Karty Postaci - Victoria Johnson
Victoria Johnson - 2018-02-21, 12:55 Temat postu: Victoria Johnson
Victoria Johnson  urodzona w Los Angeles 13 maja 1990 roku, mieszka w Olympii od roku, nie przynależy do żadnej frakcji, wizerunku użycza Natalie Portman historia “Czekam na taki czas, gdy zwykli ludzie staną się sławni właśnie dlatego, że są zwykli!”
- Al Pacino
Victoria urodziła się jako pierwsze dziecko Marka i Olivii - zupełnie przeciętnych osób mieszkających w przeciętnym domu, prowadzących przeciętne życie. Obrazu przeciętności dopełniły narodziny ich drugiego dziecka, Sophii, cztery lata młodszej od Vic. Życie płynęło, lata mijały, dziewczynki rosły: zanim się obejrzano, zamiast do przedszkola zaczęły chodzić do szkoły.
Przeciętność prysła jak bańka mydlana dopiero w czasie, kiedy Victoria była już na studiach, zaś Sophie w ostatniej klasie liceum. Po ataku terrorystycznym podczas tego feralnego pochodu na dzień niepodległości, cały świat oszalał, a żeby tego było mało, u młodszej z sióstr testy w szkole wykazały możliwość posiadania genu X. Znajomi Sophii, którzy tak jak ona, zostali zabrani na dalsze badania wracali - ale nie ona. Rodzice, zwłaszcza matka, podupadli na zdrowiu nie wiedząc, czy w ogóle kiedykolwiek zobaczą jeszcze swoją młodszą córkę, żyjąc w ciągłym strachu o siebie, o resztę rodziny, a nawet o swoich znajomych, którzy w każdej chwili mogą zniknąć, tak jak ona. Victoria długo walczyła ze sobą, jednak ostatecznie porzuciła studia i wróciła do domu, do rodziców, tak ze względu na nich, jak i na problemy finansowe, które posypały się jak lawina w czasie wzmożonej nagonki na mutantów i piętnowania ich rodzin. Victoria poszła do pracy i najbliższy czas nie wskazywał, by miało się coś zmienić... Do czasu, aż Sophie została wypuszczona i wróciła do domu.
Jednak to nie była ta sama słodka i niewinna Sophie, co wcześniej. Po badaniach, jakie na nej przeprowadzano w laboratoriach dziewczyna zmieniła się nie do poznania. Stała się cicha, wycofana, absolutnie stroniła od towarzystwa. Żeby wyszła z domu, trzeba było ją wyciągać siłą, a i to nie dawało dużego rezultatu, aż w końcu dano sobie spokój.
“Najszybszy sposób na zakończenie wojny to ją przegrać”
- George Orwell
Punktem zapalnym, który obudził moce Victorii była wieść o śmierci siostry. Popełniła samobójstwo. Vic była wtedy w pracy, gdy jej matka zadzwoniła z płaczem. Wtedy też na kilkanaście sekund, chwilę po tym jak w Victorii zawrzała pełna gama emocji - złość, żal, gniew, a w końcu nienawiść do tych, którzy zabrali jej małą siostrę i zmienili ją nie do poznania - w jej głowie zapanowała kompletna pustka i spokój, nieporównywalne z niczym, co dotychczas doświadczyła. Wtedy Tori nie wiedziała jeszcze, że jej moc się przebudziła, jednak jeszcze kilka razy, w różnych wywołujących mocne emocje sytuacjach się objawiła - dając o sobie znać tą krótkotrwałą ciszą i pustką w umyśle. To dało jej do myślenia i od tego czasu próbowała doprowadzić się do takiego stanu, by być w stanie samodzielnie wywołać tę ciszę - ciszę, która oczyszczała jej umysł ze wszelkich emocji i stała się po części wybawieniem. W końcu, po wielu próbach, udało jej się osiągnąć cel, choć wtedy nie wiedziała jeszcze co to znaczy i w jaki sposób jest w stanie wpływać na innych mutantów. Właściwie to sądziła, że to po prostu jej sposób na walkę z samą sobą, by być w stanie funkcjonować jakoś po tym wszystkim, co stało się z jej rodziną.
“Sprawiedliwość bardzo łatwo znaleźć w słowniku, pod literą "S"”
- Karol Bunsch
Dowiedziała się tego, co jest w stanie zrobić, niedługo później, gdy ćwiczyła swoją zdolność w czasie powrotu z pracy do domu. Za swoją sprawą zablokowała zdolność mutanta, który ukrywał się pod inną postacią - i jak łatwo się domyślić, doprowadziło to do paniki na ulicy i bardzo szybkiego zgarnięcia niewinnego człowieka przez odpowiednie służby. Tori widziała panikę i niedowierzanie na twarzy tamtego, że nastąpiło coś, czego zupełnie się nie spodziewał i nie przewidział. Wystarczyła tylko jedna zmienna w równaniu, by zniszczyć komuś życie, w taki sam sposób w jaki zniszczono życie jej siostry - ona sama. I od wtedy wiedziała, że to właśnie ona jest tego powodem. W niedalekiej odległości nie było w tamtej chwili nikogo innego, Victoria miała więc pewność: i ona, tak jak biedna Sophie była mutantem, o zdolności mogącej zablokować innego mutanta.
Gdyby tylko wiedziała wcześniej...
