To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Relacje - Sarah

Sarah Hopper - 2018-04-07, 11:16
Temat postu: Sarah
Sarah Hopper

W telegraficznym skrócie: Urodziłam się 25 (i pół) lat temu w Seattle i mieszkałam tam do 15. roku życia. Kolejne 3 lata spędziłam w kanadyjskiej Ottawie, już jako Amelia Blanc, i ten okres okazał się dla mnie szczególnie burzliwy - odkryłam mutację, naraziłam się bardzo niebezpiecznym ludziom, nauczyłam się kontrolować swoją moc i walczyć. Do Stanów wróciłam w 2010 roku i początkowo podróżowałam samotnie po kraju, żeby koniec końców zatrzymać się w Detroit. Tam żyłam względnie pokojowo do 2014 roku, trzymając się z grupą mutantów. Po lipcowym ataku terrorystycznym wróciłam do Seattle żeby sprawdzić, co dzieje się z moją rodziną i od tego czasu przebywam w okolicy, starając się przetrwać.

Szukam właściwie wszystkiego, od zapomnianych znajomości z dzieciństwa, przez wszystkich, których mogłam poznać w trakcie orbitowania między ukrywającymi się grupami mutantów, po ludzi, którym z jakiegoś powodu podpadłam (nie trzeba będzie szukać daleko). Lubię relacje nieszablonowe i nieoczywiste, lubię też wymyślać, także zapraszam mocno. <3
relacje
(kiedyś to uzupełnię)


William Hopper - 2018-04-07, 11:32

Cześć siostro :box: Kiedy robimy nasze rodzinne spotkanie? c:
Sage Ackerman - 2018-04-07, 11:35

Na dobry początek - trzy lata to nie taka znowu wielka różnica, więc chodź znać się z dzieciństwa! Może nawet z sąsiedztwa? A co dalej, gdy tak brutalnie serce zostało zranione, bo Sarah wyjechała wcześnie z Seattle? I jak to przełożyć na teraz? :think:
Sarah Hopper - 2018-04-07, 12:16

Cześć, bracie marnotrawny! <3 Ilość moich wątków oscyluje aktualnie na poziomie zera absolutnego, więc powiedz tylko słowo i gramy. 8)

Sage <3 trzy lata to właściwie prawie dwa, bo urodziłam się w środku grudnia, to jak najbardziej możemy kombinować coś z dzieciństwa! W dodatku jestem wielką fanką karty (ma jakiś taki life is strange'owy vibe - przypadek?), więc wezmę od Ciebie wszystko; na razie mam w głowie tylko strzępki, ale jeżeli chodzi o teraz, to może skorzystałam kiedyś z Twojego domowego schroniska dla mutantów? Obiecuję, że dokładam wszelkich starań, żeby nie ściągać gospodarzowi problemów na głowę, sprzątam po sobie, nie chrapię w nocy i potrafię zrobić najlepsze na świecie naleśniki z jagodami. ^^

Sage Ackerman - 2018-04-07, 13:19

Ooo, to dobry vibe, choć podłapane z tego została Prospera i może dwa, trzy zapiski z dziennika. Teraz, jak na to spojrzę tak po kilku dniach, faktycznie - trochę Amber? Sarah mogła być wtedy za dziecka odpowiednikiem Chloe tak trochę - co swoje przeżyły, to przeżyły i nie mówię o podpaleniu od razu parku nieopatrznie, ale może wagary i przejażdżka pociągiem z pustymi wagonami dostawczymi? :lol:
Nadrabianie minionego czasu podczas bunkrowania Hopper w piwnicy w cenie? A za naleśniki pewnie Heath obsypał ją złotem, bo wiadomo, wszystko, czego akurat siostra nie zrobi, smakuje o wiele lepiej (niewdzięczny pasożyt w odwiecznej komitywie z odwiedzającymi mutantami anty-Sage). Powiedz mi tylko, kiedy chciałabyś, aby to się odbyło w ostatnim czasie? Czy może dopiero się stanie? I jaki był motyw - ścigana, poobijana, szukała schronienia innego niż własne lokum, gdzie mogła zostać namierzona?

