Westchnąłem.
- NO LUBIĘ - stwierdziłem i się w sumie zawstydziłem. - Ale co do ma do rzeczy...? - Szczególnie że Matylda nikogo nie znosiła, nawet nie próbowała tolerować.
- I właściwie, dokąd zmierza nasza rozmowa? Chyba zabłądziła - postanowiłem szybko zmienić temat.
Maysilee Griffith - 2019-01-10, 16:07
Połączenie: June July August
- Zdecydowanie powinnam nagrywać tę rozmowę, a potem jej ją puścić. - Roześmiała się, słysząc jego wyjątkowo pewne - a jednak trochę... zażenowane? - potwierdzenie, dodając po chwili. - Jakoś tak, wiesz, przy okazji kolejnej z tych waszych szalonych kłótni.
Nie to było jednak głównym tematem ich rozmowy, o czym oboje przecież wiedzieli, dlatego - gdy Phil postanowił zmienić temat - ochoczo mu przytaknęła. Praktycznie od razu dopowiedziała:
- Musimy kogoś znaleźć. - To mówiąc, odchrząknęła cicho. - Wiesz, autentycznie na teraz. Do nowej audycji.
Phil Neumann - 2019-01-17, 13:39
Mówi: JOHN SMITH
Za bardzo chyba nie znałem ludzi, którzy nadawaliby się do radia. Chyba. Może Lucas? Ciekawe, czy Lucas by się nadał...? Był bardziej modelem i za wiele inteligentnego nie miał do powiedzenia... A gdzie on się w ogóle ostatnio podziewał???
- Nie wiem... MAM ŚWIETNY POMYSŁ. Weźmy do teamu tę moją wredną kuzynkę, łajzę... - Nie, nie mogłem powiedzieć Matyldę. I zapomniałem jej pseudonim. Jak to leciało? Imię - Mam-wodę, nazwisko - Zamiast-mózgu? Ech, i znowu sam do tego wracałem. - Może po prostu daj mi znać, kiedy kogoś znajdziesz. Ja mam stado modelek za znajome, więc raczej nie pomogę - rzuciłem jakby wyluzowany i wzruszyłem ramionami, czego nie widziała.
- A może... - Tak mi to nagle przyszło do głowy. - Masz może jakiegoś kawalera, co, June??? Może powinienem go bliżej poznać, hę? - zasugerowałem, huehue. Teraz źle zmierzała ta rozmowa w drugą stronę. Takie miałem wrażenie.
Maysilee Griffith - 2019-02-02, 23:43
Połączenie: June July August
- Wiem, że masz stado kuzynek, a co następna, to lepsza od poprzedniej, ale wystarczy, że znam jedną. - Stwierdziła z rozbawieniem, nie zamierzając wspominać o tym, iż już z nimi pracowała. To było dostatecznie prywatne info, które mogło ułatwić ich identyfikację, nawet jeśli teoretycznie korzystali z całej masy koszmarnie drogich zabezpieczeń. Po prostu nie chciała jeszcze bardziej kusić licha, nie po poprzednim obgadywaniu Rządu.
Zresztą... Wystarczyła zaledwie chwila, by Phil całkowicie zeskoczył z tematu, przechodząc w ten niezręczny, głupkowaty rodzaj rozmowy, jaki sprawił, że prawie zakrztusiła się wodą.
- Tak, znajdę kogoś i dam ci znać. - Odpowiedziała okrężnie, odchrząkując przy tym kilka razy. - I nie, jeśli tak bardzo cię to interesuje. Nie licz na poznanie mojego nieistniejącego kawalera, który z pewnością nie pojawi się w studio. Ale... Może twoja kobieta to zrobi, huh? - Odbijając piłeczkę, roześmiała się cicho. Szach-mat, cholero.
Phil Neumann - 2019-02-04, 17:07
Mówi: JOHN SMITH
Głukowaty uśmiech gościł na mej twarzy. Myślę, że moje uśmiechy były na tyle specyficzne, że było je aż czuć przez słuchawki telefonów... Zapewne też można było wyczuć, kiedy oto taki z niej znikał.
- Dobra, dobra... - rzuciłem w odpowiedzi na te bardzo kłopotliwe pytanie. Nie byłem gotowy, by tu mówić o mojej pannie. Chyba nigdy nie miałem być gotowy. - Lepiej idź kogoś szukać, a nie wisisz na telefonie. Zapłacisz sto pieniędzy za rachunek - skwitowałem i jakby rzuciłem słuchawką. Tylko uświadomiłem sobie po czasie, że to telefon komórkowy, więc go wziąłem i podniosłem z biurka.
- Dobra, papa. Do jutra. Czy coś - powiedziałem jeszcze szybko i się rozłączyłem, nim Maya wlazła do mojej głowy i zaczęła z niej czytać różne rzeczy. Kobiety były jednak creepy, a ja byłem nieśmiałym, zamkniętym w sobie chłopcem przecież.