwa wcześniej po dokumenty. Trudno, zorganizują coś na szybko. Ludzi tutaj też zbyt wielu nie miał by wystawić na dodatkowe wsparcie. Część leczyła obrażenia po AG, reszta mogła odpoczywać. Inni mieli inne zadania.
- Więc lepiej jak Ty z nią porozmawiasz jako jej ochroniarz. Sama też zdecyduj, czy chcesz towarzyszyć jej bezpośrednio, czy pilnować z ukrycia. Jeżeli będziesz potrzebować jakichś urządzeń czy broni, to powiedz.
Nie miał pojęcia, czy Leilah miała coś swojego, ale gdyby okazało się za mało, to jakiś pistolet, podsłuch mógłby im załatwić. Mieli tu gdzieś w magazynach i często z tych przywilejów korzystali.
- Uświadomiłem ją jak wielkie i nieprzemyślane ryzyko podjęła. A skoro zależało jej na tym, by udowodnić mi, że się mylę i temu człowiekowi można ufać, dostała tylko jedną teczkę. Dla sprawdzenia, co on z nią zrobi. Czy opublikuje jej zawartość, czy będzie cisza świadcząca o tym, że dostarczył ją z powrotem do DOGS.
Jej następny szerszy uśmiech chyba uświadamiał go, że chyba zrobiłaby znacznie więcej, ale musiałaby mieć jego zdanie. Również się uśmiechnął i zaraz sięgnął po czystą kartkę, by przepisać dokładne dane miejsca spotkania, z datą i godziną. A także z numerem telefonu do Mary. Jedną kartę zostawił sobie, drugą podał Leilah.
- Powiem tak. Jeżeli wyda Ci się zbyt podejrzany i stwierdzisz, że warto wziąć go na przesłuchanie, droga wolna. Jeżeli sytuacja się poważnie skomplikuje, nie wahaj się. Może za dużo wiedzieć, a nie wiem ile Mary mu powiedziała umawiając się na spotkanie.
Przynajmniej mieliby jeden problem mniej, gdyby został sprzątnięty na miejscu.
- Tylko, staraj się tak bez zwracania na siebie zbędnej uwagi. Żeby Was nie poszukiwano później.
Dodał jeszcze, nawiązując do tego, by nie było świadków i nikt nie mógł na nich donieść, jeżeli będzie Leilah chciała kogoś uprowadzić lub zabić. Ale, wiadomo że nie wszystko może pójść jakby się tego chciało. A nie wiedzieli tez, czy Hopper będzie sam czy w ukrytą obstawą.Leilah Addams - 2020-02-17, 02:01 Leilah zgadzała się w zupełności, że takie pośpiesznie zorganizowane spotkanie z kimś o kim nie wiedzą praktycznie nic i w dodatku przekazywanie mu jakichkolwiek dokumentów było zdecydowanie za szybkie, i jeżeli by to od niej zależało to na pewno nie miałoby miejsca. No, ale nie była tutaj decyzyjną osobą i mogła co najwyżej zapytana podzielić się swoim zdaniem.
-Dobrze, porozaqwiam z nią. I przypuszczam, że będę obok niej, w takim zatłoczonym miejscu napastnik może woleć zaatakowac bezpośrednio z bliska zanim ktokolwiek zauważy co się dzieje. No i dobrze jakby miała kamizelkę kuloodporną na sobie stwierdziła nieco zamyślonym tonem, wciąż przetwarzając informacje, które uzyskała. Pokiwała głową na słowa o teczce. To wydawało się zdecydowanie rozsądnym wyjściem z takiej sytuacji.Wzięła kartkę z zapiskami, spojrzała na nią, a następnie włożyła do wewnętrznej kieszeni kurtki.
