To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

zakończone - Ready to be free

Christian Acosta - 2017-12-10, 12:04
Temat postu: Ready to be free
Miejsce: Seattle, dom Jeremy'ego
Czas: 7 miesięcy temu
Okoliczności: Christian robi skok rabunkowy na dom bogatego faceta.

- Na pewno to dobry pomysł? - Acosta był ubrany cały na czarno. Czarna kamizelka, czarne spodnie i czarne rękawiczki bez palców. Należał do gangu od roku i to był jego pierwszy skok. Może nie miał mocy, która umożliwiłaby mu skradanie się ale jednak dobrze mu wychodziło podkradanie się do niczego nie podejrzewających osób i kradzież. Tym razem było o tyle inaczej, że miał się włamać do czyjegoś domu, jakiegoś bogatego gościa. Wiedział, że na pewno będzie tam alarm ale musiał sobie jakoś poradzić. Zresztą inny znajomy z gangu posiadał moc technopatii, kontroli systemów i komputerów. Chris miał prostą robotę do wykonania: wejść do domu, zabrać co cenniejsze i wrócić do swojego faceta, z którym w końcu pojadą na wymarzone wakacje.
- Hej, nie martw się, wszystko będzie w porządku. Jesteś zdolnym chłopcem, na pewno sobie poradzisz - odpowiedział jego chłopak. Acosta uśmiechnął się do niego po czym nieco pewniejszy siebie, wyszedł z ukradzionego samochodu dostawczego. Z tego co wiedział to systemy alarmowe zostały już wyłączone, więc zostało jemu jedynie dostać się do domu przez okno, które uprzednio wybił na tyłach domu.
Pierwsze kroki skierował do salonu, gdzie z latarką w zębach zaczął przeszukiwać szuflady w poszukiwaniu kasy albo drogiej biżuterii. Miał nadzieję, że znajdzie coś cennego ale niestety wszystko co znalazł w tym pomieszczeniu wydawało się być mało interesujące. Christian polował raczej na coś lepszego, cenniejszego. Potrzebował więcej kasy.
Kiedy nie znalazł nic w salonie, postanowił udać się do sypialni. Zwykle ludzie lubili trzymać najcenniejsze rzeczy bardzo blisko siebie, w pomieszczeniach raczej mniej uczęszczanych. Z tego też powodu sypialnia była wręcz idealna. Otworzył więc jedną z szafek w komodzie i zaczął przeszukiwać wszystko co było tam schowane...

Jeremy Blood - 2017-12-10, 12:26

Wyjątkowo rano zamiast samochodem pojechałem do pracy motorem. Może mało pasowało to do mojej pozycji w firmie ale nikt mi przecież nie zabroni. Dzień w pracy był męczący a ludzie tam irytujący. Jednego zadania nie mogli dobrze wykonać! Prawie straciliśmy bardzo korzystny kontrakt ale ja jakoś uratowałem sytuacje. Wracałem do domu rozkoszując się silnym wiatrem z uśmiechem na ustach. Zaparkowałem w garażu po czym wkroczyłem do swojego domu mając wreszcie chwilę spokoju. Wyjąłem soczewki z oczy ujawniając proste źrenice i zdjąłem buty. Przeciągnąłem się i wszedłem do kuchni by z lodówki wziąć butelkę zimnej wody po czym skierowałem się na piętro do swojej sypialni. Będąc tuż przed drzwiami usłyszałem jakieś szmery więc żeby móc się w razie czego obronić przed czymś lub kimś wysunąłem swoje kły jadowe uważając by się nimi nie ukłuć. Otworzyłem więc drzwi i wszedłem do środka zamykając je lekkim kopniakiem. W środku był jakiś facet.
-Co robisz w moim domu?- Spytałem chłodno obnażając kły jadowe. Gdzieś po domu pałętała się Tessi ale nie mogłem na nią liczyć kiedy drzwi były zamknięte.