Anthony Evans - 2018-04-07, 16:31

Mogę Cię przygarnac :3
Colleen Marie - 2018-04-07, 16:35

przychodzę, ale nie chce mi się myśleć... :box:
Sarah Hopper - 2018-04-07, 22:28

Sage, nielegalne przejażdżki wagonami brzmią super, Sarah raczej nigdy nie miała wielu przyjaciół - trzymała się mocno na uboczu, trenując sobie w spokoju swoją siatkówkę - ale jeżeli chcesz, to Sage mogła być jedną z tych nielicznych i mogły razem odkrywać uroki dorastania. :roll: Sarah wyjechała trochę niespodziewanie i po cichu, i pewnie znajomość się mocno rozjechała, ale myślę, że starałaby się chociaż zostawić jej wiadomość ze strzępkami wyjaśnień i z prośbą o zrozumienie. Co do spotkania po latach, to trzy-cztery lata temu Sarah wróciła do Seattle, próbując odszukać rodziców, ale zamiast tego wpadła prosto na oddział Niebieskich Szwadronów i ledwo udało jej się uciec, ale po wszystkim nie miała się gdzie podziać - może właśnie wtedy wpadła na Sage i zatrzymała się u niej na kilka dni/tygodni? Od tej pory stara się przetrwać raczej na własną rękę, ale możemy uznać, że pozostają ze sobą w kontakcie, przynajmniej od czasu do czasu - i że Sage (notabene po raz kolejny) jest jedną z niewielu osób, którym Sarah może ufać?

Anthony, już będziemy ogarniać, zdefiniuj tylko, co rozumiesz przez przygarnięcie? ^^ (Pewnie i tak to od Ciebie kupię, bo nazywasz się jak mój zaginiony ukochany i w dodatku też potrafisz walczyć.)

Colleen, pomyślimy razem, powiedz tylko, czy chcesz kombinować coś z przeszłości, czy zaczekamy chwilę, aż przywlokę się do Bractwa (bo planuję!)? <3

Colleen Marie - 2018-04-08, 08:23

W sumie różnica wieku między nimi nie jest tak duża, więc mogłyby się w sumie znać ze Seattle :roll: może jak Col była na jakiejś wycieczce z rodziną jako nastolatka, to się odłączyła od nich, zgubiła się w mieście, wpadła na Sarę, ta pomogła jej się odnaleźć, może później spotkały się jeszcze kilka razy - kontakt się urwał, jak Colleen z matką założyły Bractwo, no i teraz to do rozegrania na fabule ^^
Sage Ackerman - 2018-04-08, 18:43

Bierem to! Sage Sendlerowa ugości i przechowa, a stara przyjaźń ponownie rozkwitnie (albo nie!) do tego stopnia, że jeszcze obie będą uciekać z Seattle przed psiakami pociągiem, hyhy! :lol:
Sarah Hopper - 2018-04-10, 23:43

Jakby ktoś jeszcze nie zauważył, jestem najgorsza w odpisywaniu w relacjach.

Colleen, przypadkowe spotkanie w Seattle brzmi okej - musiałoby to tylko być w miarę wcześnie, bo Sarah nie miała jeszcze skończonych 15 lat, kiedy wyjechała do Kanady, więc Col miałaby wtedy 12. I właściwie chyba nawet pasuje to do Twojej historii - czująca-się-niesamowicie-dorośle Sarah mogłaby pomóc Colleen się odnaleźć, a przy okazji mogłyby nawiązać coś w rodzaju zalążka młodzieńczej przyjaźni. Bardzo krótkotrwałej, bo przerwanej dosyć niespodziewanie przez wyjazd Sary, ale może da nam to lekkie tło, jak już się spotkamy w fabule! :dance:

Sage, no to chyba wszystko już wiemy, daj znać, kiedy mogę Cię porwać do pisania. <3

Cassandra Gardner - 2018-04-15, 01:52

Miałam wpaść, także wbijam. :hug:
Myślę, że tutaj fajnie byłoby coś złapać pomiędzy 2010 a 2014 czy tam nawet 2013 - gdzieś przed tym Detroit. Chwilowo wpadły mi do głowy dwa ewentualne powiązania. Albo oparcie czegoś po prostu na relce z samą Cass, albo pójście w coś jak przy bracie Sarah, czyli w związku z szemranymi biznesami gardnerowego ojca. Aczkolwiek możemy coś jeszcze innego ogarnąć. <3

Christian Wilson - 2018-04-15, 18:11

Cóż możemy iść dwie strony poluje na ciebie albo też poznaliśmy się jakieś trzy lata temu kiedy jeszcze nie byłem d.o.g.s


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group