-Mmm...zdecydowanie doceniam takie podejście. Dobrze, że nie muszę się o to martwić. Zrobie wszystko by nie zwrócić niepotrzebnie uwagi no i tak było, że można było mieć doskonały plan, ale chyba tak naprawdę rzadko co szło idealnie według tego co ustalono wcześniej.Nicholas Grenville - 2020-02-19, 01:08 Bezpieczeństwo Mary było najważniejsze, oraz zadbanie o to, by DOGS nie przyczepiło się ich obu. Gdyż nie mieli przecież pojęcia czy David Hopper z nimi nie współpracuje.
- Da się załatwić.
Z kamizelkami kuloodpornymi nie było problemu, skoro na misji także je posiadali. Również te udostępnił grupie, która z Vincentem miała zaatakować Alter Genetics, ale czy je wzięli, tego już nie sprawdzał. Za dużo dzisiejszego dnia miał spraw na głowie.
- To mamy omówione. Co więc znaczy, że to jest misja sprawdzająca też Ciebie. A widzę, że idealnie się w niej odnajdujesz. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz.
Dodał jeszcze to, by miała pewność iż z powodzeniem tego zadania, mogłaby liczyć na przyjęcie do Rebelii. Bywali tacy, którzy mimo prostych zadań, nie potrafili ich wykonać dobrze, że kilka razy podejmowali próby przekonania, że chcą i potrafią. Jak będzie w przypadku Leilah? Się okaże.
- Masz jeszcze jakieś pytania? Jeżeli nie, to widzimy się jutro i z Mary dopracujesz plan działania. Leilah Addams - 2020-02-20, 00:46 To prawda, bezpieczeństwo przede wszystkim. To było właśnie zarówno główne zadanie Leilah jak i coś na czym znała się najbardziej, nie można więc było przecenić wagi tego, tym bardziej, że jak do tej pory przewagę miał David Hopper co zdecydowanie nie podobało się Leilah.
Skinęła głową z lekkim uśmiechem noa stwierdzenie, że kamizelki będą załatwione. W takim wypadku to zupełna podstawa. Najchętniej to by wyszła uzbrojona jak na patrol w Palestynie, ale niestety nie ma takiego sprzętu tutaj. Jaka szkoda.
-Sprawie zawodu, ani MAry ani Tobie Nicholasie, nie jest na pewno moim celem powoli wstała z krzesła. Wiedziała, że musi zrobić wszystko by wykonac to zadanie najlepiej jak potrafi.
-Na ten moment, nie wydaje mi się. Czekam na jutrzejsze spotkanieNicholas Grenville - 2020-02-21, 10:18 Teraz Nicholas mógłby być spokojnym o to, że Leilah będzie wsparciem dla młodej Mary, która bezpiecznie będzie mogła dokonać dostarczenia dokumentów i sprawdzenia samego Hoppera.
Co najważniejsze, mieli ustalone.
- To widzimy się jutro.
Wstał i podszedł do Leilah, by uścisnąć rękę i mogła opuścić gabinet jak i bar. A on wrócił do swoich obowiązków.
[z/t x2]Nicholas Grenville - 2020-02-21, 10:48 / 11 maja 2019
Dnia następnego, na godzinę przed otwarciem baru pojawiła się Mary. Nicholas był już na parterze ogarniając przy ladzie baru szklanki i kieliszki do napojów. Wpuścił dziewczynę do środka i zamknął ponownie. Był jeszcze czas na oficjalne otwarte lokalu. Zaprowadził mutantkę do pokoju, jakim była damska szatnia z kącikiem odpoczynkowym. Drugie takie pomieszczenie znajdowało się obok dla facetów. Nie mieszał wszystkich razem, by każdy miał swobodę przebierając się. Wyszukał jej w miarę pasujący strój kelnerki, by od czegoś zaczęła. Potem ubiór dopasuje się pod jej wymiary. Oprowadził ją po barze, w miejsca o których powinna wiedzieć, gdzie co znajduje. Gdzie i jak kogo obsługiwać. Nawet przydzielił jej obecną pracownicę, zwyczajnego człowieka, która miała wprowadzić ją w resztę spraw związanych z pomocą przy barze. Tym samym miały się lepiej poznać. Była prawie równego wzrostu do Mary, tyle że blond włosy, często upinane w kitę końską. Nazywała się Beatrice Fisher.