Christian Acosta - 2017-12-10, 12:39

Spokojnie przekopywał się przez rzeczy jakiegoś faceta kiedy nagle usłyszał, że ktoś idzie po schodach. W panice rozglądał się wokół ale niestety nie znalazł kryjówki takiej, która umożliwiłaby mu szybkie schowanie się. Kiedy usłyszał zamykające się drzwi sypialni, blady strach padł na jego twarz. Jeszcze nigdy nie dał się przyłapać na włamie. Obrócił się w stronę faceta, który mógł dostrzec, że oczy Christiana również były... inne. Było ciemno a jego oczy miały właściwości fluorescencyjne i dodatkowo miały kolor błękitny. Mogło to być niemalże hipnotyzujące spojrzenie. Kiedy Chris dostrzegł zęby tego faceta, jęknął jedynie i zaczął cofać się w stronę okna.
- J-ja naprawdę nic - zaczął lekko się zająknąwszy na początku. Przełknął głośno ślinę. Uniósł ręce w geście poddania się ale kiedy był przy oknie, nagle zacisnął dłoń w pięść. W pokoju zaczął unosić się silny zapach ozonu. Bardzo silny wiatr zaczął wiać w okolicy. Tak jakby nagle w okno ktoś zaczął uderzać pięściami.
- Ja tylko... tylko... - nie wiedział co ma powiedzieć. Zamiast tego szybko upuścił dłonie. Nasilony wiatr stał się jeszcze mocniejszy, zaczął napierać na okno, aż to zostało wyważone. Resztki szkła spadły pomiędzy niego i Jeremy'ego. Co więcej... chyba na dworze zaczęła się tworzyć burza.

Jeremy Blood - 2017-12-10, 12:51

Widząc jak przestraszyłem chłopaka uśmiechnąłem się w duchu. Należało mu się za włamanie do mojego domu i dotykanie mojej własności. Czując dziwny zapach skrzywiłem się i obserwowałem go uważnie. Kiedy ten się cofał ja pochodziłem o krok bliżej. Kiedy jednak w moją stronę poleciały odłamki szkła z okna doskoczyłem do chłopaka nie chcąc pozwolić mu uciec. Kątem oka zauważyłem tworzącą się burze a jeszcze przed chwilą niebo było czyste. Wyglądało na to że to ten złodziejaszek jest tego przyczyną. Burza nie pojawia się przecież znikąd prawda?
-Uspokój się- Powiedziałem unosząc dłonie na wysokość ramion oraz schowałem kły by okazać mu że nie zaatakuje dopóki ten nie poczyni do tego kroków. Miałem jeszcze truciznę w zanadrzu jednak on o tym przecież nie wie i nie musi wiedzieć.

Christian Acosta - 2017-12-10, 13:03

Niestety wybicie okna było niezbyt dobrym pomysłem, bo Jeremy okazał się być bardziej zwinny niż przewidywał Chris. Znaleźli się teraz dość blisko siebie, a młody chłopak przyległ do ściany. Z jego głowy zleciał kaptur. Mężczyzna mógł poczuć, że zapach ozonu wydziela samo ciało młodzieńca. Kiedy jednak byli teraz blisko siebie i Acosta nieco ochłonął z tego pierwszego zaskoczenia, postanowił podziałać w inny sposób. Ponownie uniósł jedną z dłoni i wskazał na niebo. Przymknął oczy skupiając swoją wolę i energię aby rozwiać burzę. Szybko udało mu się to zrobić. Rozwiewanie pogody było łatwiejsze niż wywoływanie zjawisk atmosferycznych i pogodowych. Mimo wszystko, po dwóch, a nawet trzech użyciach mocy, widać było lekkie zmęczenie po młodym chłopaku.
Christian był jednak zadbany. Nie był brudny, prawdopodobnie nawet nie musiał wcale kraść. Poza tym gdyby był naprawdę zdesperowany to raczej poszedłby do mniej chronionego domu. Coś tutaj musiało być na rzeczy, on musiał wiedzieć do kogo się włamuje i po co dokładnie.
- Mam nadzieję tylko, że nie planujesz mnie pobić, tak piękna buźka jak moja by tego nie zniosła - powiedział z lekkim, cwaniackim uśmieszkiem, na który jakimś cudem się zdobył. Acosta za szybko coś stał się pewny siebie.

Jeremy Blood - 2017-12-10, 13:24

Wiedziałem! Po prostu wiedziałem. Chłopak był mutantem a co gorsze kontrolował pogodę. Gorzej być nie mogło chociaż... mógł się trafić jakiś podpalacz. Kiedy spadł mu z głowy kaptur mogłem zobaczyć nawet przystojną twarz włamywacza. Nie wyglądał na jakoś szczególnie biednego więc po cholerę włamywał się do mojego domu? Słysząc jego słowa opuściłem dłonie wpatrując się w niego twardo. Może jednak zadzwonię po tą policję? Ten jegomość stał się zbyt pewny siebie jak na kogoś kto był na przegranej pozycji.
-A czy ktoś mówił że ci ją obije?- Szepnąłem kiedy przybliżyłem się do niego tak że nie było między nami prawie żadnej przestrzeni a ja nachyliłem się do jego ucha trochę jednak bliżej szyi.

