To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

zakończone - Echo & JJ - cela

Ophelia Engel - 2018-05-30, 14:25
Temat postu: Echo & JJ - cela
Byłam tu od niedawna.
Nie potrafiłam się jeszcze odnaleźć. Nie znałam swojego miejsca. Będąc przytłoczoną całe swoje życie, chciałam się w końcu wybić. Chciałam móc decydować o sobie.
Chciałam być wolna.
Moje marzenia jednak nie miały tutaj znaczenia. Nie liczyło się to, czego ja oczekuję, a czego ode mnie oczekują. To właśnie dlatego od dnia, kiedy mnie tu przyjęto, nie dawano mi wytchnienia.
Wciąż nowe badania, wciąż nowe eksperymenty, wciąż przesuwanie granic... Robione wszystko, byle wymusić na mnie użycie mocy - jak nie po dobroci, to siłą. Właśnie dzisiaj był jeden z tych dni, których nie lubiłam najbardziej. Nikt się nie patyczkował, używano wszelkich form przymusu, byle tylko wydobyć TO. TO, czyli wynik tej dziwnej mutacji, która z jakiegoś powodu się we mnie aktywowała.
Gdy kończyli, gdy nie byłam już w stanie nic więcej zrobić, gdy byłam już na wykończeniu... Wcale nie było lepiej. Mogłeś jeszcze oberwać za to, że tak mało zrobiłeś. W końcu jesteśmy tylko królikami doświadczalnymi. Nie mamy dla nich wartości, póki nie staniemy się kundlami - idealnymi żołnierzami, gotowymi przyjąć każdy rozkaz.
Odprowadzano mnie do celi, której tak nie znosiłam. Była obskurna, ciasna i musiałam ją dzielić z inną dziewczyną, która nie była tak źle traktowana. Z nosem utopionym w książkach, siedziała każdego dnia, patrząc, jak traktują innych. Jej nie wyciągano na siłę z celi. Ona wracała samodzielnie. Nie wpychano jej - jak mnie - tak, by uderzyła o podłogę. Nie widziałam na jej ciele siniaków i zadrapań - a przynajmniej nie w tak dużej ilości, jak u siebie. Zazdrościłam jej? Z pewnością. W końcu jak można nie zazdrościć tak dobrego traktowania?
Chciałam być nią. Duma jednak nie pozwalała mi o tym mówić, czy prosić o radę, gdy kolejny raz wylądowałam na kolanach, uderzając o ziemię, nim drzwi od celi się za mną zamknęły...
- Nic nie mów... - Mruknęłam tylko, zachrypniętym głosem. Ból gardła dawał mi się we znaki, podobnie jak bóle mięśni i poparzenia po paralizatorze - za każdy niewykonany rozkaz. Całe jednak szczęście - spod ubrań nie było tego tak widać, choć pewnie blada twarz wystarczająco zdradzała moje wycieńczenie...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group