Nadszedł czas otwarcia baru, lecz klienci pojawiali się nieco później. Z rana nie było tłoku, który dopiero co zaczynał się w godzinach popołudniowych, a najbardziej wieczornych. Przede wszystkim, Nicholas czekał na pojawienie się Leilah. I jak tylko jej obecność została zarejestrowana w barze, Grenville zaprosił ją do swojego biura jak i Mary. Tutaj na spokojnie będą mogli omówić plan działania na jutrzejsze spotkanie z Davidem Hopperem.Mary Pond - 2020-02-21, 17:58 Mary była pozytywnie nastawiona do nowej pracy. Pierwszy dzień to co prawda zbyt wcześnie by ocenić jak będzie, ale zwykle sprawnie sobie radziła z przyzwyczajaniem się do nowych warunków i miejsc, więc i tutaj jako kelnerka w barze “Laguna Negra” powinna sobie poradzić. W najgorszym razie po zakończeniu umowy postara się bardziej ze zdobywaniem zleceń w internecie. Tak czy inaczej raczej nic nie powinno jej tutaj grozić, także nawet jakby praca okazała się gorsza niż się spodziewa, to przynajmniej nic jej tutaj nie grozi.
Starała się od razu zapamiętać układ baru. Jak większość takich miejsc nie był specjalnie skomplikowany więc raczej nie powinna się gubić. Może przez pierwszy tydzień będzie jej się zdarzało mylić drzwi położone obok siebie czy coś. Swoją bardziej doświadczoną współpracownicę przywitała uśmiechem i pewnym uściskiem dłoni. Była bardzo otwartą osobą. Mogło zastanawiać jak to się dzieje, że jeszcze nikt niewłaściwy się do niej nie zbliżył, bo jak Nicholas zdążył już zauważyć, wiązało się to u niej z ufnością.
Zdążyła obsłużyć jedną osobę. Faktycznie ruchu zbytnio nie było o tej godzinie. Nic dziwnego, nie był to lokal typowo śniadaniowy. Gdy weszła nowa osoba, rudzielec podszedł się przywitać i zaproponować menu oraz coś do picia co mogłaby podać od razu. Jednak okazało się, że ta osoba nie przyszła tutaj jako klient. Nicholas podszedł do nich i zaprosił je do biura. Mary przyjrzała się dyskretnie kobiecie, która z nimi szła. A więc to ta osoba miała być jej nianią podczas jutrzejszego spotkania? Spoko. Przedstawiła się już w drodze do biura oczekując, że brunetka odpowie tym samym.
W biurze zaczekała aż oni będą mówić. Spodziewała się, że będą mieli opracowane już wymagania. Zresztą z tego co wiedziała, Blondie przedstawił jej już o co chodzi więc teraz pozostawało ustalić jak.Leilah Addams - 2020-02-21, 22:12 Leilah obudziła się tego dnia wcześniej niż zwykle. Poza zwyczajowym prysznicem wyczyściła jeszcze pistolet i swoje dwa noże,, jeden wylądował za paskiem, drugi wewnątrz buta, a tymrazem wybrała wysokie kozaki sięgające prawie do kolan na mocnej i stabilnej podeszwie, tak byłatwo było wyjąć nóż i kopnięcia w razie czego były bardziej bolesne. To był dobry moment by na sucho zrobić odpowiednie wrażenie zarówno na Mary jak i na Ncholasie, że Leilah nie żartuje i lepiej z nią nie zadzierać.