Christian Acosta - 2017-12-10, 13:36

Przez całe jego ciało przeszedł cholernie przyjemny dreszcz, który tylko odbierał resztę zdrowych zmysłów. Wziął głębszy oddech kiedy poczuł gorący oddech mężczyzny na swoim uchu i szyi. Przełknął ślinę i przyległ bardziej do ściany. Zdawało się jakby w głowie czuł zawroty głowy, jakby pojawiała się jedynie pustka myśli, a wypełniały ją emocje i uczucia. Co z tego, że miał chłopaka? Jego facet i tak nigdy nie był mu wierny. A Christian też miał swoje potrzeby. Chociaż czy faktycznie mógłby je tutaj spełnić? Jęknął, chociaż trudno było stwierdzić czy w ramach protestu czy błagania o to, żeby usta mężczyzny znalazły się przy jego skórze. Acosta był hedonistą, był osobą, która łatwo ulegała skrajnym stanom emocjonalnym. Nie mowa tu tylko o gniewie czy strachu ale też pasji i pożądaniu. Bo właśnie to zastąpiło miniony strach.
- Nie, ale jesteś silnym facetem i na pewno nie miałbym z tobą żadnych szans - odpowiedział jedynie i nie było możliwości aby Jeremy nie usłyszał drżenia w głosie chłopaka. Dodatkowo trudno było nie wyczuć, że dolne partie ciała Christiana odpowiednio reagowały na bliskość potężniejszego od niego faceta. Jego oddech dodatkowo stał się nieco cięższy.
- W takim razie co planujesz zrobić? - spytał po chwili i ruszył głową tak aby móc spojrzeć chociaż kątem oka na twarz mężczyzny.

Jeremy Blood - 2017-12-10, 14:05

Nie umknęło mojej uwadze jak chłopak na mnie zareagował. Zamruczałem cicho zadowolony z jego reakcji. Jaki człowiek nie byłby zadowolony z takiej sytuacji? Chłopak nad wyraz silnie odpowiadał na moje działania co było trochę dziwne. Od strachu do pożądania? Coś niezwykłego jednak naprawdę łechtającego ego. Słysząc słowa wypowiadane przez młodego mężczyznę oraz drżenie jego głosu uśmiechnąłem się lekko i wysunąłem kły jadowe którymi przejechałem po skórze na jego szyi tak by nie przebiły w żadnym miejscu skóry.
-Tak myślisz?- Spytałem przybliżając się jeszcze do niego trochę. Przez to odczułem na udzie że ten był już dość podniecony. Przez chwilę nie odpowiadałem na zadane mi pytanie zamiast tego poruszając lekko biodrami. Ja też zaczynałem być już pobudzony.
-A czego oczekujesz?- Odpowiedziałem pytaniem na pytanie chowając kły i delikatnie przygryzając skórę na jego szyi. Jedną ręką objąłem go w pasie a drugą oparłem o ścianę.

Christian Acosta - 2017-12-10, 14:52

Dziwna była natura Christiana, który tak szybko popadał w skrajności. Jednakże nic nie umiał na to poradzić, to była część jego iście burzliwiej natury. Trudno mu było myśleć racjonalnie kiedy rosły i całkiem przystojny facet, przyciskał go całym swoim ciałem do ściany. Świadomość, że ten może z nim zrobić co tylko sobie zapragnie jedynie wzmagała pożądanie młodego chłopaka. Kolejny dreszcz przeszedł przez jego ciało, jak poczuł kły mężczyzny, które lekko sunęły po najdelikatniejszych miejscach na jego szyi. Sam nie wiedział czy powinien się bać, że zaraz te kły wbiją się w jego tętnicę czy może mężczyzna ograniczy się do pieszczoty. Same niewiadome!
- Ty tu rządzisz - odparł i postanowił tym razem samemu podziałać. Wiedział, że jest przystojny i może działać na innych dość mocno. Nie potrzebował do tego mocy, wystarczyła przystojna twarzyczka i doświadczenie we flirtowaniu. Jego ręce znalazły się na torsie mężczyzny, powoli zjeżdżał po jego koszulce, aż znalazł się mniej więcej na linii, gdzie zaczynały się spodnie. Wsunął pod materiał ubrania swoje ręce i ponownie sunął nimi wyżej, tak aby dotykały nagiej skóry.
- Możesz mnie potraktować jak przyjemny dar od losu albo dżinna, który spełni każde twoje życzenie - odparł ale nie mógł jednak za bardzo się skupić kiedy mężczyzna drażnił jego szyję. Na szczęście schował kły. Dopiero teraz odkrył jak bardzo mu brakowało naprawdę dojrzałego faceta w życiu, chociaż na jedną noc...

