To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Karty Postaci - Malcolm Ortiz

Anonymous - 2018-08-14, 12:24
Temat postu: Malcolm Ortiz
Malcolm Ortiz
urodzony w Seattle 6 lutego 1996 roku, mieszka tam od zawsze, nie przynależy nigdzie, wizerunku użycza Jake Bass
historia
Kolejna kamienia Seattle i kolejny klient zaliczony. Siedząc na ławce w parku, dopalał ostatniego papierosa i czekał na swojego szefa. Nawet nie pamiętał zdarzeń sprzed dziesięciu lat, kiedy to spadł ze szczytu wprost do rynsztoka, skąd wylądował w łóżkach tych, którzy chcieli płacić mu za spędzenie kilku godzin. Co gorsza, nie czuł się z tym wcale tak źle jak uważał, że mogłoby być. Na początku nienawidził tego co robi ale z czasem doszedł do wniosku, że ma całkiem dobre życie. Mógł imprezować ile chce, mógł brać narkotyki i przebywać w miejscach, do których nie śmiałby wejść jeszcze za życia swoich rodziców. Odkrywając półświatek Seattle poznał możliwości, jakie on stwarza. Cieszył się wolnością, o jakiej wielu mogłoby pomarzyć udając, że szczytem ich marzeń jest dom, dziecko i kochająca żona lub mąż. Takie życie całkowicie nie pasowało do niegrzecznego chłopaka o imieniu Malcolm.
Popiół spadł na jego koszulkę. Strzepnął go i posłał go w wiatr. Przez chwilę śledził jak szare drobinki rozchodzą się na różne strony świata chociaż nie mógł cieszyć się tym widokiem zbyt długo. Poczuł na ramieniu czyjąś dłoń. Jego szef był osobą, z którą Malcolm zdecydowanie nie przespałby się chociażby za milion dolarów. Nie żeby miał dużo kasy ale jednak był to typowy gangster o sporym brzuchu, ubrany w skórzaną czarną kurtkę i sądzący, że może mieć absolutnie wszystko. Z drugiej strony, z tego co wiedział to jego szef był całkowicie hetero a Malcolma traktował bardziej jako rozszerzenie usług, jakie oferowała jego działalność. Wbrew pozorom w półświatku było wielu mężczyzn, którzy preferowali towarzystwo takich niegrzecznych, całkiem dobrze wyglądających chłopaków. Na szczęście w większości ci potrafili o siebie zadbać.
- Masz kasę? - spytał głosem wymęczonym przez wypalenie zdecydowanie zbyt dużej ilości cygar. Chłopak skrzywił się słysząc nieprzyjemny, charczący głos. Kiedy jednak odwrócił się do swojego szefa, na jego ustach już widniał pogodny, nieco nonszalancki uśmieszek.
- Oczywiście. Całe trzy stówki, plus premia za doświadczenie - odpowiedział i mrugnął porozumiewawczo do szefa dając mu do zrozumienia, że Malcolm naprawdę potrafił dać z siebie wszystko. Przekazał odliczone pieniądze szefowi, chociaż premię zatrzymał dla siebie. Szef następnie odliczył odpowiednią kwotę i dał kolejną stówkę Malcolmowi. - Kiedy następny klient? - spytał w końcu mając nadzieję na kolejny zarobek. Ostatnio spodobała mu się jedna bluza chociaż musiał jeszcze kilka razy świadczyć swoje usługi żeby na nią uzbierać.
- Dziś po południu, adres wyślę smsem. Masz się przy nim postarać, dobrze płaci chociaż pozostali mówili, że jest wymagający - odparł. Po plecach Malcolma przeszedł dziwny dreszcz, jakby słowo "wymagający" było kluczem do ekscytacji.

