To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

zakończone - W noc ostatniego stycznia - 30.01.2019

Vincent Edams - 2019-04-12, 13:20

Kiwnął głową. Wiedział, że musi spotkać się ponownie z siostrą. Nie miał jednak pojęcia, gdzie ta mogła przebywać. Teraz, poszukiwanie jej, może być jeszcze trudniejsze. Szlag by to! Czemu jej nie zapytał od razu ?!
Gdy Nicholas mu zasugerował jakieś dziwne chętki do panny McCoy, poczerwieniał, ale trudno powiedzieć, czy ze złości czy ze wstydu. Pewno z obu przyczyn.
- Chyba cię pogięło - warknął znowu, odsuwając od siebie pustą szklankę - Wiesz, że nie cierpię dotykać i być dotykany, przez kogokolwiek, ot cała filozofia. - podparł podbródek na dłoni.
- I tak, widziałem rozebraną kobietę, jasne? - niech sobie ten starych nie myśli, że jest jakimś gówniakiem-prawiczkiem. Z drugiej strony...wiedząc, dlaczego nim nie jest...to chybaby wolał opcję numer jeden. W końcu każdy wyobraża sobie TEN MOMENT nieco inaczej, prawda? Milej.
-Nie martw się. Wykonałbym zadanie, choćby mi naga zarzuciła nogi na szyję - zakończył zgryźliwie

Nicholas Grenville - 2019-04-12, 22:48

Vincent chyba nie polubił poruszonego tematu, na temat kobiet. Przed Nicholasem tego nie ukryje. I lepiej jak on widzi tę reakcję a nie nikt inny, wtedy łatwiej młodemu będzie pokonać swój lęk związany z dotykiem. Czas najwyższy się tego pozbyć i pokazać, że się jest mężczyzną. Nie zauważył, że Grenvilla nie ruszał widok kobiety, nawet jakby miała być naga? Nawet jak widział jej fragment biustu, nie odczuwał żadnego pociągania czy coś. Nie reagował jakoś specjalnie jak Vinc czy inni mężczyźni patrzący na nagość kobiety.
- Dobrze. Co jednak nie zmienia faktu, że musimy już popracować nad Twoją traumą kontaktu fizycznego. Nie możesz non stop polegać na swojej mocy. Treningi to inna sprawa tak samo walki fizyczne z przeciwnikami.
Już wiedział kto im tutaj pomoże. W młodą osobą, powinno Vincentowi pójść łatwiej. O ile nie będzie gorzej. A co do jego ostatnich słów, Nicholas się szerzej uśmiechnął.
- W takim razie przetestujemy tę metodę kiedyś i udowodnisz mi, że jest tak jak mówisz.
Lepiej by chłopak świadom był tego co mówi. Bo nawet nieświadomie może podsunąć pomysły takie, których mógłby nie chcieć realizować i doświadczać.

Vincent Edams - 2019-04-13, 13:31

Spojrzał na niego ponuro. Nie rozumiał, co ma piernik do wiatraka i dlaczego to takie istotne, by się tej "traumy" pozbył. Mógł przecież spokojnie wykonywać misje, bez macania każdego dookoła.
- Nie wiem, czemu ci tak na tym zależy - stwierdził niezadowolony - Niech będzie, popracuje nad tym....ale nie oczekuj cudów. I nie wymyślaj nic głupiego. - ostrzegł go.
Wszedł za bar, by umyć szklankę. Nikt nie zostawiał tu po sobie syfu.

Nicholas Grenville - 2019-04-13, 22:09

- Przyjdzie moment, że sam zrozumiesz, dlatego to takie istotne.
Tłumaczyć mu nie będzie. Przyjdzie taki dzień, że Vincent sam doświadczy potrzeby z nieużywania mocy. Może i teraz sobie radzi, ale to przez wspomaganie zdolnościami. Musi pozbyć się tej traumy, by czasem wróg tego nie wykorzystał przeciwko niemu.
Z tym akurat nie będzie łatwo. Nicholas już to widział, jak chłopak reagował przy tej rozmowie.
Westchnął, wstając ze swojego miejsca.
- Jeszcze jakieś pytania? Jeżeli nie, to idę do siebie.
Poczekał, czy młody chce coś jeszcze wiedzieć, czy mogą rozmowę zakończyć, albo przełożyć na kolejny dzień.

Vincent Edams - 2019-04-14, 15:36

Nadal nie rozumiał. I nie sądził, że kiedykolwiek zrozumie. Niezbadane są jednak wyroki losu. Dwa lata temu, nawet nie marzył o tym, że ucieknie z AlterGenetics.
Pokiwał przecząco głową. Na dzisiaj miał dość tych informacji i tego całego zamieszania.
- Nie. I...dzięki za pomoc. - powiedział cicho, po czym udał się prosto na górę.

/zt



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group