Jeremy Blood - 2017-12-10, 15:31

To co powiedział było prawdą. Jego moce może i mu czasem pomagały jednak w zamkniętym pomieszczeniu miał małe szanse. Zamruczałem kiedy wsunął mi swoje ciekawskie łapki pod koszulkę po czym przyciągnąłem bliżej siebie. Moje libido szalało więc złapałem jego ręce i przyszpiliłem do ściany kąsając delikatnie jego szyję i co jakiś czas zasysając się na niej by stworzyć mały czerwony punkt potocznie zwany malinką. Po usłyszeniu odpowiedzi na moje pytanie puściłem jego ręce.
-Dobrze więc- Wymruczałem mu w szyję i umieściłem swoje dłonie na jego tyłku podnosząc do góry tak by mógł opleść mnie nogami w pasie. Tak więc ruszyłem z nim w ramionach w stronę swojego łóżka na którym położyłem go na tyle delikatnie na ile było mnie stać w obecnej sytuacji. Nie chciałem przecież żeby ucierpiał przed tym co zamierzam zrobić.

Christian Acosta - 2017-12-10, 15:53

Christian wtedy jeszcze nie wiedział, że dokładnie za miesiąc użyje tak dużo mocy, że zdoła zniszczyć dom. Jednakże faktycznie w pomieszczeniach był raczej bezbronny, właśnie dlatego zawsze wolał doprowadzać do konfrontacji na dworze, gdzie mógł doprowadzić do prawdziwego gradobicia, wezwać ogromny wiatr, sprowadzić pioruny z nieba. Mógł zrobić dużo ale trudno mu było zrobić to dużo w domu. Teraz nawet nie chciał za bardzo się opierać. Traktował to jako pewnego rodzaju zemstę za to jak przyłapał swojego chłopaka ostatnio z inną. On tez wcale nie musiał być wierny, nawet tego nie chciał.
Można powiedzieć, że jeszcze przez chwilę czuł tą malinkę na ciele ale nie miał szansy jej dotknąć. Podświadomie zarzucił ręce za szyję mężczyzny i objął go w pasie nogami kiedy tylko poczuł jak ten kładzie swoje dłonie na jego pośladkach i lekko go unosi. Christian faktycznie czuł się teraz jakby był niezwykle lekki i jakby ten facet mógł zrobić wszystko z nim. Nie miałby szansy się mu wyrwać z objęć.
Sam za to przyciągnął go bliżej siebie i wpił się w końcu w jego usta. Chciał poczuć smak warg tego faceta i to nie był taki jednorazowy pocałunek. Smakował go przez długi, długi czas. Niespokojnie wił się na łóżku jakby całe jego ciało domagało się tylko tego jednego. Ocierał się o Jeremy'ego, kusił go, starał się bardziej podniecić. Robił wszystko to co tylko mogło sprawić, że facet na pewno nie będzie delikatny i na pewno nie wypuści go teraz przez najbliższe kilka godzin.

Jeremy Blood - 2017-12-10, 16:10

Uśmiechnąłem się lekko kiedy zniecierpliwiony niedoszły złodziejaszek wpija się w moje wargi. Odpowiadałem na jego pocałunki próbując panować nad sobą jednak kroki które poczynał chłopak skutecznie mi to uniemożliwiały. Byłem już całkiem twardy kiedy ten zaczął się o mnie ocierać. Materiał ciemnych dżinsów nieprzyjemnie uciskał stwardniałego członka przez co powoli traciłem kontrolę nad swoim ciałem. Przycisnąłem go bardziej do łóżka z głuchym warknięciem. Zacząłem kąsać jego wargi i przesuwać po nich językiem prosząc o wstęp do środka. Przy okazji zdjąłem z siebie koszulę i to samo próbowałem zrobić z górnym odzieniem człowieka którego nawet imienia nie znałem. Odpowiadając na ruchy jego bioder ja również poruszałem nimi miarowo przyciskając nasze biodra do siebie z całą moją siłą na moment zapominając o ostrożności.
Christian Acosta - 2017-12-10, 16:58

+18 (dowodziki poproszę)

Można powiedzieć, że to była właśnie druga supermoc Christiana Acosty, skutecznie uniemożliwiał opanowanie się, szczególnie biseksualnym lub homoseksualnym mężczyznom, no i czasami też kobietom ale raczej z nimi nie wchodził w kontakty seksualne. Tutaj było oczywiście wszystko inaczej. Całym swoim ciałem, charakterem i wszystkim co budowało jego, starał się podniecać jak najbardziej mężczyznę aby ten może nawet zapomniał na czym przyłapał Acostę w swoim domu. Swoją drogą dość szybko wylądowali w łóżku, chociaż dla samego Christiana to nie było też coś wyjątkowo nowego.
Przyciśnięcie do łóżka, warknięcie i próba desperackiego smakowania słodkich ust Chrisa, sprawiała że ten stał się bardziej podniecony. Czując jak mężczyzna stara się brać co tylko zechce, czując jego twardą męskość ocierającą się przez materiały spodni nie potrafił się skupić na niczym innym. Chętnie rozchylił wargi aby dać facetowi co tylko ten chciał. Młodzieniec całkiem szybko został pozbawiony górnych warstw ubrania. Nie przeszkadzało mu to. Wręcz przeciwnie, starał się ocierać swoim nagim ciałem o ciało kochanka, którego imienia nawet nie znał. Jednakże to, że kompletnie się nie znali, dodawało gorąca ogólnej atmosferze, która robiła się w tym niewielkim pomieszczeniu coraz to gęściejsza.
Dłonie umieścił szybko pomiędzy ich biodrami. Rozpiął szybko rozporek swoich spodni i kiedy udało mu się to zrobić, nie zsuwał ich z siebie. Nie mógł się powstrzymać przed umieszczaniem dłoni na wypukłości Jeremy'ego. Ścisnął go lekko i zaczął go masować przez niepotrzebny materiał jeansów.
- Nie waż się wypuszczać mnie przed świtem - wyszeptał szybko do jego ucha po czym zaczął całować jego szyję.

Jeremy Blood - 2017-12-10, 17:17

+18

Uśmiechnąłem się delikatnie kiedy chłopak dał mi dostęp do swoich ust. Z pomrukiem zadowolenia mój język zaczął namiętnie zwiedzać wnętrze ust młodego mężczyzny. Kompletnie puściły mi hamulce kiedy to kochanek złapał mojego członka przez dżinsy. Tego było już dla mnie za wiele, zabrałem jego rękę od wypukłości w moich spodniach gwałtownym ruchem. Zdjąłem z siebie spodnie wraz z bielizną najszybciej jak umiałem a dolną część ubioru mężczyzny leżącego pode mną dosłownie zerwałem nie chcąc się z nim bawić przy okazji odrywając się od jego warg. Kiedy usłyszałem jego słowa ugryzłem go w szyję tak żeby poczuł ale nie tak by przebić jego skórę.
-Masz to jak w banku- Odpowiedziałem i zacząłem pocierać nasze członki o siebie gwałtownymi ruchami bioder, uprzednio łapiąc za jego dłonie i przyszpilając je do łóżka tak że nie mógł się mi wyrwać. Ponownie wpiłem się w jego usta czasami lekko przygryzając jego wargi. Co jakiś czas przenosiłem się z ustami na jego szyję którą znaczyłem czerwonymi punktami i śladami ugryzień.

Christian Acosta - 2017-12-10, 18:53

+18

Nie spodziewał się, że ten facet będzie tak bardzo podniecony, że odepchnie jego rękę tylko po to aby jak najszybciej pozbyć się swoich spodni i co gorsza zniszczyć spodnie samego Acosty, który teraz bezbronny leżał na łóżku obcego mężczyzny. Trzeba jednak przyznać, że widok takiego przystojnego chłopaka musiał pobudzać o wiele lepiej niż cokolwiek innego. Jednocześnie całował go nieprzerwanie tracąc niemalże oddech. Robiło się też bardzo gorąco i wcale nie była mowa tutaj o metaforycznym znaczeniu tego słowa. Dosłownie, jakby na dworze temperatura powoli się podnosiła i również w domu było nieco cieplej. W końcu temperatura to była część zjawiska pogodowego. Trudno było stwierdzić czy to faktycznie wina Christiana czy może kwestia przypadku.
Acosta jęknął czując jak ich członki ocierały się o siebie ale niestety nie mógł się ruszyć, bo Jeremy zaciskał dłonie na jego nadgarstkach. W tej chwili Christian miał tylko jedno marzenie. Cholernie chciał posmakować mężczyzny, nie tylko jego ust, jego całego ciała, a już w szczególności kwintesencji jego męskości. Spojrzał więc na niego tymi swoimi błękitnymi oczami, uśmiechnął się kusząco.
- Więc jak teraz ukarzesz złodzieja? - spytał w końcu i przesunął końcówką języka po swoich ustach a następnie chciał sięgnąć nim ust kochanka.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group