Zawsze szczęśliwy, zawsze doskonale ułożony i grzeczny. W rzeczywistości, gdzieś w jego wnętrzu budowała się frustracja, potwór, który pragnął wyjść na wolność i oddać się całkowicie światu, który był tak odległy jak gwiazdy, na które wpatrywał się wieczorami. Marzył o tym, żeby wyrwać się z kajdan rodziców i żyć po swojemu. Niestety musiał znać ograniczenia i ręce, które za dziecka dotykały go absolutnie wszędzie. Kto by pomyślał, że największą krzywdę wyrządzi mu ktoś bliski? W końcu za każdą wzorową rodziną kryje się mroczny sekret, o którym mówi się jedynie za zamkniętymi drzwiami, przy zgaszonym świetle. Ten sekret był jedną z układanek, które miały doprowadzić do ujawnienia się pełnego potencjału, który skrywały geny Malcolma. Okazało się, że to on był przyczyną zabicia wszystkich ze swojej rodziny. Miał wtedy dwanaście lat. Kolejny raz jego wuj przyszedł do jego pokoju, kiedy chłopak chciał już spać. Miał dość jego szorstkiej skóry i zapachu oddechu, który przesiąknięty był alkoholami. Kiedy zaczął się do niego dobierać, Malcolm powiedział pierwsze "dość". Później była tylko ciemność przerwana krzykami, zapachem spalenizny. Po tym zdarzeniu pierwsze co zobaczył to biały sufit szpitala. Okłamał policję, że nie pamięta co się stało, że chyba był to jiż wybuch gazu. W końcu kiedy nastąpił wybuch jego mocy, można było poczuć gaz, który ulatniał się w kuchni. Dowiedział się, że wszyscy będący wtedy w domu oraz w okolicy zginęli. Jego rodzice, kucharka, sprzątaczka, niania. Wszyscy poszli z dymem, nie było nic do zbierania. Był mocno poraniony ale młode ciało o wiele lepiej się regenerowało.
Przez krótki czas przebywał w domu dziecka ale kiedy osiągnął w końcu piętnaście lat, uciekł. Nie sprawiało trudności to komuś z mocą telekinezy. Od ucieczki zaczął mocno ćwiczyć się w swojej mutacji, aż pewnego razu został złapany przez ludzi jakiegoś gangu. Nie wiedział co chcieli z nim zrobić ale widocznie zdawali sobie sprawę z tego, że miał on nadprzyrodzone zdolności i chcieli go wykorzystać do własnych celów. Niestety poza mocami wynikającymi z mutacji, Malcolm miał im dość mało do zaoferowania. Ten, którzy przewodził gangowi dał chłopakowi propozycję nie do odrzucenia. Miał on pracować jako męska prostytutka dla innych facetów i dzielić się zyskami ze swoim szefem, a ten miał go chronić przed rządem, który polował na mutantów. I tak zaczęła się wątpliwej jakości kariera chłopaka, który co noc gościł w łóżkach mężczyzn. Na początku nienawidził tego, brzydził się sobą, ale kiedy zobaczył, że kasa jest coraz większa zaczął nawet lubić uprawianie seksu dla pieniędzy. W zasadzie z czasem tak polubił seks, że bez problemu oddawał się facetom, nie trzeba było go specjalnie przymuszać. Jego charakter powoli się zmieniał, stawał się kimś niegrzecznym, pozbawionym moralności chłopakiem, który zyskał pewność siebie oraz fakt, że ci wszyscy mężczyźni pragnęli jego ciała, jakby był zrobiony co najmniej ze złota. W końcu nauczył się to wykorzystywać. Widząc jak zaradny jest chłopak, jego szef był zadowolony ze współpracy z nim. Teraz życie chłopaka jest pełne zabawy, imprez, narkotyków, papierosów i alkoholu. Cieszy się życiem, które kiedyś było dla niego niedostępne, a teraz miał je na wyciągnięcie ręki.