Widziała wyraz twarzy tamtego mutanta, gdy go zabierali. Wiedziała też, że nie minie wiele czasu nim i on rozwiąże równanie, które zostało tutaj postawione - że to wszystko jej wina. Johnson ulotniła się z miejsca zdarzenia najszybciej jak tylko mogła i nie czekała: prędko spakowała co miała najcenniejszego i wyjechała, nie chcąc narażać rodziców na kolejne smutki, tym razem z jej powodu. Wyjechała do San Francisco, gdzie znalazła pracę i pokój na wynajem. Po niecałym roku wyjechała do Portland, gdzie nie zagrzała długo miejsca, aż trafiła do Olympii. Obecnie wynajmuje tam mieszkanie, a na co dzień prowadzi nudne życie przeciętnej osoby pracującej w korporacji. Życie pozornie przeciętnej osoby.
charakter “W nienawiści jest strach”
- Fryderyk Nietzsche
Victoria sprawia pozory osoby wycofanej i niechętnie angażującej się w relacje z innymi. I po części jest to prawda, jako, że z dużą dozą nieufności podchodzi do nieznajomych. Nie jest to bezpodstawne, po prostu wolałaby się głupio nie podłożyć komuś, kto mógłby ją z łatwością wsypać, jeśli nie będzie zbytnio uważać. Jej moc może nie podaje jej jak na tacy, jednak jak to mawiają: przezorny zawsze ubezpieczony, a po tym, co spotkało jej rodzinę - ostrożności naprawdę nigdy za wiele. Nie jest jednak tak, że Tori całkowicie stroni od towarzystwa, bo gdy już kogoś pozna, i sama da się poznać, staje się bardzo lojalna względem tej osoby. Jest jednak bardzo mściwa, a zraniona, czy zdradzona, potrafi być niesamowicie nieprzyjemna i bardzo długo chowa urazę.
Nosi w sobie spore poczucie obowiązku, jednak nie względem prawa czy rządu, a swojej moralności. Raczej nie przeszłaby obojętnie obok kogoś potrzebującego, a już zwłaszcza, jeśli potrzebującym okazał się mutant; Vic pała pielęgnowaną nienawiścią do wszelkich organizacji przeciwnych mutantom, w szczególności łatwo wpada w złość na myśl o DOGS.
Gdy chce, potrafi być dość czarująca (jednak zazwyczaj nie chce). Vic, lepiej poznana, okazuje się bardzo charakterną kobietą. Raz zdystansowana i miła, a za chwilę sarkastyczna. Poza tym wbrew pozorom jest dość wesoła, choć na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie sztywniary. Zapytana o największą wadę bez wahania wskaże nerwowość - dziewczyna jest w gorącej wodzie kąpana, co czasami nie idzie w parze kontrolowania jej mocy.
opis mocy “Obrona jest skuteczniejszą formą prowadzenia wojny”
- Carl von Clausewitz
Blokada mocy
Moc, którą obdarzona została Victoria, okazała się powodem, dla którego przez tak długi czas udawało jej się ukrywać wśród społeczeństwa. Bo jak złapać kogoś, przy kim wszelkie moce innych mutantów przestają działać, a coś, co robi nie jest tak spektakularne i widoczne gołym okiem jak na przykład wybuchy?
Rzecz jasna nie jest to efekt natychmiastowy i permanentny - Vic ma kontrolę nad tym kiedy moce innych mutantów są blokowane, a kiedy nie. Na początku był to efekt zupełnie niezamierzony, ale z czasem zorientowała się, że to ona jest źródłem dziwnego "wyłączania" innych. Gdy poznawała swoją mutację, strefa blokady działała w jej niewielkim otoczeniu, ale z czasem promień zaczął się powiększać, by obecnie móc kontrolować obszar do 20 metrów.
Zdolność działa najlepiej, gdy Victoria jest skoncentrowana, stąd też wskazane jest, by nie rozpraszały ją wszelkie emocje. Zwłaszcza te negatywne, jak złość czy gniew sprawiają, że dużo trudniej jej się skupić, przez co czas działania może być krótszy, a obszar kontrolowania mocy - niestabilny. Używanie blokady powoduje zmęczenie psychiczne, a częste posługiwanie się mocą, zwłaszcza w niewielkich odstępach czasu - również wyczerpanie fizyczne oraz duży głód. Znakiem, że mutantka jest już na skraju swoich możliwości wytrzymałościowych jest krwotok z nosa, a także częściowy niedosłuch.
Blokada mocy może być używana nieprzerwanie przez 4 posty, a następnie trzeba odczekać przez 2 posty, aż Victoria na nowo zdoła się skoncentrować.
ciekawostki x Przez znajomych i rodzinę pieszczotliwie nazywana jest najczęściej: Vic, Tori oraz Vika.
x Uczęszczała na Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles, gdzie studiowała Fizykę - jednak z powodu kłopotów w domu musiała zrezygnować ze studiów.
x W czasie studiów mieszkała w domu studenckim, a nie z rodzicami, chociaż pochodziła z tego samego miasta.
x Jest synestetykiem; widzi kolory oraz czuje zapachy słów.
x Victoria utrzymuje stały, chociaż nieczęsty kontakt z rodzicami, zwłaszcza blisko jest ze swoją matką.
x Nikt w jej rodzinie nie wie, że również jest nosicielką genu X.
x W wolnych chwilach uprawia jogę, bo - jak twierdzi - pomaga jej to oczyścić umysł ze złych emocji, a poza tym pozwala jej nieco lepiej kontrolować moc.
x Przez jakiś czas ćwiczyła krav magę.
x Dość często używa własnej mocy tylko po to, by się wyciszyć - jednak robi to tylko we własnym mieszkaniu.
x Ma 170 cm wzrostu i waży 55 kg, jest więc osobą dość szczupłą.
Colleen Marie - 2018-02-21, 16:41
Karta zaakceptowana!  Poziom opanowania Twojej mocy to: 57% Bardzo fajnie opisana historia, a moc super ciekawa i pięknie napisana! Nie mam się co czepiać,
mogę się tylko zachwycać i życzyć miłej gry <3
|
|
|