To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

zakończone - Jak uratować stracony wieczór

Vidar Azarov - 2018-12-09, 12:19
Temat postu: Jak uratować stracony wieczór
Vidar szczerze mówiąc nie pamiętał nazwy klubu do którego zaprowadzili go dwaj koledzy z Departamentu. Nie mniej, byli mu wdzięczni za dopięcie pewnego tematu, który uciekł im z rąk, więc wypadało dać im szanse na rekompensatę. Rosjanin nie był największym na świecie fanem klubów topiących swoich klientów w basie i migoczących światłach, które bez wątpienia zamieniałyby epileptyków w warzywka. Wolał picie w towarzystwie dla samego towarzystwa. Ot tak, socjalnie. Niestety, amerykanie nie tak traktowali wspólny wieczór po pracy, ale słaby byłby z Vidara rosjanin, gdyby odmawiał darmowego alkoholu, a dwójka upierała się, że stawia.
Faktycznie z początku było całkiem przyjemnie. Dwójka z oddziału bezpieczeństwa chętnie wymieniała się historyjkami z pacyfikowania mutantów ze swoim taktycznym kolegą, który natomiast chętnie opowiadał o patrzeniu na mutantów przez lunetę karabinu snajperskiego. Niestety, jeden z dwójki która okazywała dziś wdzięczność Vidarowi dostała powiadomienie, że byli gdzieś natychmiast potrzebni. Widać gdzieś jakiś transport musiał napotkać na problemy. Rosjanin nie był od takiej roboty. Szybkie pościgi nie wymagały rekonesansu ani nie dawały czasu na rozstawienie się metodycznemu, acz skutecznemu snajperowi. Nie śpieszył im zatem z pomocą, postanawiając dokończyć banknoty, które zostawili mu koledzy, zanim ucieknie z klubu. Czyli miał przed sobą jeszcze jakieś trzy kolejki.
Przeniósł się na fotel przy barze, dla wygody zamawiania kolejnych kieliszków. Miał z tej pozycji też z resztą całkiem niezły widok na parkiet do tańca. Może i nie pamiętał nazwy tego klubu, ale był z tych lepszych, z szatnią i w ogóle. Stąd było na co popatrzeć, gdyż grudniowy chłód na zewnątrz tutaj nie przeszkadzał patronkom lokalu w ubieraniu się wyzywająco, skoro mogły zostawiać płaszcze nie martwiąc się, że już ich nie zobaczą. Kto wie, może dostrzeże jakąś znajomą twarz i coś się da zrobić z tego wieczoru. Nie było jeszcze tak późno.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group