zakończone - VIncent - Nicholas
Vincent Edams - 2019-04-12, 13:30 Temat postu: VIncent - Nicholas Ledwie Nicholas odebrał, usłyszał nieco nerwowy głos swojego podopiecznego.
- Ona krwawi - wyrzucił z siebie - Nie wiem skąd, to chyba jakiś krwotok wewnętrzny.
Biedny Vincent, nie miał pojęcia co się dzieje. Choć miał już za sobą pewne rzeczy, tak nie miał pojęcia o kobiecej biologii.
- Mówi, że to jakiś...okres, że potrzebuje prysznica i ubrań i jakiś środków higienicznych - nie miał pojęcia o co jej chodzi, więc powtarzał słowo w słowo - Słowo, nic jej nie zrobiłem, nawet jej nie dotknąłem - uznał, że trzeba od razu zaznaczyć, że ON NIC Z TYM WSPÓLNEGO NIE MA ! NIE MA !
- Co mam zrobić, nie mam tu żadnych leków, ani bandaży, ani niczego. - no niech mu pomaga, w końcu to on ją chciał zostawić przy życiu !
Nicholas Grenville - 2019-04-12, 13:57
 połączenie trwające W tym momencie Nicholas siedział przy swoim laptopie i sprawdzał ważne informacje z tajnych grup forumowych i hakerskich, by wiedzieć to czego rząd nie ujawnia. Szukał prawdy i luk, kiedy to nagle jego telefon zaczął wibrować. Vanessa spała. Widząc iż to Vincent, wziął telefon i wyszedł z pokoju. Ledwo odebrał i przyłożył słuchawkę do ucha, już usłyszał jego nerwowy ton, mówiący o jakimś krwawieniu dziewczyny, nie mając pojęcia skąd się bierze. Pierw Nicholas zmarszczył brwi, nie łapiąc od razu od co chodzi. Ułatwiły mu dopiero kolejne słowa, co w prawiło go w uśmiech. Na szczęście, nie w śmiech.
- Chłopie. Uspokój się i przestań panikować.
Odezwał się, by go pierw uciszyć.
- Słuchaj uważnie. Przygotuj jej miskę z wodą i postaw przy niej. Daj ręcznik by się umyła. Za godzinę przyjadę do Was z potrzebnymi dla niej preparatami i ubraniami. I bez paniki. Ona od tego nie umrze. Później Ci wyjaśnię. Zrozumiałeś?
Nim się rozłączy, wolał poczekać aż ten się uspokoi i przyjmie informację co ma uczynić. A wtedy Nicholas na spokojnie weźmie z ich magazynu higieniczne zapasy i przyjedzie do nich. Wspominając o podaniu jej ręcznika, miał nadzieję, że chłopak skuma że ma ją na ten moment rozwiązać. A takich rzeczy Nicholas przez telefon nie chciał mówić, mając świadomość iż telefony mają podsłuchy.
Vincent Edams - 2019-04-12, 14:16
Słysząc głos Nicholasa (choć przyrzekłby, że coś go rozbawiło) uspokoił się nieco. Nie wiedział co prawda, co dolega Caroline, ale z pewnością nie umrze od tego. Nie bardzo też rozumiał, co miało stać się dalej, ale postanowił wykonać polecenia, bez zbędnych pytań.
- Zrozumiałem. Ale pospiesz się - rzucił do niego i zakończył rozmowe
/koniec
|
|
|