Oczywiście nie może obejść się bez żadnych problemów. Na razie nie przyłapano go na używaniu mocy, a ci co o nim wiedzą raczej nie chcieliby stracić mutanta z mocą telekinezy. Malcolm jednak cieszy się, że są mutanci, którzy mogą być zdolni do przeciwstawienia się reżimowi rządu i ma nadzieję, że za niedługo władze USA upadną a zamiast tego ludzie przyszłości, ludzie tacy jak on zaczną rządzić na tym świecie. Można powiedzieć, że jest konserwatywnym wolnościowcem, który na razie ucieka od rządu ale zbiera siły na walkę z tymi, którzy są zbyt słabi aby zaakceptować mutantów jako równych sobie. To właśnie poniekąd ukształtowało Malcolma, dało mu poczucie, że jest kimś lepszym niż zwykły homo sapiens. Twierdzi, że mutanci są jedynie dalszym etapem ewolucji, którego nikt nie zdoła już zatrzymać. Narastający konflikt rodzi chaos, a on z kolei gardzi porządkiem, który chce wprowadzić rząd.
charakter
Burza jest idealną metaforą, która przedstawiałaby całość osobowości Malcolma. Chłopak jest nieprzewidywalny i chyba właśnie w tym tkwi cały jego urok. Pozbawiony jest wielu hamulców moralnych i potrafi posunąć się do tego, czego nie podjęłaby się ponad połowa społeczeństwa. Był świadkiem wielu przestępstw, nawet zabójstw, więc z czasem nauczył się kontrolować swoje wyrzuty sumienia. Z grzecznego i ułożonego bogatego dzieciaka stał się manipulatorem, który wykorzystuje innych do swoich celów. Jego cele życiowe nie są skomplikowane, w zasadzie Malcolm nie ma żadnych planów w życiu a jedynie czego pragnie to wolność od wszystkiego. Nie obchodzi go, że ktoś może czuć się niebezpiecznie wśród mutantów, nie obchodzi go rząd, który chce inwigilować wszystkich i wszystko. Swoje moce uważa za coś użytecznego i bardzo chętnie je wykorzystuje przy wielu okazjach.
Jego poczucie wolności i niezależności jest u niego bardzo silne, chce walczyć o to, żeby mieć w życiu spokój od policji czy rządów. W zasadzie poniekąd wspiera anarchię, bo uważa, że porządek już dawno przestał być na czasie. Teraz dla niego modny jest jedynie chaos i śmieje się w twarz każdemu z tego idealnego, ułożonego społeczeństwa, kto uważa, że ma dobrze w życiu. Posmakował życia w więzieniu porządku oraz pośród chaosu i zdecydowanie druga opcja bardziej go skusiła.
Nie stroni od narkotyków czy używek. Skoro nic go nie ogranicza to nie widzi problemu, żeby od czasu do czasu wciągnąć kreskę czy uchlać się do nieprzytomności. W zasadzie to nawet nie jest od czasu do czasu a względnie często. Malcolm często mówi, że utknął w młodości i raczej nie zamierza z niej wychodzić.
opis mocy
Telekineza - moc która umożliwa mu poruszanie obiektami na odległość. Zaliczają się tutaj zarówno lekkie jak i ciężkie rzeczy. Za obiekty uważa się zarówno rzeczy nieożywione jak i ludzi czy zwierzęta. Im większy ciężar podnoszonego przedmiotu tym bardziej się męczy. Rzucanie przedmiotów jest dla niego łatwiejsze niż ich utrzymywanie w powietrzu.

Poziomy:
I (1%-10%) - może manipulować obiektami, których ciężar stanowi ćwiartkę jego masy ciała. Dodatkowo nie jest w stanie unosić obiektów, a jedynie wyrzucać je w konkretnym kierunku, na zasadzie odpychania ich od siebie. Nie kontroluje dalszego lotu. Na tym poziomie moc działa jednorazowo i po każdym jej użyciu w jednym poście, musi odpocząć przez jeden post.

II (11%-20%) - może unosić obiekty, których ciężar stanowi ćwiartkę masy ciała i utrzymywać je w powietrzu przez 3 posty. Może rzucać przedmiotami, których masa stanowi połowę ciężaru jego ciała ale nie jest w stanie nimi manipulować w powietrzu. W tym przypadku mocy może używać przez 3 posty ale musi odpoczywać 2 posty. Czas odpoczynku zmienia się w zależności od tego, czy mocy używał przez maksymalny czas, czy moc wykorzystywał niepełną ilość czasu.

III (21%-30%) - może unosić obiekty, których ciężar stanowi połowę jego masy ciała. Obiekty takie może unosić przez 3 postów, a kolejne 2 musi odpoczywać. Może rzucać obiektami, które stanowią 3/4 masy jego ciała, w tym przypadku rzut wymaga jednego postu, a następny post musi przeznaczyć na odpoczynek. Nie potrzebuje odpoczynku przy rzucaniu obiektami o masie równej ćwiartce jego ciała, chociaż po pewnym czasie nadmiernego używania zdolności zaczynają się krwotoki z nosa.

IV (31%-40%) - może unosić obiekty, których ciężar stanowi 3/4 jego masy ciała. Obiekty unosi przez 4 posty, a kolejne 2 musi odpoczywać. Może rzucać obiektami, których ciężar jest równy masie jego ciała. Rzut wykonuje w jednym poście, z kolei kolejny post odpoczywa. Możliwe jest rzucenie przez niego obiektami o masie równej połowie masy jego ciała przez 5 postów pod rząd, z kolei 3 posty musi po tym odpoczywać. W przypadku nadmiernego używania tej mocy do krwotoków z nosa dołącza ból mięśni porównywalny do posiadania zakwasów.

