To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Pierwsze piętro - Pokój #3

Imari Blanc - 2020-03-20, 17:06

Męczył ją o to w jego głowie, można było więc zakładać, że bardzo go to interesowało, więc powiedziała mu jak tylko z niej wyszli.
- Nie - westchnęła - Poliamoria to.. orientacja seksualna, w sumie. Poligamia to po prostu rodzaj związku - wiedziała, że Vinc podejdzie do tego kompletnie inaczej, w koncu nie zyl kilkudziesieciu lat z pewnymi wpojonymi zasadami.

Vincent Edams - 2020-03-20, 17:14

Ach. Teraz to chyba zrozumiał. Chyba. W każdym razie rozumiał więcej, niż zanim go oświeciła. Niemniej jednak, nadal nie rozumiał, o co tyle szumu.
- Ok, rozumiem - kiwnął głową, na znak, że przyswoił. Jakby wykuł jakąś średnio istotną datę historyczną, albo przekrój pantofelka. - Nie bardzo rozumiem, czemu się tak migałaś od powiedzenia mi tego - to było dla niego zagadką. No bo przecież to był tylko kolejny rodzaj orientacji. I rozwiązywał pewne problemy, z którymi borykały się niektóre pary. Więc o co tyle halo?

Imari Blanc - 2020-03-20, 17:18

- Ludzie.. bardzo różnie na to reagują - powiedziała trochę niechętnie, bo doskonale pamiętała reakcję Alexa, jakby się bał, że Ims zaraz przeleci pół świata. A na pewno jego męską część. - Są przyzwyczajeni do monogamicznych relacji - wzruszyła ramionami, spojrzała na Edamsa.
- Połóz się i prześpij, musisz być zmeczony, a teraz będzie ci latwiej - podniosla się z lozka, ucinając temat.

Vincent Edams - 2020-03-20, 18:59

Vincent, choć dostał dość wyczerpujące wyjaśnienie, to jednak miał jeszcze kilka pytań. Bo przecież od czegoś się to wszystko zaczęło.
- Byłaś zmuszona przeprowadzić ze mną rozmowę o seksie, gdy trafiłem na stronę z hard porn. Chyba trudne tematy mamy za sobą. Poliamoria przy tym, robi na mnie małe wrażenie - stwierdził wzruszając ramionami- Wciąż jednak nie rozumiem, co to ma ze mną wspólnego.
No bo od tego się zaczęło. Od początku i tej rozmowy w jego urodziny.
Położył się posłusznie. Czuł się bardzo zmęczony. I było mu zimno.
- Zostaniesz ze mną? - zapytał cicho

Imari Blanc - 2020-03-20, 19:27

Parsknęła lekko na to wspomnienie. Fakt. To nie była łatwa rozmowa, ale jakoś im wyszło. Imari czuła się czasem jak nauczycielka w szkole, bo wiele musiała mu pokazywać, wyjaśniać i uczyć, ale w ogóle jej to nie przeszkadzało. Vincent byl ciekawy świata jak dziecko wręcz, interesowało go w sumie wszystko.
Polożyła go, przykryła i przez chwilę unikała jego spojrzenia, zanim podniosla na niego wzrok.
- A jak myślisz? - zapytała zamiast dawania odpowiedzi. Co może mieć z nim wspólnego?
Na kolejne pytanie pokiwała głową.
- Zostanę.

Vincent Edams - 2020-03-20, 20:48

Czy ktoś liczy, ile w ciągu tego spotkania padło "nie rozumiał"? Bo teraz chyba znowu nie rozumiał. A przynajmniej musiał się upewnić. Ale do tego wrócimy za chwilę.
Kiedy usłyszał jej zgodę, odchylił kołdrę, na znak, że może się położyć obok. Nie byłby to pierwszy raz, gdy leżeli razem, więc nie widział w tym nic dziwnego. Czy się ułożyła obok, czy nie, jeszcze nie odpuścił tematu.
- Nie jestem pewien, czy dobrze myślę - powiedział cicho - Ale jeżeli tak...i ja też tak czuję...to czy to coś zmienia? - popatrzył na nią maślanym wzrokiem. Broń Boże, nie chodziło o jakieś miłosne, ckliwe spojrzenie, po prostu gorączka robiła swoje

Imari Blanc - 2020-03-20, 21:37

- Masz temperaturę dobrze rozgrzanego czajnika - zakryła go - Więc jeśli nie chcesz mnie ugotować, to nie wejdę pod tę kołdrę z tobą - ułożyła się przy nim, delikatnie, ale nie pod kołdrą. Nie chciała mu też zrobić krzywdy, w końcu porządnie oberwał. Po chwili zawahania jednak nie położyła dłoni na nim, wiedząc ze tam ma kolejną ranę, której nie chciała nadusić.
- Nie wiem - pokręciła lekko głową - Nie rozmawiałam z Philem w sumie, ale nie sądzę, że on.. byłby zadowolony, gdyby wiedział. A może wie? - westchnęła. - Będę musiała poruszyć ten temat w końcu. Cała ta sytuacja.. jest niedopowiedziana.