Pojawiła się w barze puntualnie o wyznaczonej godzinie, ubrana w czarny t-shirt, i skórzaną kurtke, oraz skórzane spodnie tego samego koloru. Wrótce potem jak weszła do baru i stwierdziła, że nie jest tutaj aby złożyć zamówienie , podszedł do nich Nicholas, którego przywitała skinieniem głowy po czym uśmiechnęła się lekko i przedstawiła się Mary. Ukradkowo, szybko otaksowała ją spojrzeniem. Wolała wiedzieć i wyrobić sobie dobre pierwsze wrażenie o osobie, którą będzie musiała dzisiaj niańczyć tylko dlatego, że ta charakteryzuje się nadmierną ufnością. Niemniej jednak starała się całkiem miło uśmiechać, może uda się jej wywołać lepsze wrażenienie niż w Bractwie. I to nie dlatego, że uważała, ze bycie miłym dla innych ma jakikolwiek większy sens, ale dlatego, że wkrótce miały znaleść się w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji więc lepiej by dobrze się porozumiewały.Nicholas Grenville - 2020-02-23, 01:04 Obie panie zdążyły się już sobie przedstawić, kiedy Nicholas skierował z nimi do swojego biura. Przynajmniej tę część miał już za sobą i nie musiał ich przedstawiać wzajemnie. Tym lepiej. Szybciej przejdą do konkretów.
Jak tylko znaleźli się w jego biurze, obie milczały.
- Skoro przedstawianie się mamy za sobą, możemy przejść do omówienia sprawy jutrzejszego, Waszego spotkania z tym całym Hopperem.
Uwagę bardziej skupił na Mary, która tego co widać pragnęła. Dać dokumenty obcej osobie o której nie ma się żadnego pojęcia.
- Może będzie wygodniej jak usiądziemy.
Wskazał im kącik wypoczynkowy z sofy i fotela w narożniku pomieszczenia, między którymi znajdowała się także ława na kawę. Tam mogli sobie usiąść, pogadać, rozplanować działania, wziąć nawet kartki i notować.
Jeżeli i to mieli za sobą, gdzie Nick zajął fotel, by zapewne mieć je na przeciw siebie, kontynuował.
- Na początek będzie chyba dobrze, jeżeli Mary przedstawisz Leilah swój zamiar i plan, jak i dlaczego chcesz przekazać dokumenty Hopperowi. No i ile o nim wiesz. Leilah będzie Twoim wsparciem i ochroną zarazem podczas tego spotkania, abyś czuła się bezpiecznie.
Zapoczątkował rozmowę i czekał teraz na ich konwersacje. Mogły między sobą ustalać plan i zadawać sobie pytania. A on zobaczy i dowie się, ile czego będzie potrzeba by przygotować dziewczyną za sprzęt na jutro. Tak samo jak Vincent dostał odpowiednie wyposażenia do akcji z atakiem na Alter Genetics.Mary Pond - 2020-02-23, 02:45 Mary zajęła miejsce na sofie. Nicholas widząc, że konwersacja się nie klei zaczął rozmowę proponując by ruda wyjaśniła co i dlaczego planuje. Odetchnęła i zaczęła mówić.
-Podejrzewam, że Nicholas wprowadził Cię już w sytuację. David Hopper jest dziennikarzem i powieściopisarzem. Mnie interesuje to pierwsze zajęcie. Zamierzam jutro w południe spotkać się z nim w West Lake Center. Wyszłam z założenia, że jako dziennikarz będzie znał sposoby, by rozpowszechnić treść dokumentów tak, by było to możliwie najbardziej bezpieczne i wiarygodne. W końcu w internecie można umieścić cokolwiek i zwykle są marne szanse, że ktoś w to uwierzy. Co do samego Hoppera: korzysta z wózka, wydaje mi się, że jest sparaliżowany od pasa w dół, mieszka w West Seattle, teraz nie pamiętam ulicy.- streściła informacje, które uznała za najważniejsze na tym spotkaniu -Ustaliłam z Nicholasem, że załatwi mi kogoś, kto będzie obserwował tą wymianę z boku na wszelki wypadek. Dostanę też podsłuch żeby łatwiej było kontrolować przebieg rozmowy. W takim tłumie jaki będzie tam w niedzielę bardzo trudne byłoby dla osób trzecich słuchanie naszej rozmowy w inny sposób. Będę próbowała ustalić z nim sposób publikacji oraz jeśli dojdziemy do porozumienia to także formę komunikacji, która nie będzie wymagała ode mnie tworzenia za każdym razem tymczasowego maila, a od niego odpisywania w kilka godzin.- starała się nie brzmieć na zbyt podekscytowaną jutrzejszym spotkaniem. Nie chciała wyglądać jak napalona na swój pomysł nastolatka. Wiedziała jak potrafi to wpłynąć na nastawienie ludzi, widziała to już. Wolała więc pozostać spokojna.Leilah Addams - 2020-02-23, 03:23 To nie tak, że konwersacja się nie kleiła, tylko natura dobrego żołnierza przy okazji otrzymywania zadania nakazała Leilah bardziej słuchać, a nie rozgadywać się zanim otrzyma jakiekolwiek informacje. A punktem wyjścia były tutaj plany Mary. I szczerze mówiąc jak jej słuchała to dochodziła do wniosku, że dziewczyna musi być niezwyklą szczęściarą, że wciąż jest przy życiu.
-Ok dwa pytania. Skąd wiesz, że jest dziennikarzem? Proszę powiedz, że nie tylko z jego słów ani, że wyczytałaś to w internecie, tylko masz tą informację od kogoś zaufanego. I po drugie, masz pewność, że jeździ na wózku? ugryzła się w język i nie dodała, że ona sama nie będzie w to wierzyć dopóki sama nie połamie mu nóg.
-Na pewno nie będę stała daleko. Z bliska w razie czego ochronię Cie lepiej. Nie ma dyskusji co do tego punktu spojrzała na dziewczynę znacząco. Jeżeli uzna, że mężczyzna coś próbuje prosto będzie go unieszkodliwić, tak by nikt się nie zorientował poprzed prąd, szczególnie jeśli by siedział na wózku zawierającym metalowe części. Obawiała się trochę, że entuzjazm dziewczyny uczyni ją ślepą na zagrożenia, ale zostawiła tą uwagę dla siebie.Mary Pond - 2020-02-24, 00:17 - Dziennikarzem był jeszcze zanim się to zaczęło. W sensie przed 2014. Widziałam jego nazwisko pod kilkoma artykułami, które czytałam i teraz też byłam w stanie wyszukać ich dość sporo z różnych okresów, więc sądzę, że całkiem prawdziwie jest dziennikarzem. Co do korzystania z wózka to nie widziałam jego kartoteki lekarskiej. Z tego co wiem uległ wypadkowi i nie jest w stanie chodzić już od jakiś pięciu lat.- tutaj odtworzyła ten trochę “bitchy” sposób, w jaki zwracała się do niej Leilah. Nie zaiskrzyło. Widać było co kobieta myśli o całym tym pomyśle i idea współpracy z nią nie była zbytnio pocieszająca. Rudzielec już nawet miał w głowie scenariusz jak traktuje Hoppera paralizatorem czy innym tego typu środkiem bezpośredniego wyrazu o byle gówno. A jeśli chodzi o “kogoś zaufanego” to sądząc po zachowaniu Leilah, Mary nie byłaby w stanie zaoferować żadnej takiej osoby choćby znała każdego mieszkańca Stanów. Jednak mimo tego niezbyt udanego wrażenia, Pond spięła się w sobie i wróciła do poprzedniego tonu wciąż uśmiechając się uprzejmie.
-Wiem, że jesteś tam aby patrzeć mi na plecy, ale nie bierzmy tego tak dosłownie, bo całą konspirację szlag trafi.- skomentowała ten “niepozostawiający miejsca do dyskusji punkt” -No i jakby faktycznie znalazł sobie skrzydłowych, którzy by mieli mnie zaatakować to nie łatwiej byłoby ich dostrzec z pewnego dystansu?