V (41%-50%) - może unosić obiekty, których ciężar jest równy jego masie ciała. Obiekt taki może unosić przez 5 postów, z kolei kolejne 3 posty musi odpoczywać. Może rzucać obiektami, które o 25% przekraczają masę jego ciała. Może rzucać obiektami, których ciężar stanowi 3/4 masy jego ciała przez 5 postów pod rząd ale musi po tym odpoczywać kolejne 3 posty. Nadmierne używanie zdolności prowadzi do krwotoków, później do bólu mięśni oraz bólu głowy.

VI (51%-60%) - następuje ewolucja jego zdolności. Poprzednie poziomy umożliwiały mu na mało precyzyjne manipulowanie obiektami, teraz jest w stanie manipulować dokładniej obiektami. Może kontrolować obiekty w locie oraz manipulować małymi mechanizmami, takimi jak zamki w drzwiach. Na tym poziomie nie dochodzą nowe dolegliwości nadmiernego korzystania ze zdolności, chociaż manipulowanie małymi obiektami częściej wywołuje bóle głowy.

VII (61%-70%) - Może unosić obiekty, których masa przekracza o 25% ciężar jego ciała. Obiekty takie może unosić przez czas 5 postów i musi odpoczywać po tym 3 posty. Może rzucać przedmiotami o masie o połowę większej niż masa jego ciała, z kolei rzucanie obiektami o masie równej masie ciała możliwe jest dla niego przez 4 posty pod rząd ale po tym musi odpoczywać 2 kolejne posty. Nadmierne używanie mocy może doprowadzić do powstawania guzów na mózgu, chociaż na tyle nieskomplikowanych, że można je usunąć operacyjnie.

VIII (71%-80%) - może unosić obiekty, które o połowę przekraczają ciężar jego ciała. Obiekty może unosić przez 5 postów i musi odpoczywać po tym 4 posty. Może rzucać obiektami, których ciężar stanowi 175% masy jego ciała. Z kolei rzucanie obiektami o masie większej niż 25% masy jego ciała nie męczy go przez 4 posty, z kolei 2 posty musi po tym odpoczywać. Na tym poziomie nie pojawiają się dodatkowe dolegliwości.

IX (81%-90%) - może unosić obiekty, które stanowią 175% masy jego ciała. Obiekty takie może unosić przez 5 postów i musi przy tym odpoczywać 3 posty. Może rzucać obiektami, które dwukrotnie przekraczają masę jego ciała. Z kolei rzucanie obiektami, które przekraczają masę jego ciała o połowę nie męczy go przez 4 posty ale musi odpoczywać kolejne 3 posty. Na tym poziomie mogą pojawić się złośliwe zmiany w jego mózgu i trudniejsze do wyleczenia guzy, które mogą doprowadzić do śmierci przy nadmiernym używaniu zdolności.

X (91%-100% - może unosić obiekty, które stanowią 200% masy jego ciała. Obiekty takie może unosić przez 5 postów i musi po tym odpoczywać 3 posty. Może rzucać obiektami, których ciężar jest dwa razy większy niż masa jego ciała bez odpoczynku przez 4 posty ale musi po tym odpoczywać kolejne 2 posty. Obiekty, które stanowią 150% masy jego ciała może rzucać pod rząd przez 5 postów po czym musi odpoczywać 3 posty. Na tym poziomie nadmierne korzystanie z mocy może kończyć się zerwaniem włókien mięśniowych, śpiączką, obfitymi krwotokami z uszu, nosa i oczu a w ostatnim rozrachunku nawet śmiercią. Takie objawy dodatkowo pojawiają się na niższych poziomach, kiedy stara się przekroczyć progi swoich możliwości. Zwykle się to oczywiście nie udaje.
ciekawostki
- Nie stroni od wszelkiego rodzaju używek,
- Seks jest dla niego tak naturalny jak oddychanie,
- Kilka razy próbował przekonać się do relacji z kobietami ale jednak doszedł do wniosku, że to zdecydowanie nie dla niego,
- Często można go spotkać w parku z książką,
- Zna mroczne zakątki Seattle, po których to chętnie chodzi,
- Od dawna nie jadł domowych obiadów, jak już je to w knajpach czy restauracjach, jak jakiś klient go zaprosi,
- Pomimo tego, że świadczy głównie usługi seksualne to jednak często klienci chcą z nim spędzić więcej czasu tak po prostu, żeby pogadać, obejrzeć film czy iść na coś co można by było normalnie określić randką,
- Ulubiony zespół Malcolma to Set it off,
- Często go można spotkać na siłowni, w końcu zarabia głównie swoim ciałem, więc musi o nie dbać.



Anonymous - 2018-08-15, 10:56

Można sprawdzać :D
The Gifted - 2018-08-15, 21:05

Sprawdzane!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group