Vincent Edams - 2020-03-20, 21:49

Pokiwał głową i gdy położyła się obok i mówiła, przymknął powieki. Był zmeczony, bardzo.
- Nie zgodzi się - powiedział sennie, oddychając spokojniej - I wcale mu się nie dziwię. - gdyby był na jego miejscu, też by nie chciał się dzielić.
Czyli w sumie nic się nie zmieniało. Nadal będą przyjaciółmi, którzy robią dziwne rzeczy, przekręcające normy przyjaźni.
Leżał, z zamkniętymi oczyma, wsłuchują mc się w oddech kobiety. Chwycił gorącą dłonią jej dłoń i bardzo szybko zasnął

Imari Blanc - 2020-03-20, 22:05

Ims nie mogla zasnąć, leżąc obok niego, przytulona, myśląc o wszystkim co się działo w ostatnim miesiącu naokoło niej. Nic z tego nie dotyczylo jej bezpośrednio, a w sumie głównie zaęta była martwieniem się o wszystkich naokoło.. Dobrze, że Vinc wyszedł z tego cało.
I nie miała tez pojęcia jak mu pokazać, że wcale nie uważa go za słabego obecnie. I nie ma nic przeciwko zajmowaniu się nim obecnie.

Vincent Edams - 2020-03-20, 22:39

Noc była niespokojna. Gorączka lubiła wzrastać na wieczór i męczyć nocą. Chłopak leżał wstrząsany dreszczami, mamrotał czasem coś niewyraźnie, majacząc. Imari niewiele zrozumiała z tego bełkotu. Czasem dało się wychwycić pojedyncze słowa, jakby był nadal w laboratorium, czasem pojawialo się zdrobnienie "Deli", a potem jakieś groźby zdecydowanie karalne.
Zapewne pofatygował się do nich medyk, sprawdzić stan pacjenta i dopiero po przyjęciu sporej dawki ketaprofenu, temperatura ciała spadła, a Edams mógł w końcu odpocząć.
Obudził się, gdy miało świtać. Przebudził się gwałtownie, oddychając płytko przez moment nie wiedząc co się dzieje i gdzie jest. Odnalazł w ciemnościach dłoń Imari i ścisnął mocno.

Imari Blanc - 2020-03-20, 23:07

Przysypiała lekko, budząc się za każdym razem jak się ruszył albo majaczył przez sen. Nie wyspała się, ale nie po to tu została tak naprawdę. Chciała go przypilnować i to jej szło doskonale.
- Hmm..? - mruknęła, zmęczona i rozespana, gdy ścisnął jej dłoń.
Uniosła na niego spojrzenie, zaspane i pytające, bo nie miała pojecia co sie stało.

Vincent Edams - 2020-03-21, 04:19

Uspokoił się, słysząc jej zaspany głos. Jego dłoń, nie była już gorąca, widać lek wciąż działał i temperatura ciała była póki co we względnej normie.
- Nic nic, śpij - wyszeptał cicho - Miałem zły sen, to wszystko.
Podniósł się na łokciach i sięgnął po wodę, stojącą na szafce nocnej, by ugasić pragnienie. Wypił ją niemal duszkiem. Trochę mu tam pociekło po brodzie, ale co tam. Ułożył się z powrotem i jeżeli Imari nic nie powiedział, spał spokojnie do rana

Imari Blanc - 2020-03-21, 13:26

- Mm, ok - mruknęła, układajac się wygodniej, gdy już się położył.
Budziła się wciąż, gdy tylko się ruszył, chyba bała się, że znów coś zlego będzie mu się śnić albo coś go będzie boleć. Przy okazji też zmarzła, więc wcisnęła się pod kołdrę, ale starałą się go za bardzo nie dotykać.

Przebudziła się nad ranem, Edams jeszcze spał. Przez moment leżała jeszcze, ale po minucie czy dwoch zaczęła sie zbierać, by dyskretnie wysunąć się z łóżka i zniknąć w łazience.

Vincent Edams - 2020-03-21, 14:25

Obudził się chwilę później, kiedy był już sam. Bardzo zaspany, potargany, ale czując się już o wiele lepiej. Sądząc, że Imari wróciła do Bractwa, usiadł ostrożnie i powoli podreptał do łazienki. Przetarł twarz dłonią i wkroczył, po czym zatrzymał się w pół kroku i zamarł.
Imari jednak była tutaj.
W łazience.
Bez bluzki.
W koronkowym biustonoszu.
Gdyby to było anime, poszłaby mu krew z nosa, z ciśnieniem godnym gejzeru.
A że nie było to anime, wycofał się rakiem, z absolutnym pokerface na twarzy. CO TAM SIĘ ODJEBAŁO ?! ILE PÓŁNAGICH CZY NAGICH BAB UJRZY JESZCZE W TYM TYGODNIU?!

Imari Blanc - 2020-03-21, 14:31

No, nie spodziewała się, że Vinc jej wparuje do lazienki, ale w sumie mogla się zamknąć.
Ogarneła się szybko, gdy uciekł, narzucila na siebie koszulkę i wyszla z lazienki.
- Vinc, wszystko ok? - wyjrzała zza futryny. - Kim jest Deli? - zapytała nagle, bo przypomniały jej sie jego